Strona 45 z 64

PostNapisane: N 19.08.2007 12:45
przez Berik
Bonso napisał(a):aczkolwiek słyszałem, ze wielu którzy czytali książke, filmem sie zawiedli. Ja sobie tego nie wyobrażam jednak

Ogladalem tylko Tozsamosc z Damonem i bylem cholernie zawiedziony. Ani slowa o Szakalu, a to przeciez esencja ksiazki i o to w niej chodzi. 1 czesc jest strasznym dnem i kaszana, a reszty nie widzialem i nie mam zamiaru ogladac :] Polecam Ci te "Tozsamosc Bourn'a", ktora jest na faktach i z wielkim Chamberlainem.

PostNapisane: N 19.08.2007 21:34
przez Bonso
Obrazek
Czarna Dalia

niby świetna obsada, niby świetny reżyser, ale film to jednak zawód. Świetny klimat lat 40, gdzie praktycznie w każdej scenie, czuje sie dokładnie te lata, film jest mroczny, całkiem wciągający, ale mimo to...nudny. Jednym z jego atutów jest oczywiście Scarlett Johanson, aczkolwiek i to dużo mu nie daje. Niezły Harnett, bardzo dobra Swank i to w sumie tyle. O ile film ogląda się całkiem przyjemnie, to jednak po seansie odczuwa sie naprawde spory niedosyt. Mogło byc zdecydowanie lepiej, z wielu dosc waznych scen, zrobiono niezbyt ciekawe historyjki. Nie polecam generalnie
4,5/10

PostNapisane: N 19.08.2007 21:49
przez piwus
Ja pisałem o tym filmie na początku tego roku, co mniej więcej pokazuje gdzie jest Polska. Nie tylko w futbolu jesteśmy krajem trzeciego świata :). Teraz już nie bardzo pamiętam, ale odniosłem inne wrażenie niż Bonso, poza tym jak film może być jednocześnie wciągający jak i nudny? Niezrozumiałe jest dla mnie, że wystarczy by w czołówce pojawiło się nazwisko Johansson, to czytam zachwycone opinie - w tym filmie akurat się za dużo nie nagrała.
Bonso napisał(a):Niezły Harnett

Zostałeś zdyskwalifikowany.

PostNapisane: N 19.08.2007 21:51
przez Bonso
piwus napisał(a):Zostałeś zdyskwalifikowany.

lubie tego gościa, drewniany troche, ale po prostu go lubie, to jest jak z Raulem :lol:
piwus napisał(a):, poza tym jak film może być jednocześnie wciągający jak i nudny?

też mnie to zastanawia, ale ten film...taki własnie byl

PostNapisane: Pn 20.08.2007 1:26
przez enoce
Faktycznie oglądałem ten gniot z pół roku temu... a u nas ponoć jest teraz w kinach :shock: Sama historia ok, ciekawa i wciągająca... za to sposób jej prezentacji pozostawia wiele do życzenia... w tym "wypadku" "De Plama" się nie popisał.

PostNapisane: Wt 28.08.2007 18:19
przez baziu
Oglądałem dziś Plage

Film..hmm ciekawy, trzymający w napięciu do ostatniej akcji ( mimo, iż nie trudno było przewidzieć scenariusz po 15min filmu) zaskakujące ale nadomiar otwarte zakończenie pozwalające nagrać kolejną część tego filmu. Świetne efekty dźwiękowe, świetna Hilary Swank 8) I to by było na tyle pozytywnych wrażeń.

Moja ocena 7,5/10 8)

PostNapisane: Śr 29.08.2007 11:49
przez Nurni Flowenol
"Hawaje, Oslo", premiera na Canal+

http://www.canalplus.pl/program/full?18351

Polecam to skandynawskie kino, reklamowane juz nieustannie od kilku dni na stronie glownej portalu c+. Jeden z lepszych filmow, jakie ostatnio widzialem. Oryginalny, ukazujacy kruchosc zycia, magiczny, antydepresyjny. Wciaga bez reszty. Podobal mi sie bardziej niz "Miedzy slowami" Coppoli :jupi:

P.S. Dzis na Canal+film o 17:25. Obejrze jeszcze raz z przyjemnoscia.

PostNapisane: Pt 31.08.2007 18:08
przez baziu
Hotel Śmierci


Jest to film, w którym akcja zaczyna dziać się już w pierwszej minucie. Historia przedstawia grupe nastolatków z poprawczaka odpracowujących kare w hotelu Blackwell, którzy natrafili na seryjnego morderce. Film ten nie wyróżnia się zbytnio od innych filmów tego gatunku. Scenariusz można przewidzieć ale......... 8)
W roli przerażającego morderce wcielił się Glen Jacobs - gwiazdor wrestlingu noszący przydomek Kane. Jego debiut( :?: ) można ocenić na znakomity. Film przez oglądających wg wp został oceniony na 8,27/10 :wink:. Nie bede gorszy dlatego moja ocena to 8/10.

