NBA...

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.

Moderatorzy: piwus, maciek_88, Pisakk, maestro, Mentor, fieldy, Krzysztof Jarzyna, Babel

Kto zostanie mistrzem NBA w sezonie 2009/10?

Atlanta Hawks
0
Brak głosów
Boston Celtics
4
15%
Dallas Mavericks
0
Brak głosów
Denver Nuggets
0
Brak głosów
Cleveland Cavaliers
3
11%
Los Angeles Lakers
17
63%
Orlando Magic
1
4%
Portland Trail Blazers
0
Brak głosów
San Antonio Spurs
1
4%
inny zespół...
1
4%
 
Liczba głosów : 27

Re: NBA...

Postprzez Jarzinho So 31.12.2011 15:39

Rubio ogólnie gra dobrze. Kwestią czasu jest dla mnie kiedy trafi do pierwszej 5, a przynajmniej powinien. Wizja gry jaką prezentuje Ricky jest po prostu za duża, żeby większe minuty zabierał mu Ridnour. Musi zostać wykorzystana jego świetna współpraca z wysokimi, czy przede wszystkim odnajdywanie partnerów na dystansie i wykorzystanie każdego małego błędu w obronie przeciwnika. Jakby dobrze jeszcze raz zobaczyć jak zaliczał asysty to wykorzystał on praktycznie każde spóźnienie zawodnika Miami, czy błąd w kryciu.
Szkoda Minnesoty, tak jak zawsze. Fajnie zbudowana drużyna z ogromnym potencjałem, a ponownie notują słaby start i porażki. Wczoraj kluczem było wykorzystanie po prostu rzutów osobistych. Przy stanie 98-96 dla Leśnych Wilków wykorzystali oni jedynie 3/6. Lepsza skuteczność jestem przekonany dałaby im pierwsze zwycięstwo. 3 kolejne spotkania nie będą dla nich także łatwe.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
 
Posty: 6962
Dołączył(a): Wt 20.12.2005 21:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: NBA...

Postprzez Jarzinho So 28.01.2012 17:30

Minął praktycznie kolejny miesiąc w NBA. Niewiele się zmieniło na samym szczycie i tak jak wielu przewidywało na Wschodzie przewodzą Chicago i Miami a na Zachodzie Oklahoma. Za Bulls i Heat nadal dobrze grają ekipy Atlanty i Philadelphi mimo, że dopadły ich urazy ich centrów odpowiednio Horforda i Hawesa. Także radzi sobie nadal Indiana, oni dobrze ruszyli i w tym samym tempie grają do dziś. Brakuje im trochę lidera, bo Granger miewa fatalne występy, ale nadal liczą się nawet o 3 miejsce na Wschodzie. Zobaczymy co z tą organizacją będzie latem, bo mają zastrzeżonych dwóch ważnych graczy Hibberta i Hilla. Oby utrzymali tendencję, która pozwoli im na rozwój. Ekipa jest młoda i z pewnością bardzo utalentowana.
Za nimi jest Orlando, które gra wg. mnie słabo. Kiedy patrzę na ich ostatnie występy- wygrana z Lakers, blamaż z osłabionymi Celtami 56-87, wysoka wygrana z Indiana, kolejny blamaż z Bostonem i nie chodzi o wynik, ale to jak stracili ponad 20 punktową przewagę i na koniec kolejna kompromitacja tym razem z Hornets 67-93. Ich ofensywa leży i nie potrafią jak do tej pory nic z nią zrobić i wątpię, żeby to się stało. Być może tak dograją ten sezon i później stracą Howarda, który te swoje statystyki utrzymuje na odpowiednim poziomie.
Na 7 pozycji jest Boston, Boston, który może zadziwiać. Słaby początek, później seria 5 porażek z rzędu z wyżej notowanymi ekipami. Teraz dwukrotnie uczyli koszykówki zawodników Orlando, wygrali z Indiana i mają serię 4 zwycięstw z rzędu. Zadziwia to bo grają bez Rondo, Allena. Problemy zdrowotne miewa Pietrus, Dooling, oczywiście JO, Wygrywają z rozgrywającym w osobie Avery Bradleya, z odgrywającymi ważne role Sasha Pavloviciem, Wilcoxem czy rookie E'Twaun Moorem. Problemy widać tą drużynę bardzo mocno jednoczą i mobilizują.
Wschód w strafie PO zamyka Cleveland i to powinno być podsumowaniem. Cleveland ma szanse na rozgrywki posezonowe.
Za PO są Knicks i ich uratować może chyba tylko zmiana szkoleniowca. Inaczej będą bili się z NJ nie tylko o kibiców w NY, ale i o pozycję 10-11. Derron Williams i Carmelo Anthony pooglądają sobie PO w TV, a w tym samym momencie Denver i Utah pewnie będą walczyć o 2 rundę PO.

