Moderatorzy: piwus, maciek_88, Pisakk, maestro, Mentor, fieldy, Krzysztof Jarzyna, Babel




czeher napisał(a):I czego to ma dowodzic, czemu sluzyc ?

Ranny policjant i kilku ochroniarzy, powyrywane znaki drogowe i płyty chodnikowe, sześciu zatrzymanych to wynik starć kilkuset kibiców Widzewa Łódź ze służbami porządkowymi przed i w trakcie piątkowego meczu piłki nożnej z Wisłą Płock.
Jak poinformował PAP rzecznik płockiej policji Piotr Jeleniewicz, do starć doszło przed stadionem
Wisły Płock, gdy część z około 1 tys. kibiców Widzewa Łódź, zablokowała wejście na trybuny.
Blokujący nie mieli wykupionych biletów na mecz, mimo że organizatorzy spotkania zapewnili 800
miejsc dla przyjezdnych. W efekcie na trybuny dostało się tylko około 100 kibiców Widzewa Łódź.
Cześć przyjezdnych kibiców, która pozostała przed stadionem Wisły Płock zaczęła zachowywać się
agresywnie wobec ochrony. Na pomoc wezwano policję, która użyła armatek wodnych i gazu pieprzowego. Kibice rzucali w funkcjonariuszy kamieniami, znakami drogowymi, butelkami, konarami drzew, płytami chodnikowymi. Zajścia trwały przez cały mecz, który z trybun oglądali zgodnie kibice obu drużyn.
Zachowanie najbardziej agresywnych grup kibiców Widzewa Łódź było dokumentowane. Pozostali
uczestnicy zajść będą teraz identyfikowani.
Wisła Płock przegrała z Widzewem Łódź 0:1.

Do Płocka wybrało się ponad 2,5 tysiąca kibiców Widzewa. Na trybuny weszło jednak tylko około 100 z nich. Pozostali zostali zatrzymani pod stadionem, choć część z nich miała już bilety (800 wejściówek sprzedano w Łodzi), a część chciała kupić bilet w kasie przy stadionie. Jaki był tego efekt? Z upływem czasu wśród kibiców stojących pod bramami rosły emocje. W efekcie w drugiej połowie próbowali się dostać na trybuny od drugiej strony. Doszło do starć z policją. A wszystko to przez brak wyobraźni osób, które zdecydowały o zatrzymaniu kibiców pod stadionem, nawet tych, którzy mieli bilety. A wystarczyło umożliwić wszystkim chętnym zakup wejściówki, wolnego miejsca na stadionie przecież nie brakowało. Byłaby lepsza atmosfera, piłkarzom lepiej by się grało, a do tego do kasy płockiego klubu wpadłaby okrągła sumka.














- Przed walką potrafią wypić dwie buteleczki syropu, zjeść 7-8 tatarów, by podnieść poziom agresji podczas ustawki – mówił na antenie z pełną powagą oficer CBŚ.



Użytkownicy przeglądający to forum: KajoFC i 1 gość