Ona jedynie przypuszczała, że było ich dwóch. Podczas przesłuchania w szpitalu powiedziała, że słyszała jak jeden z nich zwraca się do drugiego "profesorze", więc na tej podstawie wyciągnęła jedyny słuszny wniosek i stwierdziła, że za jej porwaniem stoją dwie osoby. Nie ma w tym nic naciąganego.
Travis po prostu miał schizofrenie i stworzył sobie obraz Gellara jako osobę, która usprawiedliwia jego czyny i namawia do oczyszczania świata. Proste jak konstrukcja cepa. Ich nigdy nie było dwóch, bo najprawdopodobniej Travis zabił profesora parę lat temu.




). Nie jedna pewnie sobie mysli: ogladaja te mecze podniecaja sie gadaja o jakichs transferach pol dnia siedza na forach internetowych i analizuja taktyke zastanawiaja sie kogo trener powinien wystawic a kogo nie jakby mieli na to jakis wplyw. Zrobiliby [k****] cos pozytecznego.






