W Hiszpanii i Anglii gra się inaczej. W Anglii walczy się o zwycięstwo do końca, a w Hiszpanii klepie się piłkę licząc, że po każdym udanym zagraniu kibice będą klaskać. Sorry, mnie takie coś też nie urzeka. Bardziej śmieszna wydaje się Primera Division, gdzie w ostatnich latach do półfinałów CL dochodzi tylko Barcelona. Ja uważam, że Premier League jest lepsza: spójrz na zespoły Liga BBVA: 2 walczą o mistrza, o trzecie miejsce biją się Valencia, Sevilla, Atletico, Villarreal a cała reszta to przeciętne zespoły. Teraz Premier League: Chelsea i United o majstra, Arsenal też coś tam próbuje, ale ostatnio zawsze bez mistrzostwa, ale Top4 się trzymają. Liverpool to jednak Liverpool, dalej: Manchester City, Aston Villa, Everton, Fulham (do finału Europa League nie dochodzi się fartem), Tottenham, czyli w Primera masz ledwie 6 dobrych zespołów, w Premier League to połowa ligi. Może mało przekonujące argumenty, ale to tylko moje zdanie.
od siebie dodam,ze niezmiernie cieszy mnie malejaca rola tej smiesznej ligi-precz z drewnianymi robotami majacaymi sile biegac po 90 minut,bez chociazby promila umiejetnosci technicznych
Mówisz, że tacy piłkarze jak Adam Johnson, Aaron Lennon, Jermain Defoe, Theo Walcott, Joe Cole, Ashley Cole, Gabriel Agbonlahor, Jack Wilshere czy Ashley Young to drewniane roboty? Zresztą podałem tylko kadrowiczów a mówisz przecież o lidze