No to temat nieźle się rozpędził. Jedno mówią bardziej mądrze, inni mniej mądrze. Nie chcę cytować poszczególnych wypowiedzi więc tak po krótce nabazgrole swoje małe przemyślenia.
Zarówno piraci, jak i przeciwnicy, mają jakieś tam swoje racje ale hipokryzją zalatują słowa: 'ja gram na piratach. kradne ale zdaje sobie sprawę, że źle robie i Ciebie tez chce uświadomoć, że kradniesz i źle robisz'. Mamy dwie postawy 1. kradnę ale to nie jest aż takie złe 2. kradne i wiem, że to jest złe. jaka jest różnica?? czy w ogole jakaś jest? Kto powinien bardziej się wstydzić, ktoś kto wie, że źle robi ale nadal to robi czy ktoś kto źle robi ale nie zdaje sobie sprawy z powagi przestępstwa?? sami sobie odpowiedzcie. Postawa nr 2 nie jest wcale lepsza od postawy nr 1, wręcz przeciwnie
Słowa 'nie stać Cie, to nie graj' mimo, iż są słuszne, to nie mają większego poparcia w dzisiejszym świecie. Porównywanie do kradzieży samochodu czy morderstwa też nieco dziwne, bo skala przestępstwa różna itp ale skupmy się na tych grach. Grach, które w większości przypadków kierowane są do ludzi młodych. Sam w tym wieku nie czerpie już takiej przyjemności z gry jak jeszcze 5-6 lat temu. Może niedługo pójde do pracy, może będzie mnie wtedy stać na regularne kupowanie oryginałów ale kiedy 99% graczy to młodzież w wieku szkolnym, trudno wymagać od nich setek złotych na gry. Oczywiście, że są inne rozrywki ale to troche tak, jakby położyć cukierka w dziecięcym pokoju na stoliku i powiedzieć dziecku, że będzie on tu sobie leżał przez miesiąc, ale ono nie może go zjeść. Nie chcę tu usprawiedliwiać przestępstwa, jedynie próbuję spojrzeć z drugiej strony na sprawe, że nie jest to wszystko takie proste. Dlatego słowa 'nie stać Cie, to nie graj' na nikim nie robią wrażenia ani nie znajdują poparcia w rzeczywistości. Mimo, że z moralnego punktu widzenia są słuszne. Pokusa towarzyszy człowiekowi od zawsze. tak samo jak kombinowanie

Każdy dba o własny interes albo dostaje po dupie. Dziecko albo pogra w gre i będzie miało o czym rozmawiać z kolegami, albo poukłada pasjansa i będzie siedziało samo w ławce. Dla dziecka wybór jest prosty. Nie wnikajcie zbytnio w przedstawioną sytuację, bo to tylko przykład. Gry sa kierowane do dzieci, a dzieci nie stać na kupowanie oryginałów. Czy to ich wina?
Ktoś porównał ściągnięcie gry do wyrwania torebki staruszce. Można w jakiś tam sposób to ze sobą porównać ale świat już taki jest, że zlewamy to, co nas bezpośrednio nie dotyczy. Usłyszymy gdzieś tam, że jakiejś tam staruszce wyrwali torebke i zlejemy to zupełnie, bo nawet jej nie znamy, a i setki, tysiące staruszek dziennie tracą swoje torebki. Gdybyśmy się przejmowali każdą staruszką, to byśmy zwariowali. Przejmiemy się dopiero wtedy, kiedy torebke straci nasza babcia. Tak samo jedząc syty obiadek, trudno podzielić się ze wszystkimi głodującymi na świecie ale jeśli głodny jest nasz brat, to się z nim podzielimy. Jest to postawa charakterystyczna dla gatunku ludzkiego. Nie zmusimy jednego nastolatka, żeby swoim kosztem zaczął naprawiać świat, a nie możliwe jest zmuszenie wszystkich nastolatków na świecie. Dopiero wtedy walka byłaby skuteczna. Trudno też nakłonić kogoś do zaprzestania kradzieży, jeśli sam nigdy takowej nie doświadczył na sobie. Walka z piratami, to walka z wiatrakami i dlatego przeciętny nastolatek to olewa. Tym bardziej, że nie bardzo chce pozbawiać się przyjemności.
Poza tym piractwo, to ogromny biznes. mnóstwo ludzi na tym traci ale i jeszcze więcej ludzi z tego żyje. Tak jak wspomniałem wcześniej, każdy jakoś kombinuje żeby tylko było mu lepiej. Jedni, żeby zaznać troche przyjemności z grania, inni, żeby zarobić na chleb i utrzymać rodzine. Tym bardziej w Polsce, gdzie trudno o dobrą pracę. Oczywiście życie na koszt innych nie jest w porządku ale cóż, nie wszyscy też mają wybór, kiedy w gre wchodzi utrzymanie siebie i rodziny. Ludzie cenią sobie różne wartości mniej lub bardziej. Dalego piractwo nigdy nie zostanie zwalczone
Starałem się być tu bardziej neutralny, gdyż obie strony mają swoje racje. Piractwo jest złe i nie należy go usprawiedliwiać ale z drugiej strony, świat nie koniecznie byłby lepszy, gdyby nagle piractwo zwalczono do zera. Wielu by na tym zyskało ale i wielu by straciło.
Pozdrawiam