Na Zachodzie jest lepiej, bo o PO walczy 10 drużyn z lepszym bilansem wygranych, a Minnesota zaraz może mieć taki status.
Oklahoma przewodzi całej NBA. Oni się napędzają coraz mocniej i mogą być nie do powstrzymania. Ibaka wraca do coraz lepszej dyspozycji, Westbrook lepiej zaczął rzucać, a James Harden to dzisiaj kandydat numer 1 na rezerwowego sezonu. Ba ja go widzę jako wybór do AS Game.
Za Durantem i spółką jest Denver. Lekko mnie to dziwi, bo mają bilans nieznacznie gorszy od Oklahomy i Chicago a równy z Miami. Przeszli w poprzednim sezonie jak i przed tym sporą rewolucję. Oddanie Melo i Billupsa, odejście później Kenyona Martina, Wilsona Chandlera i JR Smitha, wymiana niezadowolonego Feltona. Wyszli jak widać na tym lepiej niż choćby Knicks. Ty Lawson i Gallinari stali się liderami, zostawili Nene i Afflalo, Al Harrington gra dobrze z ławki, a nowi Miller, Brewer czy Rudy Fernandez dają sporo tej drużynie. Jest to młoda ekipa, która może sporo osiagnąć już w tym sezonie, a przy dobrych ruchach być może liczyć się będą jeszcze mocniej w przyszłych sezonach.
3 miejsce należy do Clippers. Pokazali, że u siebie mogą wygrać z każdym, jednak na wyjazdach spisują się słabo wygrali jedynie z Golden State, a teraz do początku marca czeka ich naprawdę sporo spotkań wyjazdowych z liczącymi się ekipami. Dlatego sądzę, że poza dwójką Thunder-Nuggets może być sporo rotacji. Kolejne 7 drużyn praktycznie nic nie dzieli i co dzień każdy może się wywindować blisko podium. Jeśli jeszcze Minnesota złapie odpowiedni rytm to będzie 9 zespołów walczących o 6 lokat. Zachód będzie jeszcze bardziej ciekawy.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
 
Posty: 6962
Dołączył(a): Wt 20.12.2005 21:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: NBA...

Postprzez Jarzinho N 12.02.2012 21:42

Trzeba trochę odświeżyć temat. Kibice wybrali 5 na ALL-STARS GAME 2012, a trenerzy dołożyli do tego rezerwowych. Prezentuje się to tak:

WSCHÓD
Obrazek

Chris Bosh (Miami Heat)
Joe Johnson (Atlanta Hawks)
Roy Hibbert (Indiana Pacers)
Paul Pierce (Boston Celtics)
Deron Williams (New Jersey Nets)
Luol Deng (Chicago Bulls)
Andre Iguodala (Philadelphia 76ers)


ZACHÓD
Obrazek

Kevin Love (Minnesota Timberwolves)
LaMarcus Aldridge (Portland Trail Blazers)
Russell Westbrook (Oklahoma City Thunder)
Dirk Nowitzki (Dallas Mavericks)
Tony Parker (San Antonio Spurs)
Steve Nash (Phoenix Suns)
Marc Gasol (Memphis Grizzlies)


