bartbuks napisał(a):W sobotę w nocy, podczas zakrapianej imprezy dowiedziałem się, że Aker włączył mnie do swojej drużyny. Miłe i chciałem mu za to podziękować. Mam tylko nadzieję, że Lisek mi nie przyjebie jak zawalę gola

Moderatorzy: piwus, maciek_88, Pisakk, maestro, Mentor, fieldy, Krzysztof Jarzyna, Babel
bartbuks napisał(a):W sobotę w nocy, podczas zakrapianej imprezy dowiedziałem się, że Aker włączył mnie do swojej drużyny. Miłe i chciałem mu za to podziękować. Mam tylko nadzieję, że Lisek mi nie przyjebie jak zawalę gola



Morrow napisał(a):Taki wywiad ukaże się w najnowszym Super Expressie.Morrow: Fieldy nie uciszy naszych fanów!
Estadio de Non Fieldy w Wałkach koło Tarnowa. Morrow, rzecznik prasowy klubu Damy Radę Bez Fieldiego, sensacyjnego beniaminka I ligi haxballa znalazł chwilę czasu aby przy filiżance herbaty porozmawiać ze mną o klubie, planach i nadziejach na nowy sezon.
Red. Adam: Damy Radę Bez Fieldiego? Co to za nazwa dla klubu...?
Morrow: A co Ty mi tu [k****] będziesz... Przepraszam. Przez nazwę klubu chcemy pokazać, że odrzucenie przez fieldiego naszej oferty było wielkim błędem i będziemy równie silni bez niego.
Red.: Przecież nie było żadnej oferty...
Morrow: Ale jakby była to na pewno by ją odrzucił!
Red.: Ale...
Morrow: Mówię, że by odrzucił!
Red.: Co ten fieldy wam zrobił?
Morrow: Nie chciał dla nas grać.
Red.: Ale..<machnął ręką z rezygnacją> Pomówmy o waszym składzie. sbQ podobno może grać tylko w pracy.
Morrow: Cóż, taka praca, że musi grać. Nie każdy może żyć z przeprowadzania wywiadów i zadawania głupich pytań.
Red.: Czy to prawda, że wybraliście popularnego Ubeka bo był najtańszy na rynku?
Morrow: Nie, to on wybrał nas. Powiedział, że sprowadził każdego z nas na tę wyspę w jakimś celu.
Red.: Na ile prawdziwe są plotki o tym, że sbQ przetrzymuje wasze rodziny w tajnej siedzibie KGB w celu motywacji was do lepszej gry? <za drzwiami bez klamki do sąsiedniego pomieszczenia słychać drapanie palcami i kopanie o drzwi a także wycie zakneblowanej osoby>
Morrow: To bardzo krzywdzące i wredne pomówienia. sbQ to dobry duch drużyny i nigdy nie wykorzystałby swoich konta...swoich zdolności żeby uciekać się do takich nieczystych zagrań. <za drzwiami słychać świst bata i jęki bólu>
Red.: Fieldy już zapowiedział, że uciszy waszych kibiców kiedy strzeli wam bramkę...
Morrow: Nie uda mu się.
Red.: Zamierzacie podwoić krycie?
Morrow: Nie, po prostu nie mamy kibiców.
Red.: Jaki jest wasz cel?
Morrow: Ten co zawsze. Wyrwać, upić i wyru...
Red.: W LIDZE JAKI CEL!?
Morrow: Aaa, w lidze... Chcemy być w pierwszej 10.
Red.: Zgłosiło się przecież 7 drużyn...
Morrow: To nic nie zmienia.
Red.: kaczy. To bez wątpienia największy hit końcówki okienka transferowego. Skąd taki wybór?
Morrow: To trudny chłopak z charakterem, nad którym spróbujemy zapanować bo potencjał jaki w nim drzemie jest ogromny, powinien wprowadzić mnóstwo ożywienia w nasze i nie tylko nasze szeregi. Stać go na to żeby być znowu na czołówkach gazet a nasz klub chce mu w tym pomóc. Wiele sobie obiecujemy po tym zawodniku.
Red.: Co kaczy powinien wnieść do waszej drużyny?
Morrow: Ja osobiście liczę na jakiś dobry telewizor i głośniki estradowe ale nie pytałem jeszcze o zdanie chłopaków.
Red.: Do gry co może wnieść!?
Morrow: A, do gry. Na początku zacząłbym od piłki.
Red.: Ech. Na jakiej pozycji go widzicie?
Morrow: Wystarczy, że będzie na boisku a nie poza nim.
Red.: Zostańmy przy waszym składzie. Na co stać Arwina?
Morrow: Chodzą słuchy, że bierze 160 na klatę ale ja tego nie widziałem...
Red.:...
Morrow: No co?
Red.: Czy ma szansę stać się jednym z najlepszych bramkarzy w tej lidze?
Morrow: Kim?
Red.: Bramkarzem. Wiesz, ten koleś co broni.
Morrow: Aha. No, na pewno kiedyś ma szanse jakieś.
Red.: W mediach pojawiły się pogłoski, że Hyyypia potrafi przywołać smoka...
Morrow: Naturalnie, że potrafi. Hyyypia potrafi wszystko przywołać. Smoka, niedźwiedzia, Messiego, kogo tylko sobie wymyślisz. Inna kwestia, że jeszcze żaden się nigdy nie pojawił. Najbardziej liczymy na to, że będzie potrafił przywołać kaczego. Do porządku .
Red.: A jaka jest Twoja rola?
Morrow: Ja mam dobrze wyglądać, ogarniać dupy i napoje dla zespołu a także grać końcówki ale tylko wtedy kiedy nasza przewaga będzie już dwucyfrowa.
Red.: Chodzą plotki, że jesteś straszną lamą...
Morrow: Dokładnie tak samo mówiła o Tobie Twoja żona.
Red.:...
Morrow:...
Red. Macie trenera?
Morrow: Pracujemy nad tym.
Red.: ?
Morrow: Mamy dwóch kandydatów. Wierzymy, że przyjmą naszą ofertę i sprostają oczekiwaniom.
Red.: Kogo?
Morrow: Pierwszy to cloner. Jego metody, jak i on sam są kontrowersyjne ale gwarantuje nam sukces od razu dzięki nietypowej metodzie treningowej permanentnej imprezy. Raz grałem po pijaku, nic z tego nie pamiętam ale podobno nigdy wcześniej ani później nie byłem już tak dobry. Poza tym cloner wygląda świetnie tak jak my i nasz poziom lansu wzrósłby dość znacznie a to dla nas dość ważne.
Red.: A drugi kandydat?
Morrow: Dr. Football. To propozycja długoterminowa, ten projekt mógłby zaskoczyć w przyszłości ale boimy się, że za rok nas zastąpi jakimiś 6latkami... No i nie oszukujmy się, butów clonera to on nie ma.
Red.: Porozmawiajmy teraz o waszych rywalach. Kogo najbardziej się obawiacie?
Morrow: Nas samych. Boimy się do czego jesteśmy zdolni. Nie boimy się presji, presja nas nakręca, boimy się naszych mozliwości i tego, że eksplozja talentu gdy znajdziemy się razem na boisku może być tak wielka, że nas zabije. Nie wiem czy już jesteśmy najlepsi, chyba tak. W każdym razie na pewno najlepiej wyglądamy.
Red.: No tak. Ale faworytem ligi wydaje się drużyna Alpaki.
Morrow: A tak, Niewierni.
Red.: Niewierni?
Morrow: No tak Niewierni. Chłopaczek i RealFan to dobrzy gracze ale nie boimy się ich.
Red.: Nic a nic?
Morrow: Nic a nic, Boga ani krzyża nie ma po ich stronie, nie mają szans. Nobody fucks with the Jesus, że tak polecę po hiszpańsku. . Fieldy jeszcze będzie żałował , że odrzucił naszą ofertę. Najbardziej boimy się Enjo ale tylko dlatego, że nasz researcher jeszcze nie sprawdził jakie ma przekonania religijne, polityczne i iloma włada językami. Najbardziej obawiamy się jednak tego, że może okazać się leworęczny. Mańkuty mogą nam sprawić najwięcej problemów. Szczególnie Ci, którzy są leworęczni a wciskają X prawą ręką.
Red.: A inne drużyny?
Morrow: Aker zebrał wesołą gromadkę ale planujemy uruchomić lewy serwis bukmacherski żeby go trochę odciągnąć od gry, to załatwi sprawę. Juventus i Barcelona są zupełnie nieprzywidywalne ale pracujemy nad nimi. GPE ma doświadczony team z domieszką młodości i nie można ich lekceważyć ale to tykająca bomba i mam nadzieję, że to my będziemy ich lontem. Poza tym w większości to już wiekowi gracze, liczymy, że trudy sezonu sprawią, że zwyrodnienia w stawach uniemożliwią im skuteczną grę. Reszta to młode teamy, które będą nieobliczalne ale nie mają takiego budżetu jak my..
Red.: Którzy zawodnicy będą Twoim zdaniem najgroźniejsi w tym sezonie?
Morrow: sbQ, Hyypia, Arwin i kaczy.
Red.: Nikogo się nie obawiasz?
Morrow: Tylko Piwusa. Nie wiem do czego jest zdolny słuchając tak dobrej muzyki w tle.
Red.: Jeszcze 2 tygodnie temu nie istnieliście, teraz jesteście na ustach wszystkich i budujecie ekscytujący team. Nie przeginacie trochę? Sodówka nie odwala?
Morrow: Nie, pogadamy jak będziesz chciał dotknąć pucharu na koniec sezonu. Rozwijamy się, mamy świetny marketing, świeży i żądny sukcesów skład, za tym powinien pójść sukces. Drużyna, która dziś uchodzi za faworyta, za chwilę może bić się w dole tabeli a my przeć do przodu od zwycięstwa do zwycięstwa. Wszystko płynie jak to mawiał Pantha Rhei.
Red.: Dzięki za rozmowę...
Morrow: Dzięki.



