Zgadzam się w zupełności z MGiggsem. Park do zmiany, kompletnie nic mu dzisiaj nie wychodzi. Giggs podobno w przerwie poszedł na rozgrzewkę, więc możliwe że wejdzie za Koreańczyka.
Z karnym to bardzo trudno powiedzieć. Mi się wydaje, że faul był zarówno przed polem karnym i jak w obrębie jedenastki. Ewidentny błąd Mascherano, że nie puścił w końcu Valencii, widząc że wbiega w pole karne. Przecież to było oczywiste, że Ekwadorczyk w końcu się wyłoży. Zastanawiam się też, czy Argentyńczyk nie powinien wylecieć. Z jednej strony gdzieś w pobliżu byli już obrońcy Liverpoolu, z drugiej dobiegli tylko dzięki temu, że Valencia był trzymany. Gdyby nie to byłby na czystej sytuacji. Ale mogę się mylić. Muszę jeszcze obejrzeć tę sytuację.
Mecz w sam sobie oprócz początku bardzo nudny. Tzn. ja się denerwuję, ale domyślam się że dla postronnego widza to mało ciekawe widowisko. Spodziewam się, że w końcu będziemy musieli jednak zaatakować, bo remis nam tu gówno daje. Tylko, żeby nie wyszło nam to bokiem.
EDIT: Przy Torresie rzeczywiście nikogo nie było, ale nawet jakby najbliżej niego stojący obrońca doskoczył do Hiszpana, to i tak na nic by się to nie zdało. Bo najbliżej był Gary