Z 5 nie ma co dyskutować, bo wybierają je tysiące kibiców, więc ciężko ich krytykować. Zresztą Bynum mimo, że go uwielbiam nie ma praktycznie konkurencji na Zachodzie podobnie zresztą jak Howard wśród centrów na Wchodzie. Szkoda le właśnie takie nastały czasy na tej pozycji w NBA. Co do rezerwowych mam zastrzeżenia. Uwielbiam Derrona Williamsa, ale on gra w tragicznej drużynie i sam momentami wygląda podobnie. Kolejnym, którego bym odpuścił w tym roku to Joe Johnson. Kto w ich miejsce zdecydowanie wielkim nieobecnym ponownie jest Josh Smith z Atlanty. Drugim mógłby być choćby Tyson Chandler z Knicks, który gra naprawdę dobrze, podobnie jak Anderson Varejao. Dalej jest Granger z Indiany czy w końcu ktoś z trójki Allen, KG, Rondo z Bostonu.
Podoba mi się dostrzeżenie Denga i Iguodali obaj są świetnymi obrońcami, Igy mam nadzieję, że otrzyma na koniec sezonu nagrodę dla najlepszego obrońcy ligi. Zasłużył zdecydowanie. Phila także dobrze sobie radzi.
Na Zachodzie niestety nie pasuje mi osoba Dirka. Źle by wyglądało gdyby nie było reprezentanta panujących mistrzów, ale Nowitzki dopiero się rozkręca i sam przyznał, że nie zasługuje na obecność w tym spotkaniu. Nash patrząc na wyniki drużyny i 2 innych rozgrywających w rezerwie także mógł zostać pominięty. Kto w ich miejsce może jakiś reprezentant Denver- Gallinari(choć właśnie wypadł, ale miałby przynajmniej nominację, na którą zasłużył) czy Nene, dalej Rudy Gay a dla mnie przede wszystkim brakuje Jamesa Hardena. Zajebiście, że Aldridge został dostrzeżony, bo musiałbym napisać, że ponownie jak w przypadku Smitha został pominięty.
Brakuje mi oczywiście nazwisk jak Duncan czy Garnett bo to zawsze będą dla mnie wielkie nazwiska jak Shaq.

Co do trwającego sezonu. To niewiele się zmieniło. Obniżyli loty Nuggets, w ich miejsce wskoczyli Clippers, którzy idą ku szczytowi NBA. Wygrali w Denver, Utah, Orlando czy Philadelphi czyli na ciężkich terenach. Jednak stracili ważną postać jaką był Billups i to do końca sezonu. Oczywiście jest Randy Foyle i Mo Williams, którzy mogą grać jako rzucający obrońcy, ale będzie brakowało jego obrony czy pomocy w liderowaniu. Pozyskali w międzyczasie Kenyona Martina, czyli dobrego obrońcę, który z pewnością wzmocni defensywę pod koszem. Mówi się także o pozyskaniu kolejnego byłego zawodnika Denver, który wyruszył do Chin- JR Smitka, tylko na niego jest także kilku innych chętnych. Osoby Billupsa i Martina a także pozycja obecna Clippers mogą jednak przekonać Smitha.
Wracają do gry Celtowie, a raczej do zdrowia. Mimo ostatnich 2 przegranych z rzędu ostatnio wiodło się im dobrze. Dzisiaj czeka ich poważny sprawdzian z Chicago.
Jednak najważniejsze co ostatnio dzieje się w NBA to historia Jeremy'iego Lina. Tajwańczyka niewybranego w drafcie, który znalazł w poprzednim sezonie pracę w GSW, a obecnie był w kadrze Knicks. Od 5 spotkań, czyli od momentu kiedy dostał prawdziwą szansę na pokazanie swoich umiejętności wręcz przejął słabo się spisującą drużynę i poprowadził ją do 5 kolejnych zwycięstw- czyli czegoś o co w życiu nie posądzałbym tą drużynę z Melo i Amare w składzie. Ta dwójka w tych meczach nie odegrała jakieś znaczącej roli. Amare zagrał tylko w jednym z tych 5 spotkań, Anthony w 1,5 i lepiej, żeby to przemilczeć co zrobił z Nets i te 6 minut w następnym spotkaniu.
Ogólnie Knicks z Linem, Fieldsem i Chandlerem wyglądają jak drużyna. Do tego dołączyć można Imana Shumperta- rookie który dobrze sobie radzi. Ta bajka pewnie skończy się kiedy wróci i STAT i Melo. Jeden będzie nadal przepłaconym/ niebroniącym liderem :lol: drugi będzie rzucał, rzucał, rzucał, rzucał, rzucał i tyle z tej dwójki będzie miał Dolan przez następne lata. Obok nich nie da się zbudować czegoś poważniejszego.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
 
Posty: 6962
Dołączył(a): Wt 20.12.2005 21:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: NBA...

Postprzez mieszkooo17 Cz 23.02.2012 12:47

Thunder idą na mistrza :)
Avatar użytkownika
mieszkooo17
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
 
Posty: 8
Dołączył(a): Wt 21.02.2012 14:32

Re: NBA...

Postprzez Biały N 26.02.2012 12:45

Najbardziej żenujący konkurs wsadów jaki widziałem, ze wszystkich dunków podobały mi się tylko dwa. Żaden z graczy nie pokazał nic nowego, latanie nad zawodnikami czy windmill Cartera po ciemku robiły wrażenie, ale gdy widziało się je za pierwszym razem. A wystarczyło tylko zaprosić takich graczy jak Wall czy Iguodala- konkurs z pewnością byłby na wyższym poziomie.

Zdecydowanie najciekawszym wydarzeniem był Skills Challenge, cieszy mnie zwycięstwo Parkera, który jest jednym z moich ulubionych PG. Zaskoczyła mnie skuteczność rzutów Rondo, myślałem, że sprawi mu to więcej problemów.
Avatar użytkownika
Biały
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
 
Posty: 348
Dołączył(a): Cz 11.08.2011 13:32
Lokalizacja: Katowice

Re: NBA...

Postprzez Jarzinho N 26.02.2012 13:56

A co mają pokazać nowego. Od kilku sezonów jest to samo. Tylko, że pojedynki Howarda i Robinsona zniosły poziom do zera. Bo to co robili było tylko chyba śmieszne.
Mnie się podobał konkurs wsadów, może dlatego właśnie. Nie było za dużo śmiesznych przedmiotów. Proste wsady. Polatali nad partnerami i o to chodzi. Jeśli ktoś chce czegoś nowego to musi pooglądać to w necie, bo raczej na na ASW.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
 
Posty: 6962
Dołączył(a): Wt 20.12.2005 21:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: NBA...

Postprzez Kendo N 26.02.2012 18:35

Ja konkursem dunkow nie jaram sie od pajacowania Howarda wlasnie. Wczoraj nizszy poziom od graczy osiagneli chyba panowie ze studia c+. Dobrze ze nie zarywalem nocy, bo powiesic sie mozna bylo po bzdurach ktore wygadywali. Dla mnie najlepszy wczoraj konkurs 3. Niespodziewanie wygrał Love, faworyt JJ spalił się w finalowej serii, chociaż w I rundzie pokazał ogromną klasę. Dwie dogrywki, niepewnosc do samego konca- o to chodzi. Meczem gwiazd tez nie jestem raczej zajarany, bardzo spodobal mi sie pomysl wlasnie Kevina, aby zwyciezca meczu gwiazd mial przewage parkietu w finalach. O cos przynajmniej by walczyli, szczegolnie gracze jak Durant, Kobe czy Lebron. Czekam z niecierpliwoscia do zakonczenia ASG szczegolnie ze wzgledu na trade deadline. Podobno trojstronna wymiana lakers-wolves-magic jest szykowana, zobaczmy, moze byc ciekawie.
.
Avatar użytkownika
Kendo
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
 
Posty: 549
Dołączył(a): Wt 29.11.2005 17:38
Lokalizacja: Świdnik

Re: NBA...

Postprzez Jarzinho Pt 16.03.2012 23:15

Dobiegł końca okres transferów w NBA i co tu ukrywać [ch**] to wyszło. Jedna z ikon Lakers została wymieniona za praktycznie nikogo na parkietach NBA. Głównie z powodów kasy$$$. Coś takiego zawsze będzie mi trudno przyjąć.
Howard zdecydował się pozostać jeszcze jeden sezon w Orlando i to myślę sporo popsuło w planach Dallas czy Nets bo obie te drużyny by o niego walczyły. Ogólnie Nets przegrali walkę o Wade'a Jamesa teraz o Howarda a ja zaryzykuję i napiszę, że i Williams ich opuści na rzecz Mavs.
Portland, które świetnie z początku sezonu sobie radziło teraz szykuję się na ogromną rewolucję- zwolnili trenera, zrezygnowali ostatecznie z Odena, wymienili Camby'ego. Chcieli pozbyć się i Feltona i Crawforda. Zawsze trochę tej drużynie kibicowałem i szkoda, że brak zdrowia teraz brak zrozumienia rozbił tą ekipę.
Najpoważniejsza postać jaka została wytransferowana to chyba Bogut, który z Milwaukee przeszedł do Golden State, tylko on akurat ma nie grać do końca sezonu i to chyba podkreśla nędzę jaka była w tym transferowym szaleństwie.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
 
Posty: 6962
Dołączył(a): Wt 20.12.2005 21:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: NBA...

Postprzez dziki16 So 17.03.2012 1:36

Gdzie poszli Fisher i Oden ??
av by Chojny from gfxworld
Avatar użytkownika
dziki16
Rezerwowy
Rezerwowy
 
Posty: 175
Dołączył(a): N 24.02.2008 15:15

Re: NBA...

Postprzez Jarzinho So 17.03.2012 21:40

Oden to chyba poszedł na emeryturę. Szkoda chłopaka bo jego urazy i kontuzje Roya zniszczyły plany Portland. Pomniejsze urazy także, ale jeśli 2-3 liderów wybieranych w draftach 2006 i 2007 kończy karierę jak Roy w wieku 28 lat, a drugi który miał wszystko, żeby dominować pod koszami w NBA w wieku 24 lat nie nadaje się do gry to co tu ukrywać kiepsko snuć później jakieś plany. Nie wiem czy te kontuzję Grega można było jakoś wytropić, bo nie pamiętam co mówiono o stanie jego kolan, ale chyba na lewe kolano było 5 opercji :rotfl4: coś tu śmierdzi. Tak więc Greg chyba emerytura.
Portland życzę jak najlepiej, żeby ten pick otrzymany z Nets był numerem 4, bo pierwsze -3 są zastrzeżone. Wtedy mogą z draftu wyciągnąć naprawdę świetnego zawodnika - bo tegoroczny nabór szykuje się zajebiście. Mają LaMarcusa, posiadają świetnie rozwijającego się Batuma. Jest dobrze wyglądający Matthews. Starali się pozbyć i Crawforda i Feltona, pewnie tego dokonają po sezonie, bądź w noc draftu. Kilka kończących się umów, bądź takich z których mogą zrezygnować. Mają niegdyś uważanych za ogromne talenty Hasheema Thabeeta - 2 z 2009 roku czy Flynna 6 z tego samego draftu. Jeśli oni teraz nie wystrzelą to być może już dla nich miejsca w NBA może nie być. Darius Miles, Greg Oden, Brandon Roy - coś nie tak jest tam z powietrzem.

Fisher - Houston. Choć plotki krążą, że kontrakt zostanie wykupiony. Co później zrobi Fish- raczej ciężko wyrokować. W Lakers był ostatnim z gości, którzy zdobywali tytuły z Kobe i Shaqiem. Mentorem i obok Bryanta jednym z liderów szatni. Ma 37 lat i może komuś się jego ogromne doświadczenie przyda. Do Lakers wrócić w tym sezonie nie może i ciężko to mówi nie wiem czy by było miejsce.
Lakers spore nadzieje wiążą z Sessionsem. Ktoś musi rozruszać tą ofensywę, bo patrzy się na to ciężko momentami. Może więcej piłek będzie dostawał Bynum i Gasol, bo są wg. mnie i tak mało wykorzystywani, a w ofensywie są po prostu za dobrzy, żeby tak było. Z pozyskanym Hillem także wiążą nadzieję. Fajnie się zapowiadał, zresztą kolejny z draftu 2009(8pick). Młody utalentowany a może znaleźć minuty za plecami Gasola i Bynuma. Lakers zresztą byli bliscy pozyskania Beasleya- kolejny wielki talent niespełniony do dzisiaj- 2 z 2008 roku. Zabrakło naprawdę niewiele. Ten gościu przydałby się na 3 męczy oczy Artest, zmiennikiem jest Barnes. Tak to mógłbym po LA więcej oczekiwać.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
 
Posty: 6962
Dołączył(a): Wt 20.12.2005 21:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: NBA...

Postprzez Morrow N 29.04.2012 10:38

Co tu taka cisza?

Wczoraj zaczęły się PO i z miejsca jeden z głównych faworytów do tytułu spadł w hierarchii. Wielka tragedia Derricka i Bulls. To byli moi faworyci i liczyłem, że w tym sezonie będą w stanie nawiązać do sukcesów Jordana i spółki zdobywając mistrzostwo. Niestety, najprawdopodobniej nie tym razem. Rose przez cały sezon zmagał się z urazami większymi i mniejszymi ale liczyłem, że na PO będzie gotowy a tu nie dość, że wypadł do końca sezonu to jeszcze nie poleci do Londynu. Auć. Duża strata dla wszystkich fanów nie tylko Byków ale i koszykówki.

Miami zdemolowało Knicksów w pierwszym meczu. Już przed PO Żary były jednymi z pewniaków do tytułu, teraz kiedy jeden z najpoważniejszych konkurentów stracił swojego lidera ich droga do finału wydaje się być naprawdę prosta bo na Wschodzie nie widać w tej chwili drużyny, która mogłaby stawić im czoło.

W pierwszym meczu chyba najciekawszej pary pierwszej rundy Oklahoma wygrała punktem z broniącymi tytułu Mavericks dzięki game winnerowi Durantuli. Dallas oczywiście jest cieniem tych Mavs, którzy sięgnęli w zeszłym roku po tytuł ale spodziewam się, że ta para dostarczy nam jeszcze dużo radości i emocji.

Indiana niespodziewanie dała się po frajersku wydymać u siebie grając przeciw Orlando ale dla mnie mimo straty przewagi parkietu Pacers nadal są faworytami tej serii. Bez Howarda Magic nie będą mieli czego szukać w PO.
Avatar użytkownika
Morrow
Lider Drużyny
Lider Drużyny
 
Posty: 2477
Dołączył(a): Pn 15.05.2006 22:36

Re: NBA...

Postprzez Biały N 29.04.2012 14:01

Szkoda porażki Mavericks, wątpię aby w kolejnych meczach tej byli tak blisko zwycięstwa jak dzisiaj. Jeżeli drużynie z Dallas nie uda się wygrać w następnym spotkaniu będzie po serii. Nie spodziewałem się tak dobrego występu Kidda- grał dobrze w obronie, w ataku było trochę gorzej, ale pewnie pisałbym co innego gdyby w końcówce wpadła mu trójka.

Pacers śmiało mogą kandydować do miana frajerów roku, przez cały mecz byli lepsi od Magic by w ostatnich minutach dać sobie wyrwać zwycięstwo. Widać brak Howarda w Orlando, Hibbert dzisiaj kompletnie zdominował spotkanie w strefie podkoszowej. Pomimo porażki Indiana dalej pozostaje faworytem tej serii.

O meczu Knicks-Heat można napisać tylko tyle, że Lebron to geniusz. Po kontuzji Rose nie widzę innych kandydatów do gry w finale niż Heat. Dawno nie było tak nudnego wschodu...


Dzisiejsza noc zapowiada się znacznie ciekawiej, grają 2 z 3 drużyn którym kibicowałem w sezonie regularnym- Spurs i Nuggets. Będę zdziwiony jak Spurs nie wygrają w max 5 meczach. Historii takiej jak ta z przed roku bym się nie spodziewał, Spurs do tegorocznych PO przystępują w pełnym składzie, a drużyna z Utah wygląda gorzej od ubiegłorocznych Memphis, przede wszystkim słabiej prezentują się na obwodzie. Nuggets w starciu z Lakers mają dużo mniejsze szansę na awans, ale nie są na skreślonej pozycji- dużo będzie zależało od tego jak podkoszowi Denver zaprezentują się przeciwko najlepszemu Frontcourtowi w lidze. Tutaj największą nadzieję upatruję w Fariedzie, który swoją energią może sprawić masę problemów Gasolowi. Bardziej obawiam się tego jak zaprezentuje się idiota McGee, szczerze mówiąc nie będę zaskoczony jak Bynum po tej serii nie będzie miał średniej punktowej +20.
Avatar użytkownika
Biały
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
 
Posty: 348
Dołączył(a): Cz 11.08.2011 13:32
Lokalizacja: Katowice

Re: NBA...

Postprzez Morrow Wt 01.05.2012 18:51

Avatar użytkownika
Morrow
Lider Drużyny
Lider Drużyny
 
Posty: 2477
Dołączył(a): Pn 15.05.2006 22:36

Re: NBA...

Postprzez Kendo Śr 02.05.2012 13:10

Rose to ogromna strata dla całych PO. Szkoda chłopaka, Chicago miało fajną paczkę na mistrza a bez lidera nie dadzą rady. Niespodzianką dla mnie nie będzie awans Philly, a później zapewne Boston, który wygrał z Atlanta bez RR i Allena. Miami ma drogę do finału usłaną różami. Najpoważniejszym przeciwnikiem wydają się Celtowie z ktorymi maja ujmny bilans. Poza tym, Heat nie radza sobie z Rondo, Garnett niszczy Bosha, a Bradley to jeden z lepszych defensorow na D Wade'a. Aczkolwiek takie same argumenty istniały rok temu a wiadomo jak się skończyło. W dodatku Battier lepiej biega po zasłonach od wade'a i Allen już ne będzie miał takich łatwych trójek. Szkoda tylko że C+ pokazuje dziwnie te mecze. A to z opóźnieniem, a to w ogole nie pokaze a to pokazuje słabe mecz Denver z LA. Mam nadzieje na poprawe w przyszłych rundach. Ktoś wie o co chodzi z NBA.TV słyszałem że to niedrogie, a można ciekawe mecze obaczyć( na LP mnie raczej nie stac).
.
Avatar użytkownika
Kendo
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
 
Posty: 549
Dołączył(a): Wt 29.11.2005 17:38
Lokalizacja: Świdnik

Re: NBA...

Postprzez Morrow Śr 02.05.2012 13:25

Mi póki co imponuje Kobe. Wygląda jakby był cholernie zmotywowany w tych PO. Przypomina teraz tego Bryanta, z którym Lakersi wygrywali pierścienie. Jak utrzyma się w takim gazie to Jeziorowcy mogą namieszać.

Wczorajszy blok:

http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... zN9ZCdSWhY


Na Wschodzie nudy. Bez D-Rose'a to już nie to samo. Ostrzyłem sobie zęby na rywalizację między Heat a Bulls w finale konferencji a tu niestety wygląda na to, że Heat gładko wejdą do finału. Dla mnie nawet Boston nie będzie w stanie ich zatrzymać. Wczoraj genialny mecz Pearce'a. Z Atlantą Celtowie powinni sobie spokojnie poradzić, szczególnie, że nie wiadomo co z Joshem Smithem ale nie spodziewam się żeby dali w tym roku radę walczyć o pierścienie.

Swoją drogą, chyba lokaut i napięty grafik wychodzi teraz bokiem bo po Howardzie, Derricku, Linie, Horfordzie czy Allenie Smith to kolejny gracz, który wylatuje z PO przez uraz.

Na Zachodzie będzie ciekawiej. Poza wspomnianymi Lakersami na pewno San Antonio będzie chciało zmazać plamę sprzed roku. Jazz to nie jest przeciwnik dla nich. Po cichu liczę, że Mavericks jeszcze postawią się u siebie Oklahomie po dwóch zaciętych meczach na wyjeździe. Rywalizacja LAC z Memphis też może jeszcze nabrać rumieńców.

/edit

Zaprezentowano nowe logo Netsów po przeprowadzce na Brooklyn. Zobaczymy czy Prochorowi, Ratnerowi i Jayowi uda się stworzyć nową siłę na Wschodzie.

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Morrow
Lider Drużyny
Lider Drużyny
 
Posty: 2477
Dołączył(a): Pn 15.05.2006 22:36

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Inne sporty

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Pilka.pl