Moderatorzy: piwus, maciek_88, Pisakk, maestro, Mentor, fieldy, Krzysztof Jarzyna, Babel

Aha, na nazwisko tez nie mam Jarzyna
Generalnie to nie jestem miłośnikiem gier komputerowych, w zasadzie – w ogole nie gram. Czasem kiedy mi się wybitnie nudzi to przejde się do jakiegos kolegi żeby mnie czyms poratowal, ale żeby tak sam z siebie? Nieeeee. Dziwny chyba jestem. Ostatnio mi moja dziewczyna uświadomiła ilu rzeczy nie wiem o rzeczywistości pecetowej. Ale mi z tym dobrze
Co do CM 01/02 to razem z jednym z mioch przyjaciol swego czasu graliśmy po kilkanaście godzin dziennie. Az się rodzicie o nas zaczeli martwic
a tu spotkałem kilka wartościowych osob. Nie mówiąc już o rozrywce jakiej dostarcza, bo to tez fajna zabawa
Muzyka – nie, nie gram na zadnym instrumencie, ale muzyka to czesc mojego zycia („m” było zajete, wiec napisze tu
Co oczywiście nie znaczy, ze nie lubie towarzystwa pieknych kobiet, bo to chyba jest normalne. Z tym, ze uroda to nie wszystko
Ale musze przyznac, ze jeżeli chodzi o odpowiedzialność to staram się poprawiac i jak bardzo trzeba to się potrafie zmobilizowac

Jednakze uwazam, ze jestem spokojny, momentami porywczy (ale to w szczegolnych okolicznosciach
Znajomi jakos szczegolnie mnie nie namawiaja jak mowie ze nie bede pil bo wiedza ze przekonac sie mnie nie da
Związek (bo tak to mogę nazwać) z Barceloną pozwolił mi również poznać mnóstwo wspaniałych osób. W samym Lublinie często spotykam się ze znajomymi kibicami Barcelony. Nie tylko przy okazji wspołnego oglądania spotkań. Od pewnego czasu poznaję też ludzi z poza Lublina. Jeżdżę na wszystkie możliwe zloty i staram się utrzymywać kontakt z kibicami z różnych miast. Niebawem mam zamiat przystąpić do Penya Barcelonismo. Jedna taka instytucja już w Polsce funkcjonuje od niedawna, ale ja czekam na drugą, która jest już na końcowym etapie finalizacji. W przyszłości chciałbym wyjechać do Barcelony na dłużej. Nie wiem czy na stałe, ale nie wykluczam takiej możliwości. Póki co jest kilka przeszkód, ale zobaczymy co przyniesie czas. Jeżeli uda mi się znaleźć przyzwoicie płatną pracę to przystąpię również do grona oficjalnych socios. Wystarczy tego chyba
Mógłbym książkę o tym napisać. Byłaby to autobiografia
Staram się nie marnować czasu i w związku z tym mam takie dziwne nawyki. Chodzę spać późno nawet jeżeli jestem bardzo śpiący. Nie lubię spać dlatego, że uważam ten czas za stracony. Ostatnio (w wakacje) bardzo późno wstaje i kiedy się budzę i spoglądam na zegarek to jestem zły na samego siebie. Godzina 11:00. Straciłem mnóstwo czasu. Niezła paranoja co
) i nie mam zamiaru z tego rezygnować.
... Wiem, że to mało interesujące, ale nie wiedziałem co wymyślić
Lubię towarzystwo kobiet, ale z drugiej strony jestem bardzo wybredny jeśli chodzi o charakter. Nie będę tutaj wymieniał cech ideału czy coś w tym stylu bo nie wierzę w ideały, ale usłyszałem od kilku osób, że ignoruję wiele kobiet i nie jest to ładne z mojej strony. Jest w tym pewnie sporo prawdy bo dziewczyny, które są po prostu głupie bardzo mocno działają mi na nerwy i nie wykazuję nawet odrobiny dobrych intencji wobec nich. Dyskoteki to trochę inna bajka, ale mniejsza o to
Jeśli chodzi o związki z kobietami to bardzo usilnie staram się nie angażować mocniej w żaden związek. Młody jestem i nie śpieszy mi się do poważnego związku. Za dużo obowiązków, za dużo ograniczeń. Na dzień dzisiejszy wolę mieć dużo koleżanek niż tę jedną, najważniejszą.
Oczywiście nie gram tak często jak kiedyś, ale i tak w miarę systematycznie. Piłka nożna to część mojego życia.
