Zmierzam do tego, że wszystko to co przezyłes, czego doznałes, nawet Twoje upodobania, kształtują pewien obraz rzeczywistości, ale nie masz wpływu na postrzeganie rzeczywistości przez innych i co więcej nie masz monopolu na racje na rzeczywistość. Ktos kto ma inne zdanie, nie pojdzie do sklepu i nie kupi trzech kg lepszej faktyczności. Dlatego wszelkie stawianie sprawy w stylu"
bellus napisał(a):jaka jest rzeczywistość.
sa dla mnie nie do przyjęcia. Jak sam przyznałes, że to oczywistość, dlaczego teraz próbujesz podważac to co napisałem. Czyzbyś negował moją rzeczywistość i uznawał swoją za oczywistą oczywistość? Więc od razu wyprowadze Cię z błedu - nie wszyscy myśla tak jak Ty, co nie oznacza że myśla źle. Według ich (mojego) mniemania o rzeczywistości of kors

.
A że wychowanie jest jednym z czynników, który kształtuje postrzeganie rzeczywistosci to nie podlega wątpliwości. A przykład, który podałes jak najbardziej obrazuje, że to co pisałem ma swoje pokrycie w realiach. Ktoś kto wychował sie w rodzinie, w której ojciec bił matke, ewentualnie w grupie rówiesników, która załatwiała swoje problemy przy pomocy siły, niekoniecznie musi mieć taki sam stosunek do agresji jak osoba wychowująca się w warunkach odmiennych. Co jak co, ale pewne zachowania, wzorce kształtują sie w okresie kiedy dziecko chłonnie wszystko jak gąbka wode. I pod słowem wychowanie nie chodzi mi tylko o aspekty wiary czy kultury w której sie wychowali.
bellus napisał(a):A tak jest wg Ciebie? Jakie jest źródło twoich informacji
Generalnie to Tesco czy inny hipermarket był przenośnią, alegorią tego że nie każdy i nie wszędzie powinien mięc dostęp do broni, bo uważam że broń prowokuje agresje i zło. Jak żyje i kupuje w Polszcze to jeszcze nie zauważyłem, aby gdzies koło piwa, na połkach leżały karabiny i rewolwery. Całe szczescie. Nie mówmy tu o nożach, ołówkach, bo generalnie każdy normalny człowiek używa do innych czynności, i nie wylatujcie mi tu ze statystykami ile morderstw popełniono za pomoca białej broni, bo pewnie nie da sie tego sklasyfikowac bez podziału na motywy morderstwa (alkohol, afekt). Teraz wyobraźcie sobie tych bandytów, którzy latają po mieście z nożami, tasakami, katanami i maczetami u boku, wysiadając ze swoich BMW i Mercedesów

. Oczywiscie kupno broni może miec cele hobbystyczne (łowiectwo, kolekcjonerstwo), ale chyba nie powiecie, że nie da się tego zweryfikować. Jeśli ktoś podejdzie do mnie z gunem, nożem i grzecznie poprosi o portfel to mu go oddam, bo są dla mnie cenniejsze wartości w życiu niż finanse. Tu pośrednio odpowiedziałem na kolejny zarzut tyczacy sie mojego zdania na temat dostęności broni.
Jeśli broń przy boku daje Wam poczucie bezpieczeństwa i przewage nad ewentualnym przestępcą, czy innym bad guy'em to szczere gratulacje, mozecie powybijac sie wzajemnie.
A tu wyjasnienie żrodła:
Babel napisał(a):Tyle o filmach, ale jakos dziwnie uznałem że ma to jakiś związek z tematem. Generalnie zgadzam się z tym co ukazał w filmie Moore, byc moze tylko dlatego że podobnie jak Wy, Stany Zjednoczone znam tylko z filmów.
Chlopaczek napisał(a):Ignorancja to sila.
