United zagrało na swoim poziomie u siebie, czyli znakomicie. Arsenal dziś niestety nie przypominał nawet tej ekipy z zeszłego sezonu z końcówki, gdy byli rozbici.
1. Brak kilku kluczowych piłkarzy
2. Nastroje (z obecnej sytuacji) w drużynie widać są podobne jak u kibiców
3. Mozna pisać, że Jenkinson to kłoda gorsza od Buytena, czy coś takiego, ale ja bym go nie winił tutaj.tzn grał ujowo, ale grał jak umie, o to mi chodzi. Pozyskano chłopaka z 3 ligi i ma grać jak równy z równym na Old Trafford ?
Środka pomocy nie ma. Arshavin już dawno powinien opuścić klub. Aaron i Tomas to nie są piłkarze, którzy gwarantują nam walkę o cokolwiek. Zmiennika dla Ceska nie widać. W obronie masa kontuzji. Od prawej - Sagna chory, Vermaelen kontuzjowany, Koscielny dopiero co wrócił po kontuzji, Djourou - też, co nie zmienia faktu, że jakby nie kontuzja, to też by się nie nadawał, na lewej obronie: Clichy sprzedany, Gibbs połamany, Traore wrócił po kontuzji ... [']
Defensywny pomocnik schodzi w drugiej połowie i wchodzi za niego skrzydłowy - genialnie to Wenger wymyślił. Myślę, że to było celowe zagranie, by jak najwyżej przegrać i w końcu zmusić zarząd do wydania kasy na nowych piłkarzy, bo nie chce mi się wierzyć by Wenger, który jednak coś w tym klubie osiągnął, nie widzi co się dzieje w ostatnim czasie.
Przez lata w Carling cup wystawialiśmy lepsze drużyny ....
Jak Wojtek będzie co mecz miał taką defensywę to sam odejdzie i trudno będzie mu się dziwić. Robił dziś co mógł, pewnie mógł się w niektórych sytuacjac lepiej zachować, przy wolnych np. ale i tak masę strzalów wybronił. Jego najbardziej szkoda. Gratulacje dla United, choć tak po prawdzie, dziś chyba każdy by rozbił Arsenal
