Maciek (interista) napisał(a):Ogólnie trochę zbyt pasywnie zagraliśmy taka moja opinia.
Zgadzam się z Tobą. Ta pasywność spowodowała, że Cypryjczycy zostawili po sobie dobre wrażenie i momentami wyglądało to jakby grały dwie równorzędne drużyny. Myślę, że zamiast na 25% zagralibyśmy przynajmniej na 50% to wynik byłby o wiele wyższy. Jeśli Zlatan marzy o złotej piłce w przyszłym roku do furtką do tego byłaby korona króla strzelców Ligi Mistrzów, a w takich meczach to konto można drastycznie powiększyć (wystarczy spojrzeć na Cristiano Ronaldo, który seryjnie strzelał bramki słabeuszom w poprzednich dwóch sezonach).
Quaresma wyraźnie odstaje od reszty zespołu. Można to tłumaczyć transferem za pięć dwunasta, ale Sulley przecież nie wzmocnił nas jakoś dużo wcześniej, a od samego początku zapracował sobie na szacunek bardzo dobrą grą. Myślę, że jeśli w miarę szybko się nie pozbiera to dołączy do rzeszy naszych niespełnionych transferów.
Ogólnie sprawia to wrażenie, że w fazie grupowej Ligi Mistrzów gramy tak aby zająć pierwsze miejsce jak najmniejszym nakładem sił. Mam nadzieję, że się to nie zemści i nie zajmiemy "gorszego" drugiego miejsca co będzie miało swoje konsekwencje w fazie pucharowej.
Nie ma co narzekać. Widać potencjał, który w takich meczach nie jest wykorzystywany w 100%. Na piękne mecze w wykonaniu Interu w Lidze Mistrzów trzeba nam będzie czekać do konfrontacji z jakimś potentatem europejskim.
PS: Mam nadzieję, że trafimy w tym sezonie znów na Liverpool
