
Pewnie ten tańszy licząc na to, że nie rozleci się tak szybko. Tak postąpiło Rayo Vallecano, Betis oraz Grenada. W jednym z numerów piłki nożnej Leszek Orłowski opisał sytuację finansową hiszpańskich beniaminków. Każdy z wymienionej trójki jest bankrutem. Niczym państwo Filipa II, który utworzył Wielką Armadę w 1588 roku. Nie mogę się nadziwić, co te drużyny wyprawiają. Wygląda to tak, jakby mysz goniła kota a nie odwrotnie. Rayo przyjechało wczoraj na Bernabeu i w pierwszej minucie ładuje na 1:0. To jak sierpowy Kliczki na Adamku boli, ale Polak dalej stoi. Real też ustał, a potem oddał z nawiązką.
Będę upierał się, że Vallecano pokazało klasę, walczyło na tyle ile mogło, bo to oni mają tańszy produkt z pułki, który może okazać się wytrzymały dłużej niż jeden sezon.
Patrzymy na tabelę ligi Hiszpańskiej i przecieramy oczy ze zdziwienia, bo na czele Betis. Nowa zielona siła. Może to dzięki kolorowi zgarniają te punkty, w końcu zielony to kolor nadziei. Została jeszcze Grenada (nie mylić z Kanada) najsłabsza wśród beniaminków. A jednak wystarczająca na Primera Division na chwile obecną. Udało się do worka nazbierać parę oczek na początku rozgrywek, (po oramy na boisku, pogonimy za piłką i może utrzymanie wydrzemy) brawo panowie! Ja w was wierze.
Jesteśmy przy lidze Hiszpańskiej to i obok Barcelony przejść nie wypada. Tylko, co tu napisać, że pięknie, że cudnie, że ekstra, to już zostało napisane. Zasiadłem do spotkania Barca-Atletico z nadzieją(powinienem oglądać, Betis to oni w końcu grają w zielonym), że zobaczę mecz walki. Nie jednostronne widowisko. Barca gra futbol totalny, jest drużyną tego dziesięciolecia i to o niej będę opowiadał dzieciom i wnukom. Chyle czoła przed nimi, ale oglądając mecz zacząłem się nudzić! Moi przyjaciele by mnie za to ochrzanili w końcu to zagorzali fani blaugrany. Kiedy do wyboru mam jednostronne 5: 0 lub dramatyczne 3: 2 wybiorę to drugie.
Dziś Wisła wyrwała remis Ruchowi skończyło się 3: 2 i to był mecz! Oglądając Barce widzimy cudowną maszynę, która gra jak oprogramowana( brzmi lepiej stosunkując się do dzisiejszych czasów). Rozumiem, że Messi gra cudownie, że znalazł język z Fabregasem, ale ile razy obaj mogli zagrać do wolnego Villi! Czemu Puyol i Pique są na ławce?
Guardiola to kapitalny trener, jest niczym Napoleon, bo Murinho to taki mały Zgredek. Kapitalnie, że w pomocy grają wszyscy, ale zastanawiam się, kiedy któraś z gwiazd wybuchnie i powie- nie, ja za mało gram nie zgadzam się z tym!
Być może Pep pogodzi wszystkich, ale jakim cudem? Recepta jest jedna, trzeba wygrać wszystko na wszystkich frontach żeby był wilk syty i owca cała.
Szkoda tylko Atletico, kiedy przyjeżdżali na mecz wydawało się, że łatwo skóry nie sprzedadzą. Valencia pokazała, że Barcelonę też da się przydusić. Ale Falco, Diego, Turan i inni nie dali rady. Już na wejściu mieli ciężko w gaciach.
Pozostaje mi bicie braw beniaminkom i czekanie aż ta liga znów stanie się ligą dwóch aktorów, jedni mówią Szkocką a ja powiem, że też i Ukraińską.
© 2008 Wszelkie prawa zastrzeżone przez portal Pilka.pl. Kopiowanie elementów witryny - zabronione.
Zaprzyjaźnione serwisy: program tv, moda