Po niezłej dramaturgii w sierpniu, Arsenal zaskoczył świetnym powrotem i utrzymaniem się w ścisłym top 3 Premier League. W tym roku, Arsenal w dalszym ciągu ma duże szanse na zdobycia tytułu. Tak samo i Manchester United, a więc mecz będzie bardzo emocjonujący i stawka jest niezwykle ogromna.
Oba zespoły mają osłabienia, jednak to Arsenal ma te największe - m.in. Robin van Persie, czy teraz Eduardo. Poza tym Thomas Vermaelen ma bardzo małe szanse na występ, a więc, jak za czasów The Invincibles, najprawdopodobniej Sol Campbell zmierzy się z Wayne Rooney'em. Wraca do nas Song i Eboue, co będzie ogromnym wzmocnieniem, gdyż Song jako podstawowy DM jest kluczową postacią w zespole. Poza tym Diaby jest dalej out (a więc nie strzeli samobója
Po stronie United wraca Vidić w miejsce Ferdinanda który został zawieszony na 4 (!) mecze.
------------------------ Almunia --------------------
---- Sagna --- Gallas -- Campbell -- Clichy ----
------------- Denilson -- Song -- Fabregas -----------
- Walcott ------------- Arshavin ----------- Rosicky -
Wydaje mi się, że taki skład jest dość prawdopodobny (mam nadzieje ze nie popelnilem zadnych bledow debilnych w postaci pozycji ale wybaczcie bo jest późno). Walcott raczej na pewno wskoczy do składu, bo Nicklas nie jest jeszcze gotowy w 100%. Arshavin na szpicy i Rosicky pewnie zagra. Będzie ciekawie.
Proszę o prawdopodobne "11" Man Utd.





Dixon za to zawsze jest obiektywny i nie ma oporów z krytykowaniem piłkarzy Wengera. 