Chcesz się czegoś o mnie dowiedzieć czy po prostu jesteś ciekaw jak mi to wyszło
A może czytasz wszystko co się da
Możliwe też, że przelatujesz tylko wzrokiem przez mój tekst i tych linijek w których piszę o Tobie nawet nie zauważyłeś. A może właśnie te linijki zauważyłeś i zdecydowałeś jednak przeczytać cały tekst
Przejrzałem Cię
Jeżeli odpowiadasz sobie po cichu, że nie to ... kłamiesz.
napisanie tego alfabetu momentami przerastało moje umiejętności

]
nigdy nie byłem Playboyem ale nie powiem swoje branie miałem [nie chwalać się
] to chyba dzieki temu że dużo mówie i kobiety nie mogły patrzeć musiały słuchać
Zawsze uchodziłem za gościa który jak sie zaangażował to na dobre ale to nie tylko w miłosć we wszystko. Od planów na kase po jakieś remonty
Nie wiem czemu tak jest - jestem jaki jestem
Dzieci są tu
hehe A tak na poważnie C jak Calcio - liga dla koneserów - im wiecej problemów tym jest mi bliższa
- Troche już przeżyłem ale wciąż mało mało mało - trzeba zapisywać w pamięcie tylko pozytywy życie jest piekne jakie by nie było a bo kto wie kiedy umre
moja kochana żona - pierwszy forumowy ślub w histori tego forum [skonsumowany
] - [pewnie czyta to - wiec trzeba curkować
nie było wódeczki
gdy palenie było jak dyscyplina sportu [na rekordy] z czasem to każdemu przechodzi. Zawsze paliłem dla siebie i to jest najważniejsze. Moi kolesie uważaja że Zaza zmienił sie w ciagu ostatni 4 lat o 180 stopni - ale ja tego nie zauważam to nie moja wina że sami idioci w wokoł [sorry chłopaki tyle macie] Teraz ganja to już nie styl życie a jedynie używka a'la piwo. Bo ile poszło dalej w tej marszu ?
Każdy moderator sie tylko czaił - szukał kłopotów
potem konto taty które spowodowało wiecej zamieszanie niż przypuszczałem
a teraz chyba nikt z GTW nie ma mi nic zaz[a]łe
bardzo żałuje że nie pojechałem na zlot pilka.pl bo bardzo chciałem poznać Agnieszke, Dzidziusia, Niggaza, Piwusa i reszte wojska a armii pilka.pl wtedy to by było. Jednak nadrobi sie wszystko. Mowa
A jest ich tu troche
Ostatnio zauważyłem ze coraz wiecej fanów Zazy sie loguje
może by zablokować wszystkie możliwość ?
ale ja wole lato
słońce, cipeczki, łódeczki, wódeczka, traweczka - Najpiękniejsza pora roku i nie że względu na wakacja bo te mam 365 dni w roku. Teoretycznie
W Lato chce się zyć
Co prawda teraz musi sie dużo wydarzyć by mnie zagotować do 90 stopni C ale zdadza się. Mimo że to już inna woda to nadal bieda temu kto mnie zagotuje
Pierwsze słowa które powiedziełm było Milan ... Potem "Scudetto" ... potem "Grande Milan" a dopiero potem Mama - Tata
nie lubie spać do momentu jak nie zasne
aż mnie nie zetnie - Bo jak już zasne to tylko dwie mocne czarne mnie obudzą, wtedy moge spać.
] Kiedyś jak wchodzili operatorzy na rynek to telefony przynosiły zarobek ale od x czasu sa jak moja prawa reka. Nawet miałem taka ksywe wśród kolegów - "operator":roll:
Forza poseł Cymański
ale wady ? chyba szczególnie "siedem wiatrów w dupie" jak to kiedyś mówiła moja matka, i do tej pory tak jest - nigdy nie byłem spokojny, grzeczny mało mówny itd. - czesto wybuchowym
Choc żaden ze mnie malarz - ale była jazda. Bobma na maxa - To tego jak dodamy kilka innych rzeczy to eee tam nie mam wady i tyle
to wersja oficjalna
Pamietam serii 12 remisów Interu pod rząd [


)
teraz przerzuciłam się na bułki. Na pasztet nie umiem patrzeć
w niebezpiecznych sytuacjach, a także skakanie i szał po strzelonych bramkach
. W okresie wiosenno – letnim używam tabletek, aby normalnie móc funkcjonować i tak życie leci do przodu
. Moje zalety sa tak naprawde moimi wadami tzn. jak czesto powtarza moja matka "jak ktos ma miękkie serce, ten ma twarda dupe". 100% najczystszej prawdy. Największe wady to lenistwo, słomiany zapał, brak motywacji. Tu akurat moglbym wymieniać w nieskończoność. I to własciwie cala charkterystyka.

Zdrowie !
I tak sie to zaczelo.
hahahahahaha
Moim ulubionym sportowcem byl Alberto Tomba. Z obecnych tez mam kilku swoich faworytow. U mezczyzn : Bode Miller, Hermann Maier, Finlay Mickel, u kobiet obecnie nie mam zadnej wiekszej faworytki, sa jedynie zawodniczki, za ktorymi nie przepadam np. Marlies Schild, Renate Goetschl, czy Anja Paerson.
Gdyby tylko jezdzily, jak im sie podoba, ale regularnie, wszystko byloby ok, jednakze ... one jezdza bardzo, ale to bardzo nieregularnie. Teraz nadchodzi zima i juz widze, te tlumy zmarznietych uczniow i studentow
Mogliby cos z tym problemem zrobic.
