przez Cris7 Śr 30.04.2008 16:15
Zawsze stawiałem Premier League ponad CL i swojego stosunku raczej nie zmienię. Ale skłamałbym, gdybym powiedział, że CL jest sprawą mało ważną. Jestem niesamowicie szczęśliwy, co czekałem na ten finał pieprzone 9 lat i wreszcie się doczekałem. Jestem pewien, że w Moskwie Diabły nas nie zawiodą.
Ze wczorajszego meczu już mało co pamiętam. I nie chodzi wcale o to, że byłem pijany(no chyba że szczęściem), tyle o emocje. Nie mogłem spokojnie patrzeć na to spotkanie, co chyba oczywiste. Barcelonie wystarczyła jedna bramka, aby wszystko zmienić. Ale obejrzałem też dzisiaj skrót więc paroma wnioskami się podzielę.
Za spotkanie pochwalę cały blok defensywny i drugą linię. Z przodu mniej było dymu, ale takie spotkania się zdarzają. Wynikało to z ustawienia zespołu, taktyki przyjętej na ten mecz, a raczej dwumecz. Zadziwił mnie Park, po którym nie spodziewałem się tak świetnej gry w destrukcji. Carrick to samo. Paul może zagrywał mniej typowych piłek, ale to też wynikało ze schematu taktycznego jaki obrał Ferguson i jaki notabene okazał się zabójczo skuteczny(na zero z tyłu). Ale w odbiorze Paul był świetny i ten mecz kosztował go sporo zdrowia. No i ta bramka... Niebo. Można mówić, że mu zeszła, że każdemu mógł się przytrafić taki strzał. Dla mnie gol był kapitalny i przede wszystkim niesamowicie ważny.
Teraz należy jak najszybciej ochłonąć i skupić się na dwóch ostatnich pojedynkach w lidze. Które nie będą przecież łatwe. Z kilku przyczyn.
Po pierwsze straciliśmy sporo sił na tym dwumeczu. Po drugie zarówno West Ham, jak i Wigan nastawią się na barykadowaniu bramki. A graczom z Upton Park dobrze w obronie i skutecznie w ofensywie udaje się zagrać ok. 5 razy w sezonie, z czego 2 przypadają na mecz z nami... Chyba spotkań z tego roku i z zeszłego nikomu przypominać nie muszę. Trzeba wyjść i 90 minut walczyć.
Do końca sezonu pozostały 3 spotkania i albo możemy zostać bohaterami całej Europy albo zaprzepaścić to na co pracowaliśmy cały ciężki sezon. Przyjmuję tylko pierwsze rozwiązanie.
Aha, i jeszcze jedno. Dzisiaj życzę sobie awansu Liverpoolu.
United Road, take me home
To the place, I belong
To Old Trafford, to see United
Take me home, United road