Akarin napisał(a):Mam w tym roku maturę....e tfu, nie o tym miałem mówić. Ogólnie musze zakomuniować ten wyjazd jakoś starszym i niemal na bank będę musiał wracać w niedzielę.
Cris7 napisał(a):I z racji tego, że jak Akarin jestem maturzystą i moi starzy również średnio się zapatrują na moje wypady weekendowe w tym roku to będę zapewne musiał wrócić w niedzielę.
Pffffffffffffffffffffffffffffffffffffff
Matura to bzdura, a biorąc pod uwagę, że z roku na rok poziom jest coraz niższy, a egzamin coraz łatwiejszy to już całkowicie Pfffffffffffffff. Pójdziecie na studia tam to dopiero jest [*] Matura wyda Wam się małym piwkiem (i to karmi!)
Zresztą i tak w 3 klasie liceum nic się nie robi, lekcje są krótkie, bo nie ma takich głupich przedmiotów jak fiza/chemia itd. a więc można sobie spokojnie olewać szkołę, a przygotowywać się tylko z tych przedmiotów, które się zdaję na maturze (przygotowywać się w kwietniu, a nie we wrześniu!)
Ja na Waszym miejscu został bym do poniedziałku, ale Wasz wybór – mówi się trudno.
PS:
Jak w weekend zlotowy też będzie tak gorąco jak w ten weekend to [*] Chyba cały dzień w jeziorze Sulejowskim będę pływał, a potem Wisłą wrócę do Warszawy w pław. Choć z drugiej strony mniej wydamy na alkohol – wiadomo wódka pita w upale, na pełnym słońcu i… jest ciekawie.