Ja sie pytam za co Obama dostal Nobla
Zmiana klimatu światowej polityki po Bushu, dążenie do porozumienia z przeciwnikami, stopniowe dążenie do zmniejszania potencjału nuklearnego.
Pewnie były lepsze kandydatury i od Obamy na to zasłużył ktoś inny bardziej - to inna sprawa. Nie wolno jednak mówić, że Obama nic nie zrobił i dostał nagrodę za kolor skóry.
EDIT: Bo Bienias nie zrozumiał: oczywiście, że ten nobel to żart, bo Obama nie zrobił tak wiele, by zdobyć taką nagrodę. Ale coś zrobił, więc nieuzasadnione jest stwierdzenie, że dostał ją za bycie 1 czarnoskórym prezydentem USA - polityka, jaką prowadzi, już daje efekty, i moim zdaniem za parę(naście) lat może się okazać, że zasłużył na tę nagrodę jak nikt inny - jednak na ten moment jest to ponury żart z dokonań np. Wałęsy, a nie zasłużone wyróżnienie. Jednak powtarzam - Obama zrobił dla światowego pokoju coś więcej, niż wygranie wyborów prezydenckich (co w rywalizacji z tak miernym przeciwnikiem, jak McCain, nie jest żadnym wyczynem, bo Amerykanie wybierali między syfem a zagadką - też wybrałbym zagadkę).
EDIT 2: Oczywiście, że nie Cartera.

Po Al Gore'u żaden nagrodzony mnie już chyba nie zaskoczy.

Mądrości nie można przekazać. Wiedza, którą próbuje przekazywać mędrzec, brzmi zawsze jak głupota.
Hermann Hesse