Moderatorzy: piwus, maciek_88, Pisakk, maestro, Mentor, fieldy, Krzysztof Jarzyna, Babel


Ten demotywator raczej trochę nietrafiony bo gdyby Odra nie miała kasy to by nie podpisała kontraktu z Onyszką, Brasilią czy Cantoro który zawsze miał bardzo duże kontrakty






Wilmore napisał(a):Jeśli zespół będzie nadal tak grał, jak ostatnie dwa mecze, to o zwycięstwa jestem spokojny. Taki pech nie może trwać wiecznie.
Jarzinho napisał(a):Ja wątpię, choć jeśli Lech wygra w Bełchatowie zmienię zdanie, przy innym wyniku,


piwus napisał(a):Są Lechici w gazie, Lewanowski przyklepał w ostatnim meczu tytuł króla strzelców, czemu mieliby nie wygrać? Jesli Lech ma miec problemy, to sądzę, że w dalszej części sezonu, gdzieś za miesiąc, a nie teraz.





Wilmore napisał(a):Powoływanie się na weszło przy rozmowie o polskim futbolu...
Po tym co pokazali piłkarze Wisły w piątkowy wieczór, od razu rozpoczęły się spekulacje, czy Skorża utrzyma posadę, czy też zostanie zwolniony w trybie natychmiastowym. Szkoleniowiec "Białej Gwiazdy" nie wsiadł od razu po konferencji prasowej do autokaru na Suchych Stawach. Drużyna musiała czekać na niego ponad godzinę. W tym czasie Skorża tłumaczył się z postawy zespołu przed radą nadzorczą. Nie musiał tego robić przed Bogusławem Cupiałem, bo tego nie było na meczu z Arką Gdynia. Nie jest jednak wykluczone, że "spowiedź" nastąpiła drogą telefoniczną.
Efekt tych rozmów jest taki, że Skorża na razie zostaje na stanowisku trenera Wisły. O jego dymisji nie przesądził nawet fakt, że prowadzony przez niego zespół zanotował najgorszy wiosenny start od - uwaga - 52 lat! Tak, to nie pomyłka. Ostatni raz Wisła przegrała dwa pierwsze wiosenne mecze w ekstraklasie w 1958 roku. Najpierw uległa w Bydgoszczy Polonii 1:2, a następnie innej Polonii, tej z Bytomia u siebie 1:4. Kończąc wątek statystyczny, dodajemy, że piątkowa porażka z Arką była pierwszą w historii zmagań obu klubów, odniesioną z gdyńskim zespołem w roli gospodarza...



czeher napisał(a):Jednak znamy spadkowicza... myslalem, ze szarlatanski pomysl wjdzie z lepszym skutkiem, Odra gra tak samo, poza tym, ze tym razem w bramce ejst Onyszko a nie Buchalik bo pewnie byloby z 2 czy 3:0 dla Lechii a tak bezbramkow remis - nigdy nie rozumialem tego zachwtu nad Brasilia, a on jeszcze slabszy, a wrecz psul wsztsko w odrzeCantoro zszedl a radzil sobie najlepiej z teamu. Wiec jednak Odra leci...
Jestem ciekaw, co się będzie musiało stać, żeby Odra spadła...

Użytkownicy przeglądający to forum: tommyscouser i 1 gość