Aby pisać komentarze należy zalogować się.
#43
|
25.11.2010 13:31
|
cuchu
z ta liga wloska w opowiesciach to juz poleciales:D od poczatkow futbolu sa 3 czolowe ligi i pare sezonow slabszych czy lepszych w wykonaniu zespolow jakiejs ligi tego nie zmieni wbijcie sobie to lepiej do glow bedzie mniej bzdur wypisywanych na forach
Nie no przecież Juve wygrało rok wcześniej, więc co to za tajemnica. Każdy prawdziwy kibic Juve to będzie wiedział. 3 finały pod rząd.
Z Seriea1 nie da się prowadzić polemiki więc proponuję tego nie czynić. Czas pokaże, która liga jest najlepsza. Póki co obserwujemy tonięcie Calcio.
Seriea1
pierwszy raz sie spotkalem z kims dla kogo jest wazniejsze zagranie w finale niz zwyciestwo.
Zapytaj sie jakiegos kibica kiedy ostatni raz wygral Juve LM, ciekawe co Ci odp? Hmmm nie pamietam
a jak sie zapytasz kiedy Dortmund ? to odp bedzie prosta bo napewno bedzie wiedzial
Weźcie jedno pod uwagę. Niemcy może nie szastają tak kasą jak Włosi, ale ta liga ma przyszłość, włoska póki co skupia się na wzajemnym podkładaniu sobie kłód pod nogi. Niesnaski pomiędzy klubami powinno się rozstrzygać na boisku a nie poza nim. We Włoszech panuje jeden wielki burdel, anarchia można powiedzieć. Do tego dochodzi korupcja i fałszerstwa finansowe. W Niemczech wszystko jest poukładane, do tego ich infrastruktura sportowa jest na dużo lepszym poziomie. Prędzej czy później przegonią Serie A, ale to głównie z winy władz Calcio i tej całej rozdmuchanej afery calciopoli.
Co do wyniku Romy, zwycięstwo po męczarniach. W tym sezonie Bayern oberwał już od dużo słabszych drużyn. Ten jeden mecz nie jest odpowiedzią na to, która liga jest silniejsza. O tym stanowi ranking, a ten prawdopodobnie zmieni się na korzyść Niemców.
O lidze włoskiej za kilkanaście lat będzie można już tylko usłyszeć w opowieściach, bo mało kto będzie zainteresowany jej aktualnym stanem. Chyba, że coś w końcu się zmieni, ale zaczynam w to wątpić.
troche zle to napisalem. Ale nie zmienia to faktu ze on napewno uwaza ze Wlosi maja wiecej topowych zespolow niz Milan i Inter.
Koleś porównuje 97 do 2003 roku.6 lat roznicy haha
Dlaczego ma nie pisać że Włosi mają więcej topowych drużyn, nawet jak wziąć Twoje rozważania za prawdę absolutną to widać czarno na białym: 2 to więcej niż 1.
uwazam ze Wlosi maja tylko dwa zespoly, ktore moga walczyc z kazdym Inter i Milan. Natomiast Niemcy maja tylko Bayern. Ktore zespoly wygrywaly LM w ostatnich 10-ciu latach ? Inter, Milan i Bayern.
Harry20
Wiec nie pisz ze Wlosi maja wiecej topowych druzyn. Maja dwa topowe Inter i Milan. Tylko nie pisz ze o Juve zapomnialem bo gralo w 2003 w finale to odp Ci ze Dortmund wygralo 1997 LM a z kim to napewno wiesz:).
#35
|
24.11.2010 19:00
|
rati
Ładne przebudzenie Romy. Z małą pomocą "z niebios", ale zawsze.
Gomez to obecnie TOP5 napastników europejskich.
Po prostu Włosi mają więcej drużyn topowych a Niemcy mają lepszy środek tabeli. Nie ma sensu spekulować bo to jest jedyna przyczyna tych sporów
#33
|
24.11.2010 18:02
|
Fyfu
sa za slabe na LE:)
#22 a jak to jest w wloskimi druzynami w LE? sa slabsze, czy lubia przegrywac tak po prostu?
#31
|
24.11.2010 17:42
|
Ovies
Seriea1 i jak tu można z Tobą poważnie rozmawiać? No dobrze, zobaczymy. Tak jak zobaczymy masę komentarzy Twoich i Tobie podobnych mądrali, że sędziowie gnębią i krzywdzą włoskie kluby, gdy te będą przegrywać w fazie pucharowej...