Uwielbiam jej piekna piosenka "Be my baby".
Moznaby rzec, ze spedzam w niej sporo czasu nawet, gdyz zjazd z 9 pietra na parter zajmuje jednak troszke czasu.

W każdym razie mam nadzieję, że podołałem zadaniu
Właśnie... Lubię alkohol, ale jestem w tej kwestii dosyć wybredny. Moim ulubionym trunkiem jest piwko. Zimne lub grzane, zależy od humoru, pogody, samopoczucia
Heineken, Carlsberg, ewentualnie Lech
Lubię sobie wyskoczyć ze znajomymi do pubu, ale też zdarza się, że popijam w samotności, przy pizzy, oglądając jakiś dobry film. Wódka oczywiście jest częścią każdej imprezy, ale skutki jej picia, nie są już tak radosne
Najlepiej smakuje w miłym towarzystwie
) więc pewnie dlatego wódka kopie mnie mocniej, niż innych
Wódka albo piwko. Ale pamiętajcie- bez alkoholu też można się bawić
ja jednak dostrzegam tu również zalety
Mam blisko do jeziorek, co szczególnie liczy się w okresie wakacyjnym
Mam tu znajomych, mieszkam praktycznie w centrum, więc wszędzie blisko
Ogólnie mam wszystko, czego może potrzebować taki chłopak, jak ja. Może poza pracą
ale o tym na razie nie myślę
Niestety (albo stety) taka już nasza podlaska mowa
ale ze zrozumieniem chyba nikt nie miałby problemu
No i właśnie na podlasiu są najładniejsze kobiety
Sam już nawet nie pamiętam, kiedy zaczęła się miłość do włoskiej piłki. Kiedyś nawet interesowałem się polską ligą, ale to nie było to
Wszystko zaczęło się oczywiście od Juventusu. Oglądałem piłkę odkąd pamiętam… Zapewne każdy mały brzdąc zachwyca się tym, co pokazują w telewizji. Kiedyś często pokazywali Juve w LM. Pewnie od tego się zaczęło. Jednak nie chodziło tylko o piekną, techniczną grę, bo jak wiadomo, Włosi słynęli raczej z gry defensywnej. Tym bardziej nie potrafię tego wyjaśnić, po prostu tak miało być
Zacząłem śledzić rozgrywki Serie A i to mnie wciągnęło. Calcio ma w sobie coś więcej, niż wspaniała gra techniczna, kiwki itp. Są osoby, dla których czarowanie piłką na boisku, to nie wszystko. Ja jestem właśnie taką osobą. Moje serce upatrzyło sobie Calcio i bardzo się z tego cieszę. Tak już zostanie na zawsze, mimo kryzysu, jaki przeżywa liga, mimo degradacji Juve, moja miłość do klubu i całej ligi nie osłabła ani odrobinę. Wierzę, że już niedługo Serie A ponownie stanie się najsilniejszą ligą w świata
a Juve… wiadomo
Alex w swojej karierze miał ogromnego pecha. Osiągnąłby znacznie więcej, gdyby nie długie, ciężkie kontuzje. Podziwiam piłkarzy/sportowców, którzy mimo trudnej kariery, nie poddali się i wracali do tego, co kochają najbardziej. Mam na myśli m.in. Alexa właśnie, ale także Ronaldo, Molina i jeszcze kilku innych, zasługują na szczególny szacunek
Oczywiście jest to jedynie część powodów, dla których ubóstwiam Alexa i mógłbym pisać o nich całymi godzinami. Moim marzeniem jest uścisnąć jego dłoń i mam nadzieję, że w przyszłości, gdy możliwości będą nieco większe, to marzenie się spełni
Wolałem biegać za piłką i pykać w gierki zamiast czasem się przyłożyć i pouczyć lub coś poczytać. Tak to jest, że człowiek dopiero później zdaje sobie sprawę, jak ważna jest nauka. Nie mam tu jednak zamiaru nikogo nawracać (bo sam się jeszcze nie nawróciłem
Mam nadzieję, że ukończę studia (przerażają mnie jedynie praktyki
Jeszcze nie myślałem, co będę robił później, ale nie mam w zwyczaju planowania tak ‘odległej’ przyszłości
wojny na linii Turyn – Mediolan sprowokowały mnie do pisania na forum. W sumie nie żałuję. Kiedy moja aktywność nieco spadła, dostałem propozycje powrotu z bonusem
a mianowicie moderowania działu Włochy. Przystałem na tą propozycję. Potem Dzidzius ostro zapił i w zamian za uratowanie życia
dostałem awans na pełnoprawnego moderatora
Zazwyczaj brak czasu niestety nie pozwala na pełne zaangażowanie się w forumowe plotki, jednak moderowanie jest w tej chwili najważniejsze i staram się wypełniać tą funkcje najlepiej, jak potrafię
