Asteniu napisał(a):Oglądałem mecz z Atletico i zagrał w nim fenomenalnie, kompletnie wyłączył z gry Simao Sabrose, a dodatkowo świetnie podłańczał się do akcji ofensywnych. Widziałem też jeszcze jeden jego mecz na obronie, ale nie pamietam z kim, gdzie również zagrał swietne zawody.
Mecz z Atletico był naprawdę jednym z lepszych w wykonaniu całego zespołu...Jeden czy dwa dobre spotkania w wykonaniu Arizmendiego na obronie nie świadczą o tym, że sobie tam radzi... Z Almerią można powiedzieć, że zaliczył asystę... Chłopak grał w kilku meczach na tej pozycji, ale nie przekonał chyba nikogo do tego, że może tam grać. Ostatni mecz z Depor zagrał dobrze, ale grał w pomocy...
Asteniu Ty widziałeś 2 spotkania... Ja oglądam każdy mecz VCF i powiem szczerze, że do dziś nie rozgryzłem jak KOEMAN przydziela pozycje zawodnikom... Jak widzę Maduro i Marchenę w śr pomocy to zastanawiam się czy czasami Hildebrand nie odpowiada za kreowanie gry...
Asteniu napisał(a):Arizmendi to albo środkowy napastnik, albo prawy skrzydłowy, wiec na skrzydle wie jak grać, tylko że teraz musiał oprócz atakowania także bronić.
Fakt, że podłącza się do akcji, ale pod własną bramką często gubił się i siał zamęt w obronie... Niestety prawda jest taka, że całą obrona gubiła się i była niepewna, więc można Arizmendiemu wybaczyć, bo od niego trzeba wymagać ofensywnego stylu gry, a nie solidnego obrońcy...