kaczy napisał(a):SexyBitch napisał(a):wczoraj chcialem z wami zagrac i mnie wyjebaliscie
W końcu jesteś Sexy Bitch

Morrow napisał(a):Najbardziej obawiamy się jednak tego, że może okazać się leworęczny.

sbQ napisał(a):emdżej napisał(a):A poza Morrowem to ktoś jeszcze coś licytował u mnie?
Tak ja, adres Morrowa.

Morrow napisał(a):fieldy to dopiero musiał mieć przejebane jak wygrywał ten plebiscyt kilka lat z rzędu.
fieldy: Twój ruch fieldy
fieldy: Ok fieldy ale może wcześniej kolejeczka?
fieldy: Dobrze fieldy ale jeszcze tylko jedna bo już wymiękam.
<chlust>
fieldy: Spoko, tydzień temu też tak mówiłeś. Bijesz tego czarnego czy nie? Może jeszcze jedna kolejeczka? Albo wiesz co? Mam pomysł, pijmy ten spiryt z gwinta!
fieldy: Świetny pomysł fieldy! Szybciej pójdzie!


Emerald napisał(a):Moze najpierw do MarcinaW:
Nie jestesmy kolegami sensu largo, bo wlasciwie, sensu stricto, za Toba nie przepadam i to sie raczej nie zmieni ceteris paribus.
Wydaje mi sie, iz mozna nadac wartosc prawdy stwierdzeniu, jokoby zaglebiajac sie w swoim pseudoprawniczym belkocie nota bene zatraciles umiejetnosc abstrakcyjnego myslena i kojarzenia faktow ergo trzeba Ci wszystko wyjasniac post factum.






w każdym bądź razie wobec tego faktu fakt wklejenia tutaj tego przez Wilmora jest jasny. Zresztą sam napisał, ze dla niego to nawet śmieszne nie jest, ale zeby uderzyć w MarcinaW się przyda.