PostNapisane: Pt 21.09.2007 22:40
przez Bonso
Katyń

Film jako film był słaby. Nutka historyczna ujęta bardzo dobrze, owszem, sceny rozstrzeliwania były świetne, ale jako film jest po prostu słaby. Byłem sobie dzisiaj z klasą, generalnie się nieźle zanudziłem. Opowiadanie historyczne, które każdy zna, tylko teraz przeniesione na ekran, no super. Historycznie fajnie, filmowo niezbyt.
Zresztą w sumie rozumiem ludzi którzy się filmem zachwycają, którzy mają okazje zobaczyc choć troche jak to było w tamtych czasach, jak okropni byli Niemcy i jeszcze gorsi sowieci, ale ja po prostu jestem człowiekiem który historie uważa, za coś co było i czego nie warto rozpamiętywać w taki sposób. Stało się i się nie odstanie, a czy ktoś za to odpowie czy nie, to już żadna różnica te 60 lat później. Dlatego mnie ten film nie ujął, powiem nawet, że był za mało realistyczny, za mało drastyczny. Aczkolwiek nie mogę sie dziwić Wajdzie, dla którego musiała być to ciężka robota, wszak stracił w Katyniu ojca...
Co do obsady, to główne role w sumie zagrali świetna Maja Ostaszewska i wcale nie taki zły Artur Zmijewski. Jak zwykle podobał mi się Andrzej Chyra, który z każdym filmem potwierdza, że jest moim ulubionym polskim aktorem. Świetną rolę zagrała Stenka, zresztą obie z Ostaszewską były chyba najrealistyczniejsze i najbardziej godne zaufania.
Podobała mi się jeszcze rola tego generała sowieckiego ukrywającego tą Annę. Świetnie wkręcona w ogólną fabułę postać.
aaa... Małaszyński oczywiście słabo i na szczęście niewiele go było.

Niektorzy ludzie z kina wychodzą ze łzami, ja oglądałem film bez większego wzruszenia i jedyne co naprawdę naciskało na serce, były czarno-białe wstawki, realny materiał z Katynia.

Film jako historyczny dobry, jako film słaby. Spodziewałem się czegoś o wiele lepszego.
6/10

PostNapisane: Pt 21.09.2007 23:06
przez Tomachos
Filmu nie widziałem, ale po tym co Bonso napisal mam już wnioski.
Wydaje się że powinno sie rozpatrywac takie obrazy na dwoch płaszczyznach, aczkolwiek tej drugiej płaszczyzny nie nalezy traktować jako coś piorytetowego.
Pierwsza płaszczyzna to przedstawienie wydarzeń które miały miejsce wiele lat temu. Protestuję przeciw słowa przedmówcy ze historia się nie liczy, trzeba o niej zapomnieć bo się nie odstanie, nie. Fakty historyczne trzeba utrwalac, to jest jeden z elementów naszej kultury jako narodu, element, ktory tworzy naszą tozsamośc. Rozumiem że do 12-18 latków nie trafiaja fakty historyczne mające miejsce poł wieku temu, rozumiem że czasy pod władzą wschodniego sąsiada są dla nich obce, atoli powinno sie to zmienić, Polacy niestety maja problem z utożsamianiem sie ze swoim krajem i historią, szkoda

Druga płaszczyzna to film sam w sobie. Mam, nadzieje złudne wrażenie że młodziez oczekuje od filmow, widowiska, zatracając powoli treść. Obawiam się że moje podlądy potwierdzają dusta muzyczne młodych Polakow.

Mysle ze takie filmy mogą być lepiej czy gorzej zrobione, oczywiście powinny być lepiej, ale w naszych realiach nie oczekujmy fajerwerków, w tym przypadku liczy sie treść i komentowanie jest zbędne.

sorry za offtopa :P

PostNapisane: So 22.09.2007 12:27
przez franz
Bonso napisał(a):Katyń


veni vidi :suicide:

Na ten film wybierałem się po przeczytaniu kilku recenzji w, których autorzy owych nie zmieścili nawet jednego złego zdania na temat filmu aby nie pozostawić rysy na obrazie „tak niesamowicie ważnym dla milionów Polaków”. Obejrzałem też newsy w TV o tym jakie to wielkie dzieło, cudowny film genialnego mistrza z wyśmienita obsadą, całe sale płakały lub siedziały w milczeniu a potem rozlegały się burze oklasków, a najwięksi eksperci, VIP(y) i politycy z różnych opcji mogli pokazać swoje kreacje i wygłaszać peany na temat filmu „Katyń”. Dlatego myślałem, że po wyjściu z kina będę co najmniej zadowolony albo może nawet zachwycony i będę mógł przyznać mu dobra ocenę w mojej prywatnej skali, tak jednak nie było. Film historyczny to gatunek za którym krótko mówiąc nie przepadam, to nie dla tego, że nie lubię historii, wręcz przeciwnie lecz wiedzę na jej temat wole czerpać z książek czy też filmów dokumentalnych a nie z fabuły. Ciężko jest zrobić film, który będzie pokazywał wydarzenie historyczne w niekonwencjonalny sposób, bez zrobienia z tego dokumentu czy stawiania pomników i tworzenia zbędnego patosu, pan Wajda próbował ale w mojej opinii to się mu nie udało. W Polsce nie potrafimy robić dobrych filmów po prostu, mogę się założyć, że „Katyń” nie odniesie sukcesu za granicą, bo tam ludzie nie będą zobligowani do pochwał na rzecz tego filmu tylko dlatego, że to wielki mistrz i wielka narodowa tragedia i tak trzeba po prostu, nie odniesie sukcesu bo oprócz kilku „mocnych” scen jest zwyczajnie średni a do wybitności to mu dużo brakuje. Co do obsady to dobrze wypadała pani Maja Ostaszewska i pan Andrzej Chyra jeden z moim zdaniem najlepszych aktorów w tym kraju, reszta średnio a Paweł Małaszyński, którego ostatnio wszędzie pełno(pewnie w lodówce też siedzi) ostatecznie udowodnił, że nadaje się tylo do Magdo EMOwych, dylematów czy oglądając „Casablance” jeść lody a może popcorn.
U nas w kraju „wielkie” filmy zaczynamy kręcić tylko na podstawie narodowych tragedii albo dzieł pisarzy sprzed 100leci(Mickiewicz, