Potencjalnie wygrała trzecia drużyna Ameryki Południowej a optymalnie najlepsza. W meczu z Argentyną byli słabsi ale awansowali i to był kluczowy moment. Turniej pokazał że Neymar to barszcz narazie i jeszcze długa droga przed nim. Messi w Argentynie jest nikim a turniej wygrywa najbardziej zgrana drużyna. Bravo Suarez! Bravo Tabarez! Bravo Forlan!


Bramka Forlana przed końcem meczu była niczym kropka nad i. Żałuję jedynie, że Recoba nie jest 5 lat młodszy i nie może cieszyć się wraz z drużyną z końcowego triumfu. Paragwaju dziś nie było, pewnie znów liczyli na kopaninę, 0:0 i rzuty karne. Szybko strzelona bramka przez Suareza pokrzyżowała im szyki i nie byli w stanie poważniej zagrozić świetnie zorganizowanej obronie Celestes. Forlan - MVP meczu a kto wie czy i nie całego turnieju, eksplodował w najwłaściwszym momencie walnie przyczyniając do zwycięstwa.

Forlan to jest geniusz, on się nawet wracał do obrony w kilka sekund po akcji ofensywnej, no a gole majstersztyk. Przyjemnie się oglądało to spotkanie, akcja za akcją, oto w futbolu chodzi. BRAWO URUGWAJ!