To wspaniałe, co osiągnął ten serwis i jestem dumny, że mogę być jego częścią… ot, trochę wazelinki nie zaszkodzi
czasem nawet miło spędzam czas
Zawsze kiedy wychodzę z domu, muszę żuć gumę. Nie żebym miał nieświeży oddech
Cudo, mógłbym go słuchać bez przerwy, w każdym miejscu i o każdej porze
Ogólnie bardzo lubię słuchać muzyki, bardzo mnie to odpręża. Nie ma nic przyjemniejszego, niż walnąc się na łóżku w ciemnym pokoju z słuchawkami na uszach. Do głowy przychodzą wtedy najciekawsze myśli (bez skojarzeń) i pomysły. Kiedy mam jakiś problem, dołka itp., to właśnie taki sposób spędzania czasu jest dla mnie lekarstwem. Bardzo lubię też zasypiać słuchając ulubionej muzyki. Jak już wspomniałem, słucham rocka i metalu jednak nie jest to żadną zasadą. Czasem dobrze jest mieć jakąś odskocznie, więc słucham też tego, co mi po prostu wpadnie w ucho. Na mojej liście znajdują się różne piosenki, może poza disco polo i muzyką klasyczną
Jednak najwierniejszy jestem takim grupom, jak Lordi, Linkin Park, Helloween, SOAD czy Disturbed. Na pewno nie wymieniłem wszystkich, ale to tak, coby zainteresowani mieli pojęcie
). Tak to jest, że gdy spotykamy, wydawałoby się idealną osobę, po bliższym poznaniu okazuje się, że ideałem nie jest. Póki co jednak, nie będę rozwodził się nad miłością, jej sensem itd. Ale spróbuje wymienić kilka cech, które na samym początku zwracają moją uwagę w kobiecie. Jeśli chodzi o wygląd fizyczny, to nie lubię chudych, wymalowanych panienek, które większość swojego czasu spędzają na solarce. Kobieta powinna wyglądać przede wszystkim naturalnie
Zazwyczaj podobają mi się dziewczyny o takim właśnie kolorze włosów, aczkolwiek nie jest to regułą, bo spotkałem w życiu kilka fajnych blondynek
Poza tym, bardzo mnie razi, kiedy widzę kobietę z papierosem w ustach. Nie pokuszę się o stwierdzenie, że papierosy dyskwalifikują dziewczynę w moich oczach, bo nigdy nic nie wiadomo co się może zdarzyć, aczkolwiek, jeśli moja wybranka będzie palaczką, zrobię wszystko, by to zmienić
Wspomnę też, że ‘łatwiej’, fajniej mi się gada z dziewczynami nieco starszymi ode mnie, niż z młodszymi czy nawet rówieśniczkami. Oczywiście bez przesady
i też nie ma reguły
No więc mam na imię Jacek. Mało kto jednak tak mnie nazywa, zazwyczaj najbliższa rodzina. Dla znajomych jestem Jacques (Żak) – tłumacząc moje imię na francuski. Nieliczne wyjątki nazywały mnie już tak w liceum, ale na studiach- na pierwszych zajęciach z francuskiego- profesor, sprawdzając obecność, wyczytała tak moje imię, to już było wiadomo, że dla wszystkich stanę się Jacquesem, czyli po prostu Żakiem
Tym bardziej, że bardzo nie lubię swojego imienia
Jest ona starsza ode mnie o kilka latek, toteż jej słowa były dla mnie dużym i miłym komplementem. Z resztą gdy pokazuję komuś swoje zdjęcie, to większość też uważa, że wyglądam na starszego
Lubię obserwować ludzi (nie podglądać
). Czasem można się o nich więcej dowiedzieć, niż rozmawiając z nimi
Nie lubię się też wyróżniać na tle innych. Czasem jest to zaletą, a czasem wadą. Jestem cholernie dokładny, czasem zbyt mocno przykładam się do dupereli
Poza tym jestem cholernie nieśmiały
Na tym zakończmy, bo czuję, że przynudzam
Ehh te kobiety są dziwne jakieś… a ta szczególnie
Tak czy inaczej muszę jeszcze nad nią popracować
Nie, nie… żartuję
Może w niedalekiej (lub dalekiej) przyszłości wyedytuję tego posta i pod literką K znajdziecie to, na co wszyscy czekamy
Z braku pomysłów na literkę L, niech ten serial będzie punktem zaczepienia
Skoro jesteśmy przy serialach, to wypada wspomnieć Różowe lata 70-te
Moje ulubione
Szkoda, że w tej kwestii polska telewizja daje dupy. Z przyjemnością oglądam również Przyjaciół oraz Świat według Bundach.
