Testosteron
Ślub Kornela, popularnego dzięki telewizji młodego pracownika naukowego z rozchwytywaną piosenkarką Alicją, ma być atrakcją towarzyską Warszawy. W sali restauracyjnej trwają właśnie ostatnie przygotowania do wesela. Jednak tuż przed przybyciem pary młodej trzej ubrani na czarno mężczyźni - Stavros, Fistach i Robal - wciągają do sali pobitego chłopaka - Sebastiana Tretyna i barykadują się. Terroryści? Wojna gangów? A może policjanci z niekonwencjonalnym podejściem do prawa?... Rzeczywistość jest znacznie dziwniejsza.
Wczorajszy wieczór w kinie oceniam jako zajebiście spędzony.
Naprawdę chyba ostatni raz tak mi wpadły w słuch dialogi na
Chłopaki nie płaczą.Dobre kino polskie, humor raczej sexistowski [ choćby często powtarzane zdanie "...wszystkie kobiety to k... "], porażające jak pisałem dialogi, fabuła zaskakująca, naprawdę idzie sie przy tym pośmiać, zwłaszcza tak jak ja byłem wczoraj na pełnej sali, której ryki też swoje robią.Świetnie dobrani aktorzy. Niektórzy zarzucają, że humor nie był specjalnie wyszukany, ale z drugiej strony, Pulp Fiction też nie był specjalnie jakoś z wyszukanym humorem, a mimo to mnie podbił.
Moja ocenka 8/10.
Trochę mi się wydaje, że trzeba być mężczyzną, żeby zrozumieć humor w tym filmie.Albo przynajmniej pójść z nim na ten film.