Stwierdzam jedynie fakty, które chyba nie wszyscy tu dostrzegają.
dziękuje, dobranoc
Jasna sprawa że gdyby wczorajszy mecz Roma - Bayern był np 1/8 finału, to nic podobnego by sie nie wydarzyło
tak to sobie tłumacz :)
Racja Ovies, kibice Bayernu raczej szczególnie się tą porażką nie przejmą, bo po co skoro wyjście z 1-ego miejsca i tak będzie..
Co do samego meczu. Jeśli Bayern chce to potrafi zdominować rywala totalnie. Tak jak w pierwszej połowie. Ale niestety później (i tu wina leży po stronie van Gaala za takie mentalne przygotowanie drużyny) zawodnicy zupełnie sobie odpuszczają i tylko od czasu do czasu próbują rywalom przeszkadzać. Tak było z M'gladbach, Leverkusen i wczoraj z Romą. Na takim poziomie jest to niedopuszczalne.
Tak jak i niedopuszczalne jest, aby w tak wielkim i potęznym klubie grali na środku obrony tacy amatorzy jak Buyten i Demichelis, którzy poziomem mogą się równać z Arboledą i innymi polakami. Breno, który w ostatnim ligowym meczu bił na łeb na szyje Buytena siedzi na ławce (a dopiero co wrócił po kontuzji i powinien się ogrywać we właśnie takim meczu 'o nic' jak wczorajszy).
Co do samego przebiegu meczu to prawdą jest, że sędzia bardzo mocno zaważył na wyniku. Przed samą przerwą przy wyniku 2:0 ewidentny karny za faul na Ribery'm, a chwile potem długa piłka za obrońców do Gomeza, biegł z (o ile się nie mylę) Muellerem dwóch na bramkarza, lecz sędzia niesłusznie odgwizdał spalonego. Gdyby choć w jednej z tych sytuacji zachował się poprawnie to już do przerwy byłoby po meczu. Bo o ile wynik 0:2 jest do odrobienia, to 0:3 już nie, zdarza się to w jednym na tysiąc przypadków.
Ale cóż, nie ma co rozpaczać, bo tak już pisał Ovies, nikt się tym specjalnie nie przejmuje i nic to w układzie grupy nie zmienia.
A śmieszą mnie zupełnie komentarze ludzi typu Seriea, w których wywyższają pod niebiosa włoską ligę.. Po meczu Inter - Werder masa komentarzy i chyba orgazm Seriea, mimo że Werder dostaje 6:0 nawet od M'gladbach czy 4:0 od Schalke. Zaś wczorajszy mecz to tak jak Polski z WKS, grają murzyny bo grać muszą, ale jakby to był mecz o stawke to zmietli by Polaków jak Hiszpania swego czasu..
pozdrawiam serdecznie
Zobaczymy w fazie pucharowej jak Bayern przegra .Pewnie po przegranej tez bedziecie gadac ze odpuscili hehe
O kolejności w grupie decydują bezposrednie mecze, wiec Bayern prowadząc do przerwy 2:0, był już pewny 1-go m-ca, stąd rozluźnienie w drugiej odsłonie, plusem tej porażki moze byc to, że w sobotnim meczu w BL, Bayern będzie podrażniony i pewnie skonczy sie na 4:1 :), a tak gdyby wygrali w Rzymie, wszyscy by sie odniecali 5 wygranymi z rzedu, zimny prysznic się przyda, dobrze jest:)
#24
|
24.11.2010 12:40
|
Ovies
Zgadzam się w dużej mierze z Fyfu. Fajnie byłoby dla kibiców Bayernu jakby Bawarczycy wygrali, wiem bo sam nim jestem, ale nie oszukujmy się, że ten mecz był dla nas spotkaniem o pietruszkę. Awans mamy, pierwsze miejsce w grupie pewnie też. Roma miała o co walczyć, powalczyła i brawo dla nich.
Bayern nie odpuścił meczu, bo gdyby tak było, to Gomez nie tyle, że nie strzeliłby dwóch goli, co w ogóle by się na boisku pewnie nie pojawił. Zespół zagrał na remis, tak by zdobyć ten jeden punkt dający pierwsze miejsce. Nie wyszło, choć brakowało niewiele. Tak czy inaczej wątpię by jakiś kibic Bayernu robił z tego meczu, wyniku itd. wielką tragedię bo dla ostatecznego rozrachunku grupy, rozgrywek i całego sezonu ma on znaczenie prawie żadne.