przez Morrow So 06.03.2010 14:10
O ile red w większości kwestii pisze naprawdę sensownie i przyjemnie się to czyta o tyle polemika z nim w sprawie Teveza jest zupełnie bez sensu bo do Argentyńczyka jest potwornie uprzedzony. Przynajmniej jest konsekwentny i krytykuje go cały czas a nie tylko od czasu odejścia do City. Rozumiem, że można nie lubić Argentyńczyka ale w porównaniu z Owenem jest naprawdę w chwili obecnej dużo wyżej w piłkarskiej hierarchii i moim zdaniem nie ma co tu porównywać. Owen przez ostatnie kilka lat formą nawet nie zbliżył się żeby dostać nagrodę piłkarza miesiąca więc nie wiem po co próby udowodniania, że dostaliśmy zawodnika podobnej klasy. Michael owszem był geniuszem swego czasu ale ciężko uwierzyć, że jeszcze wrócą czasy jego świetności. Poza arcyważną bramką z City i golami z Wilkami(których też bym jakoś nie gloryfikował) prawda jest taka, że Anglik nie pokazał nic wielkiego. Argentyńczyk być może nie strzelał tych bramek o wiele więcej od Owena w zeszłym sezonie ale robił też takie akcje jak ta bodajże z Boltonem gdzie mecz zupełnie nie szedł a w 90 minucie Tevez sam pociągnął akcję i dał taką piłkę Berbie, że ten nie mógł się pomylić dając nam 3 punkty. W zeszłym sezonie przekonywałeś red, że podobną robotę do Teveza w United mógłby robić Frazier Campbell. Gdzie jest teraz Campbell a gdzie Tevez widzimy wszyscy... Moim zdaniem jeśli chodzi o klasę sportową, tak jak pisałem wcześniej Argentyńczyka należało zatrzymać bo w przeciwieństwie do reda uważam, że jednak robił różnicę. Podobnego zdania byli również kibice United protestujący w zeszłym roku przeciwko jego sprzedaży. Jako człowiek sam się przekreślił (kibicom United również to nie umknęło co było widać podczas meczów z City). United postanowiło zaoszczędzić i nie wydawać tych 20-30 mln na trzeciego napastnika i w sumie trudno się temu dziwić biorąc pod uwagę kryzys, długi, itp.
Nie zgadzam się z oceną reda odnośnie Teveza ale mam też wrażenie, że niektórzy za duży wymagali od Owena. Dostaliśmy piłkarza w całkiem niezłym wieku, ogranego w Anglii, godzącego się na bycie trzecim napastnikiem, zdobywcę Złotej Piłki za darmo. A że Fergie jednocześnie był fanem jego talentu (swego czasu kto nie był?) i liczył, że w wielkim klubie się odrodzi to z ekonomicznego punktu widzenia było to naprawdę dobre rozwiązanie biorąc pod uwagę, że wiedząc ile mieliśmy kasy za Ronaldo inne kluby za swoich grajków chciałyby kosmiczne kwoty. Niektórzy być może liczyli, że Owen będzie rywalizował z Berbą o miejsce w ataku obok Roo a tymczasem on poprzestał na byciu 3 napastnikiem, w dodatku mniej wpływającym na grę United aniżeli Tevez. Jak dla mnie transfer na 5/10 i nie widzę powodu żeby aż tak bardzo besztać Owena, naprawdę niewiele wskazywało, że zostanie on gwiazdą tej drużyny. Smrodem dla mnie jest jedynie to, że dano mu "7".
