Giro, Giro już po Giro
W niedzielę zakończył się pierwszy z trzech największych wieloetapowych wyścigów Europy a wygrał go Danilo Di Luca

Obok lidera ekipy Liquigas wielkim zwycięzcą okazał się być młody Andy Schleck z CSC który zajął drugie miejsce (czeher kojarzysz może w którym koszyku był Schleck?

). Tym samym duńska drużyna chyba znalazła następcę Basso, szkoda tylko że Riis nie będzie mógł go poprowadzić po tym jak poszedł w ślady swojego byłego lidera

A młody Luksemburczyk najbardziej skorzystał na rywalizacji Di Luca - Simoni i jechał gdzieś w cieniu obu zawodników gdy ci toczyli między sobą rywalizację ale zawsze był w czołówce. W Giro w zasadzie tylko lider Saunier Duval i jego ekipa próbowali w jakikolwiek sposób zagrozić Di Luce atakując na górskich etapach i stając się ich dominatorami. Wszystko to jednak nie przełożyło się na klasyfikację generalną gdyż Simoni po słabej jeździe na czas spadł dopiero na czwarte miejsce. Mimo wszystko należą się wielkie brawa dla Saunier Duval bo gdyby nie przyjechali w takim składzie i nie chciało im się chcieć atakować maglia rosa to wyścig pewnie byłby nudny jak flaki z Kujawskim z pierwszego tłoczenia. A zwycięzca tegorocznego Giro - Di Luca na jednego z głównych faworytów urósł już po pierwszym etapie i bardzo dobrej jeździe drużynowej całej jego ekipy. I to ten właśnie niby taki niepozorny etap zaważył na zwycięstwie Włocha gdyż uzyskał on nad najgroźniejszymi rywalami znaczną przewagę którą jeszcze powiększał po inteligentnej jeździe na mniejszych górskich etapach. A co do gór to jakoś ledwo się zaczęły a już ich nie było widać. A powiedzenie 'trzeci tydzień' straciło zupełnie na wartości bo w nim mieliśmy w zasadzie tylko jeden poważny górski etap i fatalną dla Simoniego czasówkę przez co nikt nie powinien się tego tygodnia obawiać w przyszłości jeśli sytuacja znowu się powtórzy. Innym wielkim zwycięzcą okazał się także Eddy Mazzoleni który po znakomitej jeździe na czas wskoczył na najniższy stopień podium. Tym bardziej jest to zaskakujące że o zwycięstwo w Giro miał walczyć lider Astany - Paolo Savoldelli a to Mazzoleni miał mu pomagać, nie odwrotnie. Mimo że Di Luca w całym wyścigu praktycznie nie był zagrożony to jednak 90-te Giro było wyscigiem ciekawym. Wiele się w nim działo choć nie wszystko było pokazywane w TV

Samym producentom Eurosportu wraz z zakończeniem Giro spadł chyba kamień z serca bo ostatnie etapy były transmitowane w bardzo okrojonym wymiarze czasu co jest niemałą kpiną z ich strony

A wszystko przez French Open którego mecze zawsze się przedłużały a mimo to były dla Eurosportu priorytetem traktując przy tym Giro jak zło konieczne które trzeba pokazać. Nasz jedyny rodzynek w Giro - Sylwester Szmyd (Lampre) pojechał w całym wyścigu bardzo przeciętnie i racji bytu nie miały powiedzenia że Polak 'ma nogę' które sam rozpowiada. Szmyd ostatecznie wyścig zakończył na 28 miejscu w zasadzie niczym się nie wyróżniając bo na większych podjazdach etapach nie dotrzymywał tępa najlepszym. Co do samego Giro to szkoda trochę tej małej ilości górskich etapów no i tego że oprócz jednej drużyny żaden z zespołów nie próbował nawet zagrozić pozycji lidera.
Końcowa klasyfikacja generalna
1 Danilo Di Luca (Ita) 92.59.39
2 Andy Schleck (Lux) 1.55
3 Eddy Mazzoleni (Ita) 2.25
4 Gilberto Simoni (Ita) 3.15
5 Damiano Cunego (Ita) 3.49
6 Riccardo Ricco (Ita) 7.00
7 Evgeni Petrov (Rus) 8.34
8 Marzio Bruseghin (Ita) 10.14
9 Franco Pellizotti (Ita) 10.44
10 David Arroyo Duran (Spa) 11.58
11 Emanuele Sella (Ita) 13.08
12 Paolo Savoldelli (Ita) 13.30
13 Ivan Ramiro Parra Pinto (Col) 14.48
14 Leonardo Piepoli (Ita) 17.40
15 Francisco Javier Vila Errandonea (Spa) 19.13
16 Stefano Garzelli (Ita) 19.39
17 Domenico Pozzovivo (Ita) 23.55
18 Marco Pinotti (Ita) 30.18
19 Vincenzo Nibali (Ita) 31.42
20 Mario Aerts (Bel) 32.48
...
28 Sylwester Szmyd (Pol) 1.02.55
Podium wyścigu - Eddy Mazzoleni (Astana), Danilo Di Luca (Liquigas), Andy Schleck (Team CSC)
Zwycięzcy poszczególnych klasyfikacji - górskiej - Leonardo Piepoli (Saunier Duval - Prodir), generalnej - Danilo Di Luca (Liquigas), młodzieżowej - Andy Schleck (Team CSC), punktowej - Alessandro Petacchi (Team Milram) - zdecydowanie najlepszy sprinter 90-tego Giro.
Aha co do naszego konkursu to brawo czeherowski - 6 miejsce

Mi też chyba poszło lepiej niż rok temu ale mimo to liczyłem na wyższe miejsce a o moim spadku ze 101 miejsca które już miałem zadecydowały ostatnie cztery etapy na których nie zdobyłem ani jednego punktu

Ostatecznie 217 pozycja na 733 uczestników z tym że ostatni chyba nie do końca wiedzieli czym jest kolarstwo
