Afery o Orła ciąg dalszy
Nie milkną echa po zaprezentowaniu oficjalnych koszulek Polaków na Euro 2012. Przynajmniej co drugi kibic jest wstrząśniety wyborem reprezentacyjnych strojów, a także sławy sportu nie ukrywają rozgoryczenia.
"To nie jest skandal, to jest sabotaż bandy grabarzy polskiej piłki, którą trzeba jak najszybciej usunąć i wprowadzić kuratora do PZPN-u. Po ukonstytuowaniu się komisji sejmowej zajmę się tą sprawą. Przekornie mogę powiedzieć, że dziękuję tym grabarzom, bo ja już od pół roku mówiłem, że brzydzę się koszulką tego zespołu. Dla mnie to nie jest reprezentacja Polski, tylko drużyna PZPN-u"- komentuje sprawę Jan Tomaszewski.
"Nie ma co nad tym dywagować, zawsze będą za i przeciw - mówił kapitan reprezentacji
Jakub Błaszczykowski, ale minę miał kwaśną - nie ma orzełka, ale logo PZPN w jakiś sposób do niego nawiązuje"- z kolei mówi niepewnie kapitan kadry- Jakub Błaszczykowski.
"To nie była nasza decyzja, ale rozumiem kibiców. Na koszulce zawsze było godło, a teraz nastąpiła zmiana. Choć z tego, co wiem, to w większości reprezentacji na strojach znajduje się coś innego niż godło. Polska dokonała zmiany w trudnym czasie przed Euro. Mam jednak nadzieję, że wszyscy zrozumieją, na czym to polega"- takim słowami wyraził swoje zdanie
Robert Lewandowski.
"To nie do nas pytanie. My gramy w piłkę, reprezentujemy nasz kraj i niech tak zostanie. Oczywiście, że ta sprawa ma dla nas znaczenie. Wiemy, jak wygląda godło naszego kraju, ale co ja mam powiedzieć? Może z orzełkiem byłoby lepiej? Każdy się do niego przyzwyczaił… Ale logo też jest ładne" ironizuje inny Reprezentant-
Rafał Murawski.
A co na to były Reprezentant Polski? "Ja zawsze podkreślałem, i nie były to tylko puste słowa czy przenośnia, że gra z orzełkiem na piersi to jest coś wyjątkowego. Dlatego ten symbol musi być na koszulce, tymczasem na tych najnowszych strojach naszej reprezentacji ktoś próbował pokombinować i... przekombinował"- bez ogródek wyznał
Bartosz Bosacki.
Głos w sprawie zabrał także prezes Stowarzyszenie Twórców Grafiki Użytkowej- Dawid Korzekwa: "Problemem nie jest wygląd tego znaku, tylko fakt, że jest to logo organizacji, która funkcjonuje w Polsce, a nie symbol Polski. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego widnieje pod nim napis "Polska", a nie "PZPN". Przecież to nie jest symbol Polski, on nie może funkcjonować zamiast symbolu narodowego".
Polscy sportowcy innych dziedzin jasno twierdzą, że nie wyobrażają sobie reprezentowania bez symbolicznego Orła na piersi. Największą frustrację zaś wykazują kibice na forach i portalach. Także na treningu kadry dali o sobie znać wywieszając transparent "Tradycja zobowiązuje, nowym strojom nikt nie kibicuje". Mówi się już, że kibice "podziękują" PZPN-owi za stroje na trybunach meczu z
Włochami, który odbędzie się w piątek o 20:45.
Co ciekawe powstała specjalna strona na facebooku w ramach hasła "Tak dla orła na piersi!". Ową stroną można zobaczyć
tutaj
Jak komentuje całą sytuację sam PZPN? Niestety tylko czas na rozmowę miała rzeczniczka PZPN, która twierdzy, że 70% kibicom...podobają się koszulki. Czyżby matematyka w listopadzie 2011 roku się zmieniła? Pani Agnieszka Olejkowska dodaje także, że zmianić koszulki można dopiero za 2 lata.
(gazetawroclawska.pl/wp.pl/pilka.pl)