Arsenal - Manchester U (08.11.08)

Wszystko o piłce w Anglii - Zawodnicy, Kluby, Reprezentacja, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia związane z piłką.

Moderatorzy: piwus, maciek_88, Pisakk, maestro, Mentor, fieldy, Krzysztof Jarzyna, Babel

Kto wygra mecz ?

Arsenal
6
43%
Manchester
4
29%
Sędzia (Howard Webb)
3
21%
Remis padnie
1
7%
 
Liczba głosów : 14

Re: Arsenal - Manchester U (08.11.08)

Postprzez Kamil232 So 08.11.2008 19:30

Nasri się wywalił, to fakt, ale nie nurkował. Vidić najpierw ręką go przytrzymywał, a później ciągnął za koszulkę. Jak ciągnięcie za koszulkę nie wystarczy do podyktowania karnego, to ja już nie wiem co.

Nie napisałem, że nurkował. Pisałem tylko, że jak już go Vidic puścił to się dopiero wywalił, stąd moje wątpliwości. I nie wiem czy własnie go nie puścił kiedy wpadli w pole karne, więć jakby wywalił się wcześniej kiedy go trzymał to by karnego być nie mogło.

Jeśli w pierwszej sytuacji z Clichym się należał, to tutaj tym bardziej.

Co to znaczy jeśli? Nie wiem skąd te wątpliwości. Na moje ten karny był bardziej ewidentny niż ten z wiosny z OT. Clichy rozłożył ręcę w polu karnym tak szeroko jak kobieta nogi podczas stosunku, jeśli to nie jest karny to lepiej w ogóle zlikwidować przepis o ręcę w polu karnym

przy uderzeniu Rafaela nie miał szans. Zresztą świetną zmianę dał ten chłopak, Man Utd mógłby mu dawać więcej szans bo Neville nie jest na tyle dobry by było czego żałować....

Wiem, że nie każdy musi oglądać każdy mecz United, ale zanim się takie tezy wysnuje o braku szans radzę spojrzeć w statystki i zobaczyć w ilu już meczach w tym sezonie grał Rafael. :roll:

co prawda widziałem tylko te powtórki, które mi ESPN zafundowało, czyli ok 4, 5 [także w przerwie] ale jestem na 90% przekonany, że skosił go równo z trawą.

A ja wręcz przeciwnie. Tzn. że tam kontaktu nie było.

Odnośnie meczu, to w zeszłym sezonie w takich trudnych spotkaniach wyjazdowych graliśmy trójką w środku pomocy i wyniki były lepsze(z big four 4 pkt na wyjazdach). Mecze może nie tak ciekawe, ale każdy wie co się w sporcie liczy. Dzisiaj nie panowaliśmy na tym co się działo w środku, gdzie w Arsenalu było trzech gości, a u nas dwóch. O ile na początku szczególnie Anderson dawał radę to i im mecz trwał dłużej tym on gasł. Carrick zagrał bardzo słabo. Także całkowicie przegraliśmy walkę o centrum pola. Kolejna sprawa co mnie niezmiernie irytyowało i to już nie pierwszy mecz, czemu Berbatov się cofa po piłkę i ja rozgrywa z głębi pola? :shock: Przecież to domena Rooney'a, a dziś wyglądało na to, że Roo grał na szpicy a Berba tego za nim. Skoro robi się z Roo strikera, To po cholerę było sprowadzać Berbatova? Tevez lepiej potrafi rozegrać z głębi pola od Bułgara. Kompletnie tego nie rozumiem, myślałem, że po to w końcu ściągamy lisa pola karnego, żeby Rooney nie musiał tego grać, bo jest o wiele lepszy w grze z głębi pola. Nie umiem znaleźć na to wytłumaczenia.
Trudno kogokolwiek wyróżnić prócz Rafela. Neville zagrał bardzo słabo, jego czas już minął. W obronie znowu nie byliśmy tak pewni, brakuje Browna. On niezwykle solidny takich błędów nie popełnia. Teraz widać ile on był wart dla defensywy która straciła najmniej goli w historii PL, a Ci którzy na niego psioczyli niech schowają głowę w piach. Ale to na pewno nie jedyna przyczyna, Ferdinand nie jest tak pewny jak w ostatnich 2-3 latach. Przeżywa on teraz ciężkie chwile, może dać mu odpocząć niech Evans sobie pogrwa. Vidic grał bardzo dobrze, nie mam zastrzeżeń. Evra to kolejny z tej żelaznej obrony, który nie prezentuje się tak w wybornie, jest solidny, ale przyzwyczaił do czegoś więcej. Carrick jak już pisałem zagrał bardzo słabo, zawiódł mnie dziś. Anderson zrobił swoje początek nawet bardzo dobry, poźniej solidnie. Park jak to Park zrobił to co od niego oczekiwano. Ronaldo w pierwszej połowie dobrze, świetnie akcja z Nevem i wrzutka kiedy ostatecznie strzał Roo obronił Almunia a dobitka spalony, poźniej kiedy kapitalnie wyłożył piłkę Rooney'owi, co mnie zaskoczyło bo myślałem, że będzie strzelał. Jeszcze na początku drugiej połowy niezła akcja, ale wraz z fatalnie zmarnowaną sytuacją skończył mecz, poźniej już kompletnie niewidoczny.
Roo to kolejny gracz który mnie zawiódł. Takie akcje jak miał na początku trzeba wykorzystywać,a w trakcie meczu niewidoczny, ale to po czesci winna taktyki (jak pisałem wyżej grał jako Striker i w ogóle się nie cofał po piłkę). Berbatov jak na zawodnika za 30 mln to zagrał słabo.
No i jak już pisałem wyżej błędy popełnił Ferguson, powinniśmy zagrać to co w tamtym sezonie na wyjazdach, do tego sytuacja z Roo i Berbatovem, dołożyłbym jeszcze, zbyt długie czekanie ze zmianami, a jak już poszły to nie rozumiem czemu nie wszedł Nani, wiadomo, że jak przeciwnik się broni to najłatwiej przedrzeć się skrzydłami. Park nie jest tak błyskotliwy ma gorszy drybling wrzutkę. Ta zmiana powinna pójść już po stracie drugiego gola. Kompletnie nie rozumiem dlaczego Portugalczyk nie pojawił się na placu gry, zamiast tego wszedł Giggs za Andersona, który prezentował się nieźle :| I jeszcze poźna zmiana Teveza...i przy stanie 2-0 zamiast wywalic kogoś z obrony to za Rooney'a. Oj boje się, że brakuje tutaj Quieroza który by doradził lepiej Fergiemu, bo dzisiaj z pewnością można było to inaczej rozegrać i nie wykorzystaliśmy całego potencjału jaki posiadamy.
Obrazek
Avatar użytkownika
Kamil232
Gwiazda
Gwiazda
 
