przez janop Śr 07.03.2012 19:30
"Zarząd komisaryczny powiadomił przed momentem, że nie doszedł do porozumienia z piłkarzami i przyspiesza w związku z tym proces sprzedaży Rangers Football Club, który wedle życzenia ma mieć miejsce w przeciągu kilku najbliższych dni.
"Ogłaszamy dziś, że przyspieszamy proces sprzedaży Rangers Football Club.
Klub znajduje się obecnie w niezwykle niebezpiecznej sytuacji finansowej i nie powinno być to przez nikogo bagatelizowane. Niestety, nie byliśmy w stanie dojść do porozumienia ze składem w sprawie cięć kosztów na warunkach, które utrzymują całą instytucję. Rozumiemy stanowisko piłkarzy, gdyż wymagana redukcja zarobków, oddalająca konieczność zwolnień, była faktycznie dość znaczna.
W związku z tym, mamy do czynienia z sytuacją, w której jesteśmy zmuszeni wręczyć wypowiedzenia na tyle dużej liczbie graczy, że miałoby to istotny wpływ na jakość drużyny. Wciąż staramy się uzyskać równowagę, tak by redukcje wynagrodzenia mogły być realizowane i by nie zaburzały struktury zespołu do tego stopnia, iż hamować będzie to perspektywę sprzedaży.
Jednakże, nikt nie powinien mieć wątpliwości, że w przypadku braku wystarczającego zmniejszenia ponoszonych kosztów, bądź też otrzymania nadzwyczajnego dochodu, klub nie będzie w stanie dokończyć bieżącego sezonu.
W rezultacie zdecydowaliśmy się na przyspieszenie procesu sprzedaży i w ciągu kilku najbliższych dni będziemy odbywać rozmowy z potencjalnymi nabywcami, którzy wyrazili już tym zainteresowanie. Menadżer Ally McCoist będzie odgrywał znaczącą rolę w tych dyskusjach.
Jeśli okaże się, że przyspieszona sprzedaż klubu nie będzie możliwa, nie będziemy mieć innego wyboru, jak tylko zrealizować w klubie bardzo poważne cięcia kosztów." - to treść oświadczenia Davida Whitehouse'a."
Brzmi to dość dramatycznie. Czas mija, a na razie więcej niewiadomych, niż jakichkolwiek rozwiązań...Pytanie brzmi dlaczego zarząd nie zrobił cięć w czasie okresu transferowego(były oferty) i na co liczył prezes Whyte?