Robinho od zawsze marzyl o grze w Realu. Sam powiedzial kiedys ze mial lepsze propozycje od innych wielkich klubow w Europie, ale zrezygnowal bo chcial a nawet pragna grac w Realu. Przeciez przez miesiac protestowal, nie chodzac na treningi zeby tylko szefowie obydwoch klubow doszli do porozumienia. Sam wybral to co chcial i musi walczyc o gre w pierwszej "11". Predziej czy pozniej trafilby do Europy jesli pozostalby w Santosie. Mysle ze dobrze wyszlo to wszystko dla niego i dla Realu.
Poczekajcie jeszcze kilka miesięcy i dopiero można będzie to ocenic
To prawda, narazie trzeba poczekac, ale w tym momencie mozna powiedziec ze to byl dobry strzal, ale czy w "10" to dopiero sie przekonamy w polowie sezonu, albo pozniej.