Ulubione aktorki?? Mam słabość do Angeliny Jolie i Charlize Theron
i kilku innych
Niektórzy twierdzą, że jak sobie popłaczesz, to będzie łatwiej, lżej
Nie mam w zwyczaju i tyle. Taki już jestem, może nie lubię okazywać słabości…
A tego chyba nie chcecie
Jeśli kiedyś już zapłaczę
to chciałbym, żeby to było ze szczęścia, ewentualnie ze wzruszenia, bo to też piękne
czasem też 86, ale nie lubię wstawiać cyferek do nicka
Skąd to się wzięło?? Ano z mojej głowy
Nie ma specjalnego powodu, dlaczego akurat maestro. Spodobało mi się, zacząłem używać przy wszelkich logowaniach, przy zakładaniu maila itp.
Podoba Wam się maestro??
nie mam nałogów
Rodzice mawiają, że jestem uzależniony od komputera
Pewnie zdziwi Was fakt, że mam 20 lat, lecz nigdy nie zapaliłem papierosa. Zawsze byłem negatywnie nastawiony do palenia. Wielokrotnie zdarzały się sytuacje, że w kilkunasto- nawet- osobowym towarzystwie, tylko ja jeden nie paliłem
I nie czułem się z tego powodu jakiś inny, odrzucony
Jest to dla mnie sporym osiągnięciem
Nie zapieram się, że nigdy nie spróbuje, ale wiem, że nigdy nie będę palił nałogowo. Taki jest plan
Praktycznie przez całe dzieciństwo śmigałem w pinglach
Choć powinienem, to od jakiegoś czasu nie noszę okularów na co dzień. Używam ich tylko do czytania, czasem gdy siedzę przy kompie i ogólnie przy wykonywaniu czynności, które wymagają większej precyzji
Za coś trzeba grać
a ty oczywiście wiesz, że możesz zrobić to samo
To zależy od podejścia do życia, podejścia do kobiety (w tym przypadku, bo jestem mężczyzną
). Przyjaźń jest pierwszym poważnym krokiem do miłości, ale kiedy określone zostają pewne ‘zasady’, przyjaźń pomiędzy kobietą i mężczyzną nie musi przerodzić się w miłość. Tak przynajmniej wynika z moich życiowych doświadczeń
Też tak macie??
Taka pozostałość z dzieciństwa
Najczęściej zdarza się zaklnąć na boisku, ale to chyba dotyczy nas wszystkich
(oczywiście żart
ale pisane, to nie to samo, co rozmowa w cztery oczy. W moim przypadku nie przekłada się to na życie codzienne. Nigdy też nie używam wulgaryzmów w obecności kobiet. Chyba, że klnę na siostrę
) sobie pomagamy
Ogólnie nie widzę nic interesującego w leżeniu na Słońcu bez ruchu przez x czasu, w upale
Ale w zeszłe wakacje, kumpel namówił mnie, cobym wyszedł z nim na dach jego bloku i się poopalał. W sumie, to taka nowa moda, wiele razy słyszałem, że znajomi opalają się na dachach, więc bardziej z ciekawości się zgodziłem
Było całkiem fajnie, ale niestety, przesadziłem. Wieczorem nie mogłem się ruszyć, dostałem ogromnej gorączki i twarz dość mocno poczerwieniała, no i wiadomo, co się dzieje ze skórą
Ale nie to było najgorsze
wrrr... Nie muszę chyba mówić, jak bolesne było to przeżycie. Nie mogłem mówić, jeść, śmiać się... Przez 2 tygodnie nie opuszczałem domu, bom wyglądał jak...
Przez to musiałem też przełożyć wszelkie wakacyjne wyjazdy
Chamska sytuacja, ogromny ból- nie polecam
Gracze tworzą gangi i współpracują ze sobą, coby wszyscy mieli większe korzyści
Po kilku tygodniach, tworzyliśmy naprawdę świetną ekipę, głównie za sprawą kilku przemiłych Dam z Warszawy
) Spędzaliśmy na czacie czy tlenie całe dnie i noce. Nigdy wcześniej nie myślałem, że można tak kogoś polubić przez Internet. Choć odnosiliśmy jako gang sukcesy (niewielkie, ale zawsze), to jednak gra nie była najważniejsza. Poznałem tam osoby, które w pewien sposób stały się bardzo dla mnie ważne
Dodam, że są to osoby starsze, niektóre miały i mają już własne rodziny, dzieci, więc nie była to grupa ‘pokemonów’
