Trzeba by tak jak poisalem wczesniej troche opisdac spotkaie, tak wiec wygralismy i to najwazniejsze 2-1, trudno powiedziec czy zasluzylismy, chyba najodpowiedniejszy bylby remis, ale mamy zawodnikow ktorzy robia roznice i chyba to przewazylo. Jak wypadli zawodnicy Srok, Krul jak zwykle pewnie doskonale broni, w pierwszej polowie 2-3 sytuacje mogly zakonczyc sie golem ale Krul stal na posterunku, prawdziwa skala nie do przejscia na bramce. W obronie kolejny znakomity mecz Santona, chlopak jezdzi i buja po skrzydle niczym rasowy skrzydlowy a w defensywie z pomoca Gutierreza czyszcza wszysko bardzo udanie. Ciagle naszymi najwiekszymi problemami jest szybkosc srodkowych obroncow, jak wyjdziemy wysoko nie nadazaja do prostopadlych pilek. Williamson vel. "Drągal", niestety jak dobrze gre glowa i umie wyluskac pilke, tak ma problemy z rozegraniem i z nadazeniem za napastnikiem dwa razy mu sie Bent urwal w 1 polowie. vCollocini jak zwykle niezwykla umiejetnosc przewidywania, wyluskiwania pilek, ratowania ich przed rzutami roznymi czy autami to jego atut, jedyna wpadka to nienadazenie za Keanem przy golu na 1-1, jednak trzeba zauwazyc ze bez jego interwencji to wiele razy byloby bardzo goraco w polu karnym Srok. Poza tym bnardzo dobrze wyprowadza pilke z linii obronnej. Simpsona solidne spotkanie, denereujaca jest jego nie umiejetnosc dosrodkowania pilki w pole karne, jako prawy obronca powinien to umiec -_-'' W pomocy solidny Perch, i o dziwo brzydkie kaczatko z poprzedniego sezonu zamienilo sie w labedzia Guthrie "do niedawna na Anfield nazywany nowym Gerrardem" zrobil milowy krok w swojej grze, znaomite wprowadzanie pilek, przezuty regulowanie tempa gra prawdziwy lider srodka pola. Na skrzydlach Guttierez robil swoje, silny mocny w defensywie, wymuszal faule, to co zawsze robil, no i zaliczyl asyste przy golu Cisse. Na drugim skrzydle Taylor chlopak mial wielkiego pecha wywalczyl pilke, ktora dala gola i zaliczyl asyste ale musial zejsc z boiska, ponoc nie ma zlamania ale noga jest bardzo opuchnieta. Za niego wszedl Obertan, ktory o dziwo ppelnial mniej strat niz zwykle ze dwa razy mu nawet drybling wyszedl, co trzeba uznac za w miare dobry wystep Francuza, patrzac na jego poprzednie "wyczyny". W ataku malo widoczny Demba Ba, ale jedna sytuacja w ktorej sie znalazl dala mu gola, wygladal troche na podmeczonego tymi podrozami i turniejami, troche za wolny i sil troche mniej mial. Natomiast Cisse prawdziwy brylant, szybki, silny, dobrze gra komibnacyjnie, wychodzi do prostopadlych pilek prawdziwy snajper i godny(moze troche za wczesnie powiedziane, ale mam przynajmniej taka nadzieje

) nastepca wszystkich swoich poprzednikow z numerem 9.A bramka jedna z najladniejszych w kolejce.
CO do druzyny Aston Villi to na wyroznienie zasluguja na pewno Robbie Keane, znakomity wystep w pioerwszej polowie mnostwo problemow z jego komibnacyjna gra miala defensywa Srok, robil duzo wiatru i znalazl sie tam gdzie powienien przy bramce na 1-1. Petrov tez bardzo solidnie rozgrywal pilke.