przez Falbor So 17.03.2012 20:43
Katastrofa dzisiaj w meczu z Jagiellonią, zero pomysłu na gre z przodu, wszystko kończy się na 30 metrze przed bramka dobrze dysponowanego Sandomierskiego, bardzo niedokładne podania, zero zrozumienia, to wszystko wyglada tak jakby grali ze soba moze z 3 mecz w zyciu razem, kazdy jest na kazdego zdenerwowany, Ubiparip robi z siebie gwiadeczke, cos mu nie wyjdzie to jest zdenerwowany na caly swiat tylko nie na siebe, nie ruszaja sie, nie wychodza na pozycje, cienko widze Lecha w rundzie wiosennej i w ogole w tym skladzie w przyszlosci, wypalaja sie, jedyna naprawde grozna sytuacja ze stalego fragmentu gry i Slusarski dwusetke pakuje z bańki prosto w bramkarza, a mial do niego moze z 1,5 metra, mogl sie nawet zapytac Sandomierskiego w ktory rog bramki chce dostac pile, skoro dostajemy z Jagiellonia ostatnio slaba to nie wiem czy jest w tej chwili rywal w ekstraklasie ktorego mozemy ograc, jest 83 minuta...podobno Jaga gra dobrze przez 70 minut, zobaczymy czy Lech potwierdzi ta regule
EDIT nie potwierdzili
"naród wspaniały tylko ludzie ku***" - Marszałek Józef Piłsudski
Siamo noi, siamo noi, i Campioni d'Italia siamo noi