Może to dziwne i wielu z Was raczej podchodzi do takich znajomości z dystansem, ale kiedyś sam tak myślałem. Gdyby kilka lat temu ktoś mi powiedział, że spotkam się z kimś, kogo znam jedynie z sieci, to nie uwierzyłbym
No więc działo się to podczas ostatnich wakacji. Wybraliśmy się z kolegami nad Wigry, gdzie kumpel ma domek. W zasadzie nie stoi on nad samym jeziorem, ale nad zatoczką, która wpada do jeziora. Na środku tej zatoczki, jest wysepka, a w zasadzie biały kijek, informujący, że w tym miejscu jest wody po kolana
Jeszcze tego samego dnia popłynęliśmy (oczywiście wpław) w kierunku białego kijka, oddalonego o jakieś 400-500 metrów. Moja kondycja była w opłakanym stanie, nie grałem w piłkę od miesięcy, środek wakacji, więc piwko za piwkiem… Oj, jak bardzo wtedy przeliczyłem swoje siły. Po 2/3 drogi w jedną stronę, zacząłem słabnąć
Dopłynąłbym do wysepki, ale wiedziałem, że z niej nie wrócę i będzie trza ściągać łódkę
więc poinformowałem kolegów, że zawracam i tak też zrobiłem… sam
Nie potrafię nawet opisać, jak się wtedy czułem. W drodze powrotnej ręce odmawiały mi już posłuszeństwa i byłem świadomy tego, że w każdej chwili pójdę pod wodę, nawet już się z tym pogodziłem
i nikt by tego nie zauważył
Przez 2-3 godziny po tym zdarzeniu, leżałem na plaży nie mogąc ruszyć kończynami ze zmęczenia, a wigierska woda odbija mi się do dziś
Parę dni później, znajomi, którzy tam nurkowali, powiedzieli nam, że głębokość zatoczki wynosi 15 metrów… z resztą dla mnie to i tak było bez różnicy- 5 czy 15
ciacho z przepisu, a na wierzch, co tylko dusza zapranie
Żadna pizzeria się nie umywa
Kiedy do obiadku daleko, a jestem głodny, to czasem kupie coś ciepłego na mieście lub, w skrajnej sytuacji, na uczelni. Coś a’la hamburger lub kebab
Lubie też pieczonego kurczaka z pekińską
Rzadko jadam w restauracjach lub pubach, ale nie ukrywam, że takie jedzenie bardzo mi smakuje
Kompletnie z braku pomysłów, zarzucę wierszyk
Nosi on tytuł ‘Wiersz nachlanego człowieka’. Poezja raczej mnie nie rusza, ale gdybyście znali gościa, który ten wiersz napisał, to bylibyście co najmniej zdziwieni
) Poza tym część z Was cytowała słowa z jakiś kawałków, więc ja nie będę gorszy
Jedyna Dama, którą kocham- Stara Dama
Zaczęło się dawno temu i jak w większości przypadków, trudno powiedzieć dlaczego. Kiedy po raz pierwszy obejrzałem mecz Juve, wiedziałem, że będzie to ta drużyna. Jedyna, niepowtarzalna, wyjątkowa- miłość na całe życie i jeszcze dłużej
Wspaniali piłkarze na przestrzeni wielu lat, piękna historia i… po prostu ‘to coś’
czy trzeba pisać więcej??
Dziękuję za uwagę i pozdrawiam
Co za debil wymyślił aż tyle liter?!
- dlatego najczęściej pojawia się w moich postach.

są bardzo ważnymi postaciami w moim życiu i mam nadzieję, że będzie tak jeszcze przez długie lata.
Dobra trudne nie było i po przestawieniu literek otrzymujemy słowo kac. Oczywiście nie jest to miła dolegliwość, ale jakoś często mnie nie dopada. Jak to mówi mój jeden kumpel - pić trzeba umieć i jeśli będziesz trzymał się zasad to kac nigdy cię nie dopadnie. Wie co mówi, bo wystarczy odstąpić od tych zasad by na drugi dzień obudzić się z bólem głowy, lub co gorsza bez telefonu i portfela, które zabrała kumpela, ale my tego nie pamiętamy
Teraz bez neta to jak bez ręki i nie chodzi tu tylko pilka.pl. Zresztą komu ja to tłumaczę, jak tu sami internetowi wyjadacze
). Zespół, którego muzyka zaraziła mnie jakieś dobre 5 lat temu. Mam ich wszystkie płyty w oryginale i absolutnie nie żałuje pieniędzy, które na to wydałem (co w sumie bardzo rzadko się zdarza). Nie będę się tu jakoś głębiej rozwodził nad ich stylem itd. bo większość i tak więc o co chodzi.


