Ja nie wiem gdzie Ty te składne akcje widziałaś? Bo ja widziałem szarpankę długie piłki...to że ktoś posiada incjatywe ma wieksze posiadanie piłki nic nie znaczy. Wystarczyło ze Fergie cofnął koło 30 minuty Teveza do pomocy i od razu widać było kto potrafi zagrać ciekawe akcje. Liverpool jedyne szanse miał po błedach Van Der Sara no i w drugiej połowie po błedzie Browna strzelał Babel, wiec gdzie te ich ciekawe ładne akcje?
A MU odpowiedziało świetnie zagranie Ronaldo i Roo w niewiarygodnej sytuacji przestrzelił.
Pełna zgoda z Guru w takich spotkaniach walki tacy piłkarze jak Ronaldo nigdy nie bedą błyszczeć a swoje i tak mógł zrobić gdyby wspomnianą sytuacje wykorzystał Roo.
Przez cały mecz czekaliśmy na nich, ukłuliśmy i poźniej znowu spokojna obrona i rozbijanie akcji, zero klarownych okazji ze strony LFC. Po co mieliśmy my prowadzić grę skoro prowadziliśmy? Zastanówcie sie troche...w pełni zasłużona wygrana nasza i tyle.




