10, może troszke źle się wyraziłem z Camorem. Kiedy ma piłkę przy nodze, kiedy ją prowadzi, drybluje, asystuje co do milimetra, w tych elementach dla mnie jest świetny, a momentami nawet genialny. Jest jednym z najbardziej niedocenianych piłkarzy we Włoszech. Niestety, o geniuszu (nazywania piłkarza genialnym ogólnie) decyduje wiele elementów i Camor chyba nie spełnia wszystkich warunków. Głównie chodzi mi o charakter. Walczyć o piłke, to jedno, zadziorność i nieustępliwość się chwali ale Mauro najzwyczajniej gra w kości, czasem mam wrażenie, że fauluje celowo. Nie wyjda mu 2-3 zagrania i za chwilę piłkarz rywala zwija się z bólu po wejściu wyprostowaną nogą w kolano czy piszczel. Camoranesi, to wyjątkowy piłkarz (na pewno więcej niż dobry) ale momentami po prostu głupi. Piłkarskiej inteligencji zdecydowanie nie przekłada na tą życiową.
O dzisiejszym meczu trzeba szybciutko zapomnieć. Oczywiście wcześniej przeanalizować w szatni, coby niektórzy piłkarze spalili się ze wstydu. Legro sprowadzony do poziomu Frytki. Nie pamiętam kiedy ostatnio zagrał on dobry mecz. Przynajmniej wiem, że jest chociaż jeden piłkarz, z którym Giovinco wygrałby walke o górną piłkę

Zmiany Ferrary dziwne ale po lekkim zastanowieniu nie aż tak bezsensowne. Na papierze było to 4-3-3 ale w ostatnich 15-20min na boisku był już totalny chaos i nie było już żadnego ustawienia. Nie trzeba juz było rozgrywać, bo Palermo w 10 skupione w swoim polu karnym. Ani Amauri, ani Iaquinta nie wspomagali pomocy, bo wszyscy trzej (pewnie ze względu na wzrost) mieli walczyć w polu karnym o górne piłki. Niestety bardziej sobie przeszkadzali. Zamiast De Ceglie wolałbym zobaczyć Giovinco. On być może umiałby przy lewej linii minąc rywala albo chociaż dokładniej dośrodkować. De Ceglie nie radził sobie w tych elementach, a po to został wprowadzony. Dziwie się, że Seba aż tak stracił zaufanie u Ciro. Myśle, że mniej więcej tak to miało wyglądać, chodziło już głównie o wzrost i siłe fizyczną, a nie o szybkość czy technikę ale zamiast tego, zrobił sie zwykły bałagan. Tylko takie wytłumaczenie przychodzi mi do głowy. IMO co najmniej Camor powinien zostać na boisku. O ile nie był to jego najlepszy występ, to na pewno lepiej radziłby sobie na boku niż Grygera z Zebiną. Może w przerwie reprezentacyjnej niektórzy piłkarze się ogarną i dojdą do siebie, a inni wyzdrowieją i coś wniosą do zespołu, bo z taką postawą czeka nas jeszcze nie jedna kompromitacja w tym sezonie. dzisiejsza postawa naszych grajków, to jedna wielka pomyłka.