o ile sie nie myle, liczy sie najbardziej wysunieta czesc ciala, ktora mozna zagrac pilke. a wiec nie reka

chetnie bym zobaczyl jeszcze raz powtorke ale w czasie meczu byla dosyc dokladna i wydaje mi sie, ze Esti rowniutko w linii z ostatnim obronca, a jedynie reka wysunieta. To samo powiedzieli komantatorzy (""wysuniety nadgarstek).
wynik z jednej strony nie najgorszy, ale zostaje spory niedosyt. zwlaszcza biorac pod uwage sytuacje kadrowa Romy, a takze okolicznosci, w jakich stracilismy bramke...

z gry wynik sprawiedliwy. Nasz srodek slabiutko, Marchisio niewidoczny, Vidal bramka i karny, poza tym hmm no biegal ale... Pirlo duzo niedokladnosci, zwlaszcza w koncowce ale widac bylo, ze jest zmeczony. Matri tez slabo ale on potrzebuje podan. Z dobrej strony pokazal sie Elia po wejsciu, wypracowal Quagliarelli wysmienita okazje ale zatrzymam sie na chwile przy Fabio. Moim zdaniem troche za bardzo chce strzelic bramke, pokazac sie, zbyt samolubnie gra momentami.
De Rossi po profesorsku w obronie, chyba pilkarz meczu. Nie bylo widac brakow Romy, z reszta chyba jeden z lepszych meczow Rzymian w tym sezonie, biorac pod uwage okolicznosci. Wysoko postawili nam poprzeczke. Szkoda, mozna bylo odskoczyc Milanowi ale tez nie ma co plakac. Piekny mecz i ciezko wywalczony punkt. Nie ma sie czego wstydzic ale tez wypada przyklasnac gospodarzom za ich postawe.
Kolejny dobry mecz Giaccheriniego

Sedzia troche nie ogarnial momentami, nie wiem jak Lamela wytrwal bez kartki ale i Vidal tez mogl wyleciec. W kluczowych sytuacjach jednak podejmowal chyba dobre decyzje: bramka (imo nie bylo spalonego ale chetnie zobacze powtorke) i karny tez sluszny. Szkoda ale nie ma co biadolic. I tak jest dobrze
