U nas miał walczyć o pierwszy skład z Zatorem, przy czym nr 1 przynajmniej na początku miał być Zator. Niestety Marek się połamał, klub musiał więc przedłużyć kontrakt z Zarembą, który został wygryziony przez Zatora w rundzie wiosennej i chciał odejść. Początkowo w bramce grał Augustyn, jednak po błędzie z Jarotą trener dał szansę Zarembie, który obronił karnego z Miedzią w PP i grał do meczu z Kluczborkiem, gdzie puścił 4 bramki. Potem w lidze grał już Augustyn.
A jak mu idzie? Jest solidny, nie puszcza farfocli, ale też bez błysku. W meczu z Jarotą źle ustawił mur i tu ewidentnie bramka na jego konto. Poza tym nie można mieć do niego pretensji i jego transfer był dobrym ruchem.
P.S. Wbrew temu co mówili komentatorzy TVN wczoraj bronił Zaremba







