Jakby to powiedzieć... mądra gra Arsenalu.
![Krzywy :]](./images/smilies/krzywy6am.gif)
Villarreal zdecydowanie słabiej dysponowany niż w 1 legu. Wyraźny był brak Senny, piłka też już tak nie krążyła od nogi do nogi.
Zaczęliśmy nie za szybko, nie za wolno, jak się okazało w sam raz żeby szybko strzelić bramkę. świetne podanie Eboue (Sagna nie zagrał, ale o tą strone obrony byłem spokojny - nie zawiodłem się) Cesc nie trafił zbytnio w piłkę, czym zmylił obrońców, a wykończenie Theo - bajka. Myślałem już że będzie nad poprzeczką, ale wpadło idealnie. Theo wraca do wysokiej dyspozycji co bardzo cieszy.
Eboue przez cały mecz fajnie się zabierał do przodu, dobrze rozumiał się z Walcottem (wymiany podań miedzy nimi - super), ale jak przychodziło zagrać dłuższą piłkę... Wyszło mu tylko podanie do Cesca/Theo przy bramce.
No i po bramce Arsenal zwolnił. Nie wiem z czego to wynikało, ale najważniejsze że się źle nie skończyło. Spokojnie czekaliśmy na błędy Villarreal, umiejetnie radząc sobie w obronie.
Początek 2 połowy to dominacja Hiszpanów. Były problemy z dłuższym utrzymaniem się przy piłce. Na szczęście wpadła 2 bramka i poleciało z górki.
Znakomity mecz Robina. Grał bardzo dużo dla zespołu. Biegał, pokazywał się, rozgrywał - o to tu chodzi.
Świetny też Nasri, który może był mało widoczny, ale bardzo dużo pomagał w obronie, gdzie trzeba było zwrócić uwagę na Gibbsa, czy pomóc Fabregasowi i Songowi. Znakomity mecz Samira z punktu widzenia taktyki.
Fabiański bardzo dobrze. Złapał wszystko co miał do złapania, pewnie wychodził do piłek zagrywanych za plecy obrońców.
Kolo też na 5.
Silvestre zdecydowanie pewniejszy niż z Wigan. Minuty na boisku mu służą, to dobrze bo czeka go sporo gry. Jego faul nie był na kartkę, ale cóż sedzia podjął kilka innych kontrowersyjnych decyzji.
Dobrze że Sagna ma tylko wirusa... Dobrze też że sobie odpocznie trochę, na co zwracałem uwagę od kilku tygodni.
Brawo dla "Dzieciaków Wengera". Teraz przyjdzie im zmierzyć się z jeszcze większym wyzwaniem.