Roberta Enke nie żyje !
Trzeba poczekać na dokładne wyjaśnienia, ale chyba nikt nie ma wątpliwości że było to samobójstwo.
Szkoda przede wszystkim człowieka
Moderatorzy: piwus, maciek_88, Pisakk, maestro, Mentor, fieldy, Krzysztof Jarzyna, Babel




JestemHardcorem napisał(a):Mam nadzieje to taka podpucha pod publike, bo w przeciwnym razie nie wyobrażam sobie co będziesz czuł jak umrze ktoś z Twej najbliższej rodziny..
JestemHardcorem napisał(a):Tak wybrał i już. Nie róbmy bohaterów z ludzi którzy sobie sami życie odbieraja..





Michał M napisał(a):Podpucha pod publikę? Dziecko, wyłącz internet, bo szkodzi Ci chyba...
Mam 29 lat i wiele już przeżyłem śmierci moich krewnych. Nie zmienia to faktu, że jak ginie (w jakikolwiek sposób). osoba, która była Ci znana, choćby z transmisji sportowych, to ma się prawo być w szoku.
Michał M napisał(a):A kto z niego robi bohatera?


JestemHardcorem napisał(a):na forum wiek nie jest odpowiednikiem tego kto jest inteligentniejszy czy mądrzej pisze.
JestemHardcorem napisał(a): W pierszej chwili może i wiadomość nieciekawa, ale szok?![]()

Michał M napisał(a):A do tego się właśnie odnosiłem, wspominajac o moim wieku? Czytanie ze zrozumieniem to niezbyt mocna Twoja strona, prawda?
Michał M napisał(a):Co próbujesz udowodnić? Że wiesz lepiej jak odbiera pewne informacje inna, nieznana Ci osoba?
Michał M napisał(a):EOT, w temacie o tragicznej śmierci młodego człowieka nie zamierzam się wdawać w dalsze dyskusje z idiotami czy też pozującymi na idiotów.





cloner napisał(a):Ogólnie, to nigdy nie rozumiem, nie pochwalam, i zwykle krytykuje osoby, które popełniają samobójstwo. Tak naprawdę nikt z nas nie ma pojęcia, jak ktoś musi się czuć, żeby chwile później nagle rzucić się pod pociąg.
Dla mnie samobójstwo = ucieczka = tchórzostwo. Obojętnie czy dostał wyrok śmierci od lekarza, czy cokolwiek innego.
"Żyj tak, jakbyś jutro miał umrzeć" - i tyle.
W dniu 19 kwietnia 1943 roku stanął na czele ŻOB podczas powstania w getcie warszawskim. Zginął 8 maja 1943 roku wraz z większością reszty dowództwa ŻOB w bunkrze przy ul. Miłej 18. Z jednego z ostatnich meldunków ŻOB-u można się dowiedzieć, ze to on właśnie dał sygnał do zbiorowego samobójstwa, by nie wpaść w ręce Niemców. Wraz z nim samobójstwo popełniło jeszcze 80 powstańców, w tym jego dziewczyna Mira Fuchrer.

Użytkownicy przeglądający to forum: Emerald i 2 gości