
Temat taki około piłkarski i w dodatku swoje gorące dni ma już za sobą, ale muszę się wyżalić. Myślę, że zrozumiecie dlaczego. O co chodzi? O orła na naszym trykocie reprezentacyjnym, którego zabrakło przez krótką chwilę i wszyscy Polacy poczuli się jak małe dziecko, które zgubiło rodziców w samym środku zatłoczonego miasta. Nie, nie wcale nie jestem przeciwnikiem orła, czy może raczej Orła Białego, ale… wcale nie przeszkadzał mi jego brak na koszulkach. Od razu śpieszę z wyjaśnieniem. Nie jestem żydomasońskim agentem obcego wywiadu.
Nie znam ani jednej osoby, która podzielała by moje zdanie. Osobiście - rzecz jasna - bo jest przecież PZPN z Grzegorzem Lato na czele oraz marketingowcy firmy Nike. No i w sumie piłkarze, którzy zostali w tej sprawie obojętni. Więc wygląda na to, że kibice zachowują się trochę jak zaborcza matka, która mówi jak ma się ubierać jej dorastające dziecko. A dziecko ma już swój styl i nie chce się jej słuchać. Piłkarze w końcu zaczęli pokornie myśleć o grze, a nie o wszystkim innym dookoła. Czepianie się nowego orzełka to trochę zachowanie takie jak chrześcijan, którzy narzekają, że kościół nie wyremontowany, albo że ksiądz nieogolony. Podczas gdy do modlitwy wystarczy krzyż i ławka. Pewnie gdyby w związku była jakaś silna opozycja zapewne zadawałby pytania: „Jakiej mafii służy Lato i ile walizek pieniędzy od nich zainkasował? A może Rosjanie znowu chcieli się tylko pozbyć korony z głowy? Komisja sejmowa nie zaszkodzi ”. Że niby tradycja? Brazylijczycy po pechowym tzw. finale Mistrzostw Świata w 1950 roku z Urugwajem raz na zawsze zrezygnowali z białych koszulek. Czemu? Bo zdobyli tylko wicemistrzostwo Świata w swoim kraju. Było dużo samobójstw itd. A co u nas? Z powodu ekhmm. „pechowych” ostatnich 20 lat powinniśmy zmienić coś w koszulkach już dawno. Były pojedyncze próby jak np. koszulka granatowa, ale to powodowało tylko głupie uśmieszki i hasła typu: jak w biznesie nic nie idzie to się zmienia pracowników, a nie firanki (chociaż ciekaw jestem ile osób wie, że granatowy też ma swoje miejsce w historii i heraldyce Polski). Po za tym zmiana stroju niesie ze sobą pozytywny efekt psychologiczny w głowach piłkarzy. Prawda jest taka, że przez ostatnie dwie dekady piłkarze bardziej hańbili nasze godło narodowe, niż je gloryfikowali i choćby dlatego powinniśmy je stamtąd usunąć. A siatkarze? Nikt nigdy nie miał pretensji, że oni nie grają z orłem. A przecież powinni, bo chyba nie ma w naszym kraju drugiej reprezentacji z takim charakterem i osiągnięciami. A Światowa organizacja siatkarska i tak zabrania herbów narodowych na koszulkach.
Co więcej inne reprezentacje nie mają godła na koszulkach i wcale nie narzekają. Niemcy owszem mają orła – godło, ale w jakimś czarnym kole, co wszystko tworzy logo niemieckiego związku. Włoskie logo narodowej federacji piłkarskiej w ogóle nie przypomina herbu. Podobnie Francja. A przecież jesteśmy za nimi daleko w tyle pod względem piłkarskim. Nie potrafię też wytłumaczyć, dlaczego reprezentacja Japonii zmieniła ongiś koszulki na granatowe. Gdyby jeszcze to godło było rozpoznawalne za granicą. Nikt normalny nie rozpoznaje godeł narodowych krajów po za swoim. Jeśli uważasz inaczej to spróbuj sobie teraz przypomnieć jak wygląda herb np. Grecji. Flaga! To powinniśmy eksponować, jeśli już w ogóle myślimy o tym, aby obcokrajowcy z własnej, nieprzymuszonej woli oglądali mecze naszej reprezentacji. Logo PZPN zawiera orła, i taki wystarczyłby. A stary orzełek został przywrócony, zapewne nie dlatego, że decydenci zrozumieli swój błąd, ale dlatego, że marketingowcom zaświtała do głowy wizja utraty wizerunku. A przecież to jest w marketingu najważniejsze.
Polacy być może tacy już są. Lubią zrobić awanturę o wszystko w iście sarmackim stylu. Każdy ma w sobie coś z polityka. Jedni startują w wyborach, a drudzy krytykują tych pierwszych i co chwila wymyślają akcje społeczne, petycje nawet nie zastanawiając się długo nad ich sensem. A może to tyko ostatnio taka moda? Może warto zrobić coś lepszego dla naszej reprezentacji. Wygonić wszystkie dzieci jakie się zna na boisko? Zachęcić ich grając razem z nimi? Kto wie. Może kiedyś któreś z nich będzie gwiazdą naszej narodowej drużyny?
Michał Kubik
© 2008 Wszelkie prawa zastrzeżone przez portal Pilka.pl. Kopiowanie elementów witryny - zabronione.
Zaprzyjaźnione serwisy: program tv, moda