Posty: 4169
Dołączył(a): Pt 15.04.2005 13:51

Re: Arsenal - Manchester U (08.11.08)

Postprzez Duch So 08.11.2008 20:09

Dopiero wróciłem z meczu i zaraz idę dalej świętować nasze wielkie zwycięstwo :pijemy:

Po pierwszych minutach nie miałem zbyt wesołej miny, a po pierwszym zagraniu Almunii poważnie zastanawiałem się czy może Wenger dobrze zrobił stawiąc na niego. Im dalej w spotkanie tym lepsza gra z naszej strony. Samir dzisiaj zdecydowanie najlepszy na boisku. Postawą na boisku przyćmił nawet Fabregasa i oby tak dalej.

Co do kontrowersji w pierwszej połowie to karny dla United jak w pysk strzelił. Clichy chyba się za dużo piłki ręcznej naoglądał, ale koniec końców sędzia nie widział ... albo nie chciał. Jak dla mnie jedenastka ewidentna. Webb nie popisał się jednak z drugiej strony, bo faul na Diaby'm też był tak oczywisty, że już bardziej być nie mógł. Tym bardziej, że przecież widział całą sytuacją jak na dłoni. Ogólnie sędziowanie na dość słabym poziomie (karny po faul na Samirze, kartka dla Carrick'a za kopnięcie Manu). Czego się jednak spodziewać po tym panu :roll:

Pomijając arbitra to mecz stał na świetnym poziomie. Atak za atak, dramatrugia w samym końcu, Polak na boisku. Z perspektywy czasu szkoda tych punktów z Tottenhamem i Stoke, ba tych z Fulham też ... ale ostatecznie jesteśmy nadal w grze.

btw, szkoda, że w końcówce Carlos nie pojawił się na boisku bo Nicklas już chyba rękawami oddychał.
Obrazek
Avatar użytkownika
Duch
Gwiazda
Gwiazda
 
Posty: 4489
Dołączył(a): Pt 12.08.2005 10:26
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Arsenal - Manchester U (08.11.08)

Postprzez Metal So 08.11.2008 22:03

Piękny, cudowny, boski i w ogóle najlepszy mecz ;-) tak można określić dzisiejsze widowisko. Spodziewałem się dobrego meczu i nie zawiodłem się. Wynik także jest sprawiedliwy bo jednak bądź co bądź wygrała drużyna lepsza. Rooney zdecydowanie musi popracować nad skutecznością :) bo to co zrobił w pierwszej połowie w polu karnym Arsenalu to poezja. Berbatov zagrał słabo – może czas dać szanse Carlosowi?
"Tak się składa, że ja za bardzo lubię to, co robię, żeby to rzucić. Nie mogę tego rzucić. To jest część mojego życia." - Ayrton Senna

Sol amnibus lucet
Avatar użytkownika
Metal
Rezerwowy
Rezerwowy
 
Posty: 185
Dołączył(a): Wt 03.05.2005 12:01
Lokalizacja: Rawa Mazowiecka

Poprzednia strona

Powrót do Anglia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Pilka.pl