Rezus napisał(a):mete napisał(a):a Pato spiąć dupę
Jeszcze kontuzję mięśnia by złapał.
.
Morrow napisał(a):Polacy mogą mieć pretensje tylko do siebie bo mecze z Macedonią i Serbią przespali ale liczenie na jakąś skandynawską ekipę kiedy gra przeciwko innej skandynawskiej to jak liczenie na Francuzów w przypadku wybuchu wojny...


Daaaamian napisał(a):Gall, jak tam rzekome informacje na temat transferu Ba do Liverpoolu?
Gall napisał(a):Ucichly... pewnie Suarez szepnal slowko Dalglishowi i temat upadl


Obserwator napisał(a):Londyn. 7-2o milionów mieszkańców, zależy jak liczyć czy sam Londyn czy niezliczone przedmieścia Londynu. Niezliczone, a więc nie chce mi się liczyć to powiedzmy 20 milionów ludzi.
Około 100 zawodowych klubów piłkarskich-podkreślam-zawodowych. Tysiące amatrorskich.
Warszawa-ok.2 miliony mieskzanćów i całe...2 kluby zawodowe.
Przedstawie tu 10 największych i najbardziej znanych obecnie zawodowych klubów piłkarkisch w Londynie. Musiałem sporo pomyśleć(a nie lubie tej czynności) by stwporzyć tą 10, bo kandydatów było ze 30.
Więc przejdźmy do rzeczy.
Idę według tabeli, stan na 7 luty 2012.
1.Totenham Hotspurs-hm...już sama nazwa odstrasza od sympatyzowania temu klubowi. Komu kibiujesz? To ten hamowi?
W Anglii to nie ma takiego znaczenia w Polsce jest to po prostu śmieszne.
Dawniej słaba ekipa piłkarsko, teraz nieco lepsza. Aktualnie w pierwszej trójce. Ich trener ma nadcisnienie, albo jest taki czerwony bo mu wstyd, że prowadzi drużyne Hamów.
Ekipa kibicowska-no comment, jak mawiają na Białorusi. Wczoraj wybiłem szybę ich szefem(żartuje).
Słaba ekipa kibicowska, dwie piosenki na krzyż.
Herb-beznadziejny, kogut na piłce do koszykówki.
Moja sympatia do klubu w skali 1-10 to 1.
2.Chelsea. Dawniej nic nie znaczacy klub. Ostatnie Mistrzostwo w 1955 roku. Pewnego razu przyszedł potem Abrahama z dalekiej Kamczatki i wlał swoje brudne pieniądze w ten klub.
A masz wiecej kasy, więcej możesz, przynajmniej w futbolu.
Trzy mistrzostwa, piłkarsko bardzo dobra ekipa.
Kibicowsko-słabo. Typowi kibice sukcesu. Romek się zwinie, a zwinie się prędzej czy później, zwiną się i kibice.
Herb-taki sobie. Nie wiem k...., to jakiś smok czy lew z głową odwróconą w drugą stronę bo nie patrzeć jakiej drużyny jest symbolem.
Piosenki-nawet niektóre fajne. Blue is the color, football is the game...
Za tą piosenkę daje im ocene 2.
3.Arsenal. Kanonierzy. Piłkarsko zawsze dobzi-napisałbym gdybym nie umiał posługiwać się jezykiem polskim, jako, że umiem to napiszę, że są dobrzy.
Kibicowsk-slabiutko.
Więcej kibiców poza Anglią niz na Wyspie i nie mówcie na Wyspach-ja tam tylko jedną wyspę widzę, moze mam słaby wzrok a ludzie mówią na Wyspach.
W Polsce znam tylko jednego kibica Arsenalu.
W Londynie kibicowsko nic nie znaczą.
Herb-taki sobie, nic specjalnego.
Piosenki-bardzo slabe, hymn wręcz żenujący.
Moja ocena 1.
4.Fulham. Rok zalożenia 1879. Za to mają plusa-możliwe, że kibicował im mój pradziadek.
Drużyna przeciętna, kibice marni, herb dramtaycznie beznadziejny-jakieś trzy koślawe literki.
Stroje brzydkie a o piosenkach to nawet nie słyszałem, a chciałem czegoś poszukać na youtubie ale trafilem na nowy album Ksu i mi się odechciało.
