Do tej pory nie graliśmy z nikim z wielkiej 3 [nie 4 - bo ze sobą grać nie będziemy
] i choć wygrywamy w pięknym stylu, to dopiero w tym meczu będzie można zobaczyć naszą prawdziwą wartość.
Ograliśmy Sevillę - mówiono, że są w dołku, choć przed meczem, to tez miał być pierwszy prawdziwy sprawdzian.
Ograliśmy Spurs - tez się okazało, że są w dołku - a miał to być pierwszy wielki mecz. W końcu to podopieczni ... no własnie - kogo
Jak graliśmy z Boltonem - to też były głosy, że możemy przegrać, bo zawsze z nimi nam się ciężko grało. Wygraliśmy - Bolton w sterfie spadkowej, wiec nie ma się czym podniecać.
Rozgromiliśmy Derby 5:0 to też był wtedy najsłabszy zespół w lidze, wiec na nikim to wrażenia nie zrobiło. Gdy Spurs ich pokonali chyba 4:0 - to byli wychwalani, że się odradzają, etc
Arsenal jest na fali wznoszącej, Liverpool wręcz przeciwnie.
Kanonierzy nie mają już kłopotów ze skutecznością - można co prawda o to Adebayora posadzić, ale jak to argumentować, skoro to nasz naskuteczniejszy zawodnik
Jakby policzyć wszystkie mecze z tego sezonu, LM, pucharów krajowych i ligi, to wyjdzie, że Arsenal strzelił w nich 39 goli, a stracił 6.
39 goli w 15 meczach - 2,6 gola na mecz. W lidze natomiast 2,33 gola na mecz. Nie wiem jak to w Liverpoolu wygląda [w sumie, ale pewnie nie za dobrze],ale nam pewnie jakiś kibic tego klubu nam napisze
wiem, ze w lidze 1,77 gola na mecz. Czyli troche mniej niż Arsenal. Czy będzie to miało jakieś znaczenie jutro ?
Liverpool po znakomitym początku, gdzie wydawało się, że będa gromić wszystkich po kolei nagle przestali wygrywać. Kilka remisów, porażki - w LM. Niekórzy winą obarczają rotecje Beniteza.
Kto wie jakim skladem z nami zagrają - pewnie jeszcze sam Rafa nie wie.
Arsenal wygrał 7 ostatnich meczów ligowych. Liverpool na zmiane remisuje i wygrywa. Kanonierzy pomimo kontuzji dają radę, ponieważ nasi zmiennicy są mocni. Mamy długą ławke - jak nigdy
W składzie Arsenalu brakuje tylko 2 graczy. van Persie i Senderos.
W Liverpoolu pod znakiem zapytania stoi wystep Arbeloy. Podobno Torres zdrowy i gotowy do gry.
Arsenal wygrywa od 12 meczów. Jak wygramy 13 raz - wyrównamy wynik z 2002/2003 - gdzie właśnie skończyliśmy wygrywać po 13 meczach. W ostatnich 8 meczach straciliśmy tylko 2 gole. W meczu z Sunderlandem. W pozostalych zachowywalismy czyste konto.
Co ciekawe. Przeciwko Liverpoolowi są najczesciej dyktowane rzuty karne. A Arsenal jest drużyną, która "otrzymuje" je najczęsciej.
W dotychczasowych meczach. Liverpool tylko raz tracił pierwszy bramkę, Arsenal - 2 razy [na samym początku, w 1 minucie nowego sezonu pierwszą
Arsenal jest jedyną drużyną w lidze, ktora strzela przynajmniej 1 bramkę w każdym meczu.
Gerrard będzie grał jutro 400 mecz w barwach Liverpoolu. Finnan - 100 w lidze [Fulham i Liverpool] ale jakby policzyć także niższą lige - tez będzie to 400 mecz.
Kolejna ciekawostka. Arsenal nigdy nie przegrał meczu gdy ... Ade strzelał bramkę. Na 18 meczów - wygraliśmy 16 i zremisowaliśmy 2. Skoro o Ade mowa - będzie to jego 50 mecz w Arsenalu. Hleb ostatnio też miał jubileusz i zaliczył 2 asysty i strzelil gola
Będzie to mecz 2 ostatnch drużyn, które jeszcze nie przegrały w lidze.
kto go wygra ?





.





