W ubiegłym tygodniu Polonia odniosła swoje pierwsze ligowe zwycięstwo w tym sezonie - pokonała Arkę Gdynia 2:1. Jednak sytuacja "Czarnych Koszul" w dalszym ciągu jest nie do pozazdroszczenia. Z 20 punktami na koncie zajmuje ostatnie miejsce w tabeli.
W sobotę drużyna Jose Marii Bakero stanie naprzeciw krakowskiej Wisły. Zdecydowanym faworytem spotkania jest "Biała Gwiazda". Pomocnik Polonii Adrian Mierzejewski liczy jednak, na pomoc ... bramkarza przeciwnika, Mariusza Pawełka.
- Słyszałem o określeniu "puścić Pawełka". Przed meczem Pawełki kojarzą mi się jednak tylko z batonami - mówi Mierzejewski "Super Expresowi".
- Bramkarzowi Wisły często zdarzają się fatalne interwencje. My oczywiście czekamy na takie "Pawełki" - dodaje.
Dla Cabaja i Przyrowskiego powinni też jakieś odpowiedniki "pawełków" wymyślić