Mam słaby łeb bo tak po trzecim piwie mnie łapie, ale mam nadzieje, że w miare upływu lat będe mógł coraz więcej i więcej
Wtedy jego kolega miał właśnie buk'a i nawet pozwolili mi zagrać. Pierwszy raz obstawiałem 'na pałe' a brat sie ze mnie śmiał itd. Potem zacząłem tam sam chodzić, właściciel mnie znał, to i kupony ode mnie przyjmował
Kiedyś stałem przed bukiem i czekałem aż będzie ktoś szedł, dawałam kartkę i kasę, żeby przy oddawaniu swojego kuponu dał i mój
Teraz noszę czapki na boku z prostym daszkiem
Wiem że niektórych to denerwuje, i nie pasuje, ale ja tam lubie mieć czapke z daszkiem na boku
Mam parę czapek New Ery, czyli LA, NY i te kimaty, każdy wie o co chodzi
Otóóżżż.... mam na nazwisko Dombrowski
Nie przez 'ą' tak jak zasłużony dla narodu, człowiek z hymnu, tylko przez 'om'
Zawsze jak podaje nazwisko to musze dodać 'przez om'
Ja osobiście mam konto bez zdjęć aby podgladć tylko fajnych ludzi
Są tam też różne bajery, jak kluby zainteresowań, i różne inne bajery aby tylko na tej stronce siedzieć, to jest taka jakby foka.pl (smith kiedy podawał swój link do konta na fotce.pl) tylko ze ma więcej bajerów, no i mniej poważna
A no i najważniejsze, to cloner ma tam konto
Cloner, zaglądałem do Ciebie
Starałem nie popełniać błędów z poprzednich kont, tzn. nie pisałem na siłę, pisałem tylko wtedy gdy miałem coś sensownego do przekazania, i zanim coś napisałem pożądnie się zastanawiałem 'czy się opłaca'. Jak widzicie udzielałem się mało, a do częstrzego zaglądania na forum 'zmusił' mnie BPU
Jak już się zgłosiłem, to trzeba było grać, po co miałem zajmować miejsce komuś kto chciałby grac a nie gra. więc zawsze po oddaniu typów w BPU patrzałem co dzieje się na forum i czasami nawet pisałem. Wcześniej jak nie miałem tutaj konta, (znaczy miałem pobanowane) to nie było dnia abym nie zajrzał na pilka.pl , czy też na forum... Poprostu ta stronka ma coś co mnie przyciąga
Może kiedyś ktoś powie ' Dombroś się jednak zmienił '....narazie muszę robić wszystko aby tak właśnie się stało
Miałem chyba z 5 bo ja za bardzo nie szanuje rzeczy
Pmiętam jak grałem w 'Mario', 'Contre' czy 'Papaja'...To były czasyyy... Kardridże miały niby po pareset gier, chociaż tak na serio było ich pare, a reszta to były powtórki
Potem w drugiej klasie podstawówki na urodziny dostałem PS'ke. Byłem dumny jak paw, szkoda tylko ze ojciec przy okazji nie kupił żadnej gry, igrałem w dema które były dołączone do koncoli
Potem przyszedł czas Gameboy'ów
Pamiętam pierwsze czarno-białe... Kuzyn mi go ciągle pożyczał a ja grałem w jakieś deskorolki
Potem był color, którego nei miałem, ale jak wyszedł Advance, to już nie odpóściłem
Dyskietki wymieniałem za free, więc grałem w większość gier jakie na niego wychodziły. Potem pamiętam że z właścicielem salonu gier, doszedłem do porozumienia, że oddałem mu Advance dopłaciłem i on dał mi Advance SP
Uwielbiam grać w PRO6, uważam się skromnie za mistrza
W sumie to nie jestem żadnym Playboy'em i nie zmieniam dziewczyn jak rękawiczki. W życiu miałem dwie dziewczyny, a teraz jestem singiel, i też mi nie przeszkadza
A drugą miałem jakoś ostatnio, ale sie skończyło
Nie mogła zroumieć że numer 1 to Barca a nie ona
Miała problem, więc po co miałem ją męczyć
Ogólnie to nie mam nawet jak poznawać dziewczyn, bo na imprezy nie przepadam chodzić, a tam najwięcej kręci się róznych... Ogólnie to jestem domownikiem, a przez gg czy inne czaty nigdy nie bede zarywał do dziewczyny.
Najwięcej słucham polskiego rapu (ostatnio gadałem z kumplem i mi uświadamiał że hip-hop to kultura gdzie są graficiarze, breakdance'owcy itd itd
) Osobiście uwielbiam OSTR'ego
Sam nie wiem czemu, mam jego wszystkie płyty, i jakoś na mnie działa jak słucjam "bożego igrzyska" czy "30 sekund"
Lubie też słuchać starszych kawałków, których nie było mi dane słuchać w młodszym wieku tak jak Paktofonika. Ostatni coś mnie tknęło i zaczęlem wsłuchiwać się w teksty Magika i kolegów, i żąłuje że ich już nie ma
Po za tym słucham tak zwanych hitów
Ogólnie to O.S.T.R żądzi :majk:
W sumie to ogólnie lubię nabiał
Mleka przygotowanego nie lubię i nie wiem jak mozna pić takie
Chyba większość z osób udzielających sie na forum, interesuej się tym co w tawie piszczy, wświecei elektroniki. Ja też czasmi zaglądam
Wchodze na rózne samsung.pl, sony.pl,creative.pl czy też allegro.pl (
) i patrze co nowe na rynek wchodzi. Oczywiśćie fajnie jest popatrzeć, bo ceny są kosmiczne
Ale tak jak mówi mój tata 'komórka jest do dzwonienia a nie do robienia obiadu'
Oczywiście że wszystko się kiedyś psuje, i jeśli się coś kupuje to raczej rzeczy pożądne aby służyły jak najdłużej
Kiedyś dostałem skierowanie do okulisty i tak jakoś wyszło że zostałem 'skazany na okulary'
Leżały w tm samym miejscu, i niek ani ich nie wziął ani nie popsuł ani nic
Tylko tylko byłły trochę brudne.
