Jeśli Eto'o pokłócił się z Puyolem za "ułatwienie" Forlanowi zdobycia pichichi to ciekawe co zrobił Oleguerowi

Ten to się dopiero popisał

Nie widziałem żeby 'Tarzan' w tym meczu zawinił przy którymś golu. Jeśli już to przy pierwszym, ale strzał był zza pola karnego i z gatunku "nie-do-obrony". Pretensje można mieć co najwyżej o dopuszczenie do strzału, ale to tak na siłę. Za to zupełnie serio można mieć pretensję o zmarnowanie karnego - tym Eto'o powinien się zająć, a nie kłótniami z trenerem i kolegami.
Co do Rijkaarda to chyba rzeczywiście mógł wystawić trochę lepszy skład wiedząc, że jeden z jego graczy walczy o indywidualną nagrodę. Absencja Ronaldinho była wystarczającym osłabieniem i Eto'o do wejścia Larssona sam musiał sobie wypracowywać sytuacje.
PS. Aniu skąd ta informacja o kłótniach Sammiego, może to jakaś dziennikarska kaczka?? Marca??
