Co zapadło w pamięci z MŚ w RPA?
Mistrzostwa Świata w Republice Południowej Afryki dobiegły końca. Dla wielu okazały się z pewnością rozczarowaniem, dla innych mogły się podobać z różnych powodów. Co utkwiło w pamięci? Z czym będzie się kojarzyć mundial w 2010 roku? Na te pytania postanowiliśmy odpowiedzieć.
Wuwuzele
Bezsprzecznie pierwszym skojarzeniem każdego kibica z Mistrzostwami Świata w Republice Południowej Afryki będzie właśnie ta specyficzna trąbka wydająca przeraźliwy dźwięk, mający przypominać ryczenie słonia. Towarzyszyła ona kibicom od pierwszego do ostatniego spotkania turnieju. Apteki w miastach, w których odbywały się spotkania, nie nadążały zamawiać nowych dostaw stoperów, które miały chronić przed hałasem. Wiele osób krytykowało taki sposób dopingowania i wręcz sugerowało wprowadzenie zakazu używania wuwuzeli podczas meczu. Prezydent
FIFA, Joseph Blatter pozostawał jednak nieugięty, broniąc fanów dmuchających w plastikowe trąbki - Nie widzę powodu, by zakazać fanom muzycznych tradycji w ich własnym kraju - mówi Blatter. Pierwsze elementy europejskiego dopingu można było usłyszeć dopiero w spotkaniu Serbia-Niemcy.
Jabulani
Kolejnym elementem nieodłącznie towarzyszącym mundialowi w Afryce jest piłka, jaką grali piłkarze. Przed rozpoczęciem mistrzostw spadła wielka fala krytyki na niemiecką firmę, Adidas, która stworzyła ten model. Przedstawiciele koncernu odpowiadali jednak na zarzuty sugerując, że Jabulani jest najdokładniejszą i najbardziej okrągłą piłką w historii. Wielu zawodników krytykowało najnowszy produkt Adidasa, mówiąc, iż piłka leci dziwnym torem lotu i nie można przewidzieć, gdzie spadnie. Obawy
piłkarzy zostały niestety potwierdzone. W wielu spotkaniach bramkarze popełniali błędy, źle obliczając gdzie Jabulani pofrunie. Spory wpływ na taki obrót spraw miały zgodnie z zapowiedziami warunki atmosferyczne, a mianowicie wysokość nad poziomem morza. Futbolówka szybowała szybciej na stadionie położonym w górach, w Johannesburgu, niż na nizinnym stadionie w Durbanie.
Zła organizacja
Przed rozpoczęciem turnieju wiele osób miało obawy, czy organizacja najważniejszego turnieju piłkarskiego powinna należeć do kraju z Czarnego Lądu. Na nieszczęście przekonania co do słusznego wyboru FIFA okazały się słuszne. Organizatorzy nie potrafili poradzić sobie z zachowaniem porządku w trakcie meczu(kibic próbujący ukraść Puchar Świata, fan siedzący na konstrukcji jupiterów podczas spotkania
Algierii ze
Słowenią), a także po jego zakończeniu(angielski kibic swobodnie znajdujący się w szatni
reprezentacji Anglii po remisie Synów Albionu w spotkaniu ze Słowenią). Do tego dochodzą liczne kradzieże, których ofiarami stali się m.in. zawodnicy
Argentyny,
polscy redaktorzy, czy też ich
portugalscy odpowiednicy. Kolejnym argumentem na niekorzyść władz
RPA są strajki komunikacyjne, jakie nastąpiły przed jednym ze spotkań
Hiszpanów. Można się pocieszać jedynie faktem, że w kraju, w którym występuje największy współczynnik przestępstw i kradzieży, nie doszło do żadnej tragedii.
Błędy arbitrów
Niewątpliwie jedno z najbardziej kontrowersyjnych wspomnień z mundialu. Błędy sędziów spotkań piłkarskich są niejako wliczone w ducha tej dyscypliny sportu, ale po fatalnych pomyłkach arbitrów na tegorocznych mistrzostwach(nieuznana bramka Franka Lamparda przez Jorge Larrionde w spotkaniu Niemcy-Anglia, gol z pozycji spalonej Carlosa Teveza w meczu Argentyna-Meksyk, nieuznane trafienie dla
USA w spotkaniu ze Słowenią) FIFA rozważa możliwość wprowadzenia powtórek wideo, a także czujników na linii bramkowej. Czy te zmiany wyjdą futbolowi na dobre? Z całą pewnością wprowadzą nową jakość do tej dyscypliny. Z drugiej strony jednak będzie chyba brakować tych zażartych dyskusji na temat nieuznanych bramek, spalonych, rzutów karnych itd. Mimo wszystko atmosfera, którą tworzą błędy sędziów, jest cechą charakterystyczną piłki nożnej i niewątpliwie kibice na całym świecie będą oglądać z pewnym niedowierzaniem zmiany decyzji arbitrów na podstawie zapisów wideo.
"Ręka Boga", bądź "Diabła" Suareza
Kiedyś w 1986 roku na ustach całego świata był Diego Armando Maradona. Jego zagranie ręką w ćwierćfinałowym spotkaniu z Anglią dało w rezultacie awans Albicelestes do kolejnej rundy i póżniejszy triumf. Wyczyn Argentyńczyka skopiował Luis Suarez, który w ostatniej minucie drugiej części dogrywki w spotkaniu ćwierćfinałowym z Ghaną wybił piłkę ręką z linii bramkowej. Asamoah Gyan zmarnował jednak
rzut karny i tym samym reprezentacja
Urugwaju po serii rzutów karnych awansowała do strefy medalowej. Gracz Ajaxu został ukarany czerwonym kartonikiem i jednym meczem zawieszenia. Co prawda zawodnicy z Ameryki Południowej nie wygrali mundialu, ale podobnie jak Maradona, Suarez został okrzyknięty bohaterem narodowym. Zupełnie inne zdanie ma trener
Ghany,
Milan Rajevac, który określił zagranie Urugwajczyka mianem ręki Diabła i wielkiego oszustwa.
Słaba forma faworytów, wewnętrzne konflikty
O tym punkcie można przeczytać szerszy artykuł: „Najwięksi przegrani MŚ w RPA” -
kliknij!.
Ciekawostki, rekordy
- Po raz pierwszy w historii Mistrzostwa Świata odbyły się w Afryce.
- Po raz pierwszy w historii do kadry jednej drużyny – Hondurasu, powołani zostali trzej bracia: Jerry, Johny oraz
Wilson Palacios.
- Reprezentacja RPA, jako pierwsza drużyna w historii będąca gospodarzem mistrzostw odpadła już w fazie grupowej rozgrywek.
- Ghana została pierwszą drużyną w historii MŚ, która zdobyła wszystkie bramki z rzutów karnych w fazie grupowej turnieju.
- W spotkaniu Ghany z Niemcami po raz pierwszy w historii MŚ naprzeciwko sobie stanęło dwóch braci: Jerome(Niemcy) i Kevin-Prince(Ghana).
- Reprezentacja Nowej
Zelandii jest jedyną drużyną na turnieju, która nie zaznała porażki. Ponadto piłkarze z Oceanii odpadli po fazie grupowej rozgrywek, nie przegrywając w niej spotkania.
- Reprezentacje Anglii,
Niemiec, a także
Włoch, to drużyny, w których wszyscy zawodnicy grają w rodzimych ligach.
-
Miroslav Klose strzelając 4 bramki na tym turnieju wyrównał rekord swojego rodaka Gerda Mullera, który ma na koncie 14 trafień w Mistrzostwach Świata. Do liderującego Ronaldo zabrakło mu gola.