Nie należę do tych którzy kasę oszczędzają a wręcz przeciwnie, lubię wydawać pieniądze. Nie moge mieć przy sobie większych sum bo mnie 'parzą w kieszeń' i jak wiem że je mam to automatycznie musze je wydać (czasami nawet na duperele) . Możecie mówić że nie mam szacunku do pieniadza itd, ale cóż taki jestem. Może dlatego że wydaje nie swoje (ciężko?) zarobione pieniądze, ale moich rodziców. Może jak będe sam pracował, to przed kupnem czegoś będe zastanawiał się dwa razy
Pamiętam że jak byłem mniejszy to jadłem rybę i mi ość stanęła w gardle i mnie 'szrpało'
Każdy kto żyje, ma sprawne serce. Wielu osobą kojaży się to z miłością itd Ja wiem że nie dokońa mam sprawne
Pewnie przez ta wadę teraz nie widzicie mnie na boiskach pierwszoligowych, jako polskiego Adu, czy następce Deyny
Z ojcem jestem zżyty, nie pamiętam od kiedy. Zawsze lubiłem z nim przebywać, od małego. Jak byłem mniejszy to zawsze się z nim 'bawiłem' a im byłem starszy tym bardziej rozumiałem jego dziwne poczucie humoru, i częściej śmiałem się kiedy coś 'walnął'
Tak sobi skakał po kanałach i byłą babka co sie robiera,a on do mnie 'patrz Mateusz jaka cycata'
Ogólnie to Janek (tak ma na imie) jest tolerancyjny że hohohoh
Ogólnie to on jest chyba człowiekiem do któego chciłbym być podobny w przyszłośći - auotrytet
Kolejna rodzinka forumowa, po Zazie i jego ojcu
Nie rajcują mnie żadne kolczyki w uszach, pempkach ani nidzie indziej. Farbowanie włosów też jest dla mnie obce
Oczywiście inaczej parze na to wszystko na własnym ciele,a inaczej na płci przeciwnej
Najczęściej związanych ze słabą grą Barcy
Każdy user ma coś do zaoferowania, i w każdym jest coś co w nim podziwiam. To może małe podsumowanie:P
Często czytam jego wypowiedzi i analizy, czasami nawet 'zapożyczam' kupony
)
Oczywiście nie mam nic do ludzi którzy mają na włosach żele lakiery i inne specyfiki, ale jak dla mnie to to jest zbędne
Jak ide do fryzjera to mówię magiczne " tutaj dłużej a tutaj krócej" i wszystko
Dwa razy w życiu byłem u fryzjera który modeluje włosy (wyleciało mi z głowy jak się woła na takiego zioma) itd, ale to na siłe mnie wzięli
Ja niestety bawiłem się tym klasycznie, 'w górę i w dół' Takie małe a cieszy
Rodzice nie chcieli kupić bo standardowo mówili że to obowiązek itd. No to kupili zółwia
Czyli rodzice mieli racje
Chyba popadłem w nałóg bo zwlaniam się wcześniej ze szkoły żeby zdążyć na ten amerykański serial
Nie wime czmu mi się podoba, ale ma to 'coś'. W sumie to porusza problemy nastoletków (raczej tylko tych amerykańskich). Serial jak każdy amerykański, napełniony przepychem, jeżdżą dobrymi autami, mają domy jak marzenia, a dziewczyny są piękne (za piękne).

mój poglad na ta sprawe zgadza się z zaza – duzo gadam, wiec kobiety musza słuchać, zamiast się patrzec. I nie jedna już wlasnie zagadałem. Wole rozmawiac z kobietami. Nie dlatego, ze sa inteligentniejsze, czy maja ciekawsze poglady – po prostu maja piersi. Rozmowy z kobietami niosa w moim przypadku wiecej korzyści dla mnie. To nie jest tak, ze zapominam o kumplach ( o nich wiecej przy ‘w’), tylko uwielbiam patrzec na oczy dziewcząt zwróconych na mnie, gdy mowie o czyms z pasja. To wtedy ‘lachocze moja inteligencje’. Jest to jedna z kilku rzeczy, które robie w zyciu tylko i wyłącznie dla siebie.
Boca wygrała w tym roku Copa Libertadores, to było niesamowite uczucie, kiedy oglądałem rewanż z Gremio na żywo. Wielka radość o 5 nad ranem na swój smak
Zarywanie nocy dla meczów wcale nie jest takie uciążliwe, jak to się wydaje. Trzeba mieć swoje sposoby. Czasami trafi się jakaś impreza, więc nie tylko przez mecze nie śpię
Mimo to czasami wychodzę bez okularów, bo bez nich wcale nie jestem ślepy
Klub za którym nie przepadam, ostatnio odeszli z niego Mauro Zarate i Lucas Castroman. Trenerem Velez jest Ricardo la Volpe, a pseudonim Velez to El Fortin.

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość