Chłopaczek napisał(a):Nie sadzilem Bellus ze doczekam momentu iz nie bedziesz mial wlasnego zdania w temacie nierozerwalnie zwiazanym z polityka.Ty to mi sie kojarzysz z postawa "albo w ta albo w ta".
No widzisz, tylko nie dojdź do wniosku że już wszystko widziałeś i pora umierać, bo szkoda by było.
To moje stwierdzenie było bardziej w kategorii prowokacji, ale coś w nim jest. Nie uważam się za historyka, a co dopiero wybitnego. Nie mnie twierdzić do jakich informacji miał dostęp czy to pan Jaruzelski czy inni pa Kiszczak. Ja opieram się na autorytetach i publikacjach na ten temat. Uważam, że pan Dudek jak twierdzi, że stan wojenny nie był odpowiedzią na możliwą (czy też nie) interwencje ZSRR w PRL to ja jemu wierzę, a nie panu Żakowskiemu czy innym Michnikom.
kaczy napisał(a):No to aby dyskusja się nie zatoczyła spytam się wszystkich przeciwników wprowadzenia Stanu o to, co oni by zrobili ?
A może brak tak twardej decyzji z biegiem czasu spowodował by więcej ofiar i szkód ...
Jeśli pytasz co bym zrobił na miejscu Jaruzelskiego to odpowiadam natychmiast.
Niemal dokładnie to samo. Zrobił bym stan wojenny, tylko ja nie byłbym na tyle bezczelny by robić to łamiąc nawet tak fasadową konstytucję jak PRL. Ja bym zrobił to w ramach konstytucji PRLu czyli WRONA powinna się ukonstytuować faktycznie i to Ona (oczywiście na moje polecenie) powinna powołać stan wojenny. Chociaż to raczej nic nie znacząca kosmetyka późniejszych książek do historii.
Decyzja i pomysł grupy Jaruzelskiego świetny. Oddalają w daleką przyszłość alternację władzy. Robią to w sposób, który budzi szacunek wśród innych państw Układu Warszawskiego. Plan jest na tyle dopracowany, że łatwo ludziom wmówić, że to wszystko dla ich dobra - bo weszli by źli Sowieci i by było jeszcze gorzej. Wdeptują w ziemię Solidarność i pokazują jej miejsce w szeregu. Nie ma wrogów wewnętrznych (partyjnych) i zewnętrznych (Solidarności). Majstersztyk.
Zdziwiony taką moją odpowiedzią?