Moja ocena-2, za pradziadka, którego nigdy nie poznałem a istnieje matematyczne prawdopodbieństwo,że im kibicował.
5.QPR. Strażnicy Królewskiego Parku.
Za samą nazwę mają u mnie plusa. Piękny herb.
Piłkarsko do tejm pory nic nie znaczyli ale odkąd stery tego klubu przejęli ludzie z Formuły 1 w tym Bernie Ecclestone klub zaczyna popierdzielać jak bolid formuły 1. Na razie taki lekko uszkodzony, bo w tabeli na 16 miejscu ale trochę go podrasują pieniędzmi Berniego i kto wie...
Daje im 5. Za herb.
6.West Ham. Klub legenda, kibice legenda. Rzadza w Londynie od zawsze. Jeżeli z nimi zadrzesz, szybko bierz scyzoryk, rzezaj napletek i do najbliżej ambasady Izreala na kolanach prosić o azyl.
Najniebezpieczniejsi kibice, zdominowali cały Londyn.
Kiedyś nazwałem ciocię prezesa cipka i do tej pory ukrywam się na Bahamach(żart).
Piłkarsko raczej słabo aczkolwiek lideruja teraz w championship.
Stroje-rewelacja.
Herb -bardzo piękny.
Piosenki-Im forever blowing bubless,la,la,la. Great!
Daje im 8.
7.Crystal Palace.
Pilkarsko bardzo słabi. Ich jedynynm sukces to Zenith Data Systems Cup (1): 1991....Czyli to już mówi samo za siebie, bo co to k...za puchar. Nigdy o czymś takim nie słyszalem.
Kibice robią dużo szumu ale padają po pierwszym plaskaczu.
Herb dość fajny-orzeł przedni albo bielik. Naprawdę podoba mi się.
Stroje średniawe, piosenki takoż.
daje im 4 za herb.
8.Millwall. Odwieczny rywal West Hamu.
Kogos chcecie przestraszyć tym herbem?Czy to może po prostu ten lew jest taki wkurwiony, że jest symbloem takiego lipnego klubu.
Hymn-Noone likes us, but we dont care.
Ja sie dołączam. Nie lubie ich.
Moja ocena-1.
9.Charlton Athletic. Kiedyś znany i dobry klub, teraz musiałem szukać gdzie w oógóle grają. Grają w e Football League One, the third tier of English football, o jak ładnie mówię po angielsku...
Stroje domowe -reprezentacja Indonezji, stroje wyjazdowe ...biało-czerwone. Dokładnie takie jak nasze.
Herb fajny nawet, taki miecz.
Za stroje wyjazdowe i herb daje im 5.
10. Listę zamyka Wimbledon. Kiedyś legenda. Potem okres upadku i obecnie są dwa Wimbledonu, nawet moja ciocia, która wie wszystko, nie wie który jest prawdziwy.
Ja bym powiedział, ze AFC Wimbledon ale co ja się tam znam...
Niegdyś Crazy Gang-najabradziej brutalni piłkarze na wyspie. Teraz nie wiem-bo nie chce mi szukać, gdzie ten zespół w ogóle gra.
Stroje takie sobie
Herb to zmutowany orzeł, coś jak bliżniaczki syjamskie. Także wyrazy współczucia.
Niegdyś Wimbledon miał fajne piosenk-ale czy można je zaliczyć? Bo są dwa Wibledony, jak juz to wam pięknie nakreśliłem, więc któy Wimbledon przejął symbolike i te fajne songi.Hm, nie będę tego dociekał bo mi się nie chce.
Moja ocena 2-bo współczuje temu biednemu zwierzakowi z herbu i kibicom, którzy mają rozdwojenie jaźni,nie wiedząc który Wimbledon jest prawdziwy.
Tekst powstał na moim blogu http://www.bragiel.blox.pl.
Jako, że komentarze są tu wyłaczone to wkleje to na jakieś fora i jak chcecie to podyskutujcie o piłkarskim Londynie a jak nie to zjedzcie śniadanie.
Pozdrawiam.


Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość