czeher napisał(a):Wislacy czuli sie juz dosc pewnie, nawet piwus sie pojawil i z swoja jakze dobrze wyesksponowana dostajnoscia pokazal pelen obraz sprawy.
Spodziewałem się takich komentarzy po meczu
A sam mecz z Korona, pomijając końcówkę, zakończył się dość szczęśliwie dla Wisły. Nie wiem jak sędziowie nie zauważyli ręki Brożka na linii. Korona już z Legią wyglądała na lepszą, poza tym ten zespół nie leży Wiśle, podobnie jak Arka. Z tego co pamiętam, ciężko było jeszcze z Piechną, w pierwszym sezonie po awansie do ekstraklasy. Byli lepsi i tyle. Stratę punktów brałem pod uwagę, bo Wisła jest w zasięgu każdej drużyny w ekstraklasie przy odpowiednim zaangażowaniu, niestety nie spodziewałem się remisu. Zdruzgotany jednak nie jestem po meczu, choć w trakcie meczu była frustracja
. Gorzej bym się czuł, gdyby to był mecz jak z Arką - przypadkowa kontra, błąd Marcelo i murowanie bramki. A tak nawet jakbym chciał, nie mógłbym mieć poczucia niesprawiedliwości. Dzięki temu Wiślacy nie pojadą na bezpiecznej przewadze do końca sezonu, tylko będą musieli coś pokazać z Legią, z Cracovią. Nie będą potrafili - przegrają mistrzostwo. Będą - wrzucą trochę pozytywów do niesmacznego sezonu. Więc wyjątkowo zgadzam się z Maćkiem Skorżą. Liga będzie ciekawsza kaczy napisał(a):Tak naprawdę dobre były sezony - (1)Lazio,Schalke,Parma - (2)Panathinaikos.
http://www.wisla.krakow.pl/pl/klub/sukcesy/
Wisła nie gra w piłkę od 2002 roku, poza tym w 2006 awansowała do fazy grupowej PUEFA. Wiem, że to w Polsce żaden wyczyn, skoro pozostałe zespoły regularnie awansują z niej, a nie do niej. Wg tej logiki pozostałe zespoły miały tylko jeden średni występ - Lecha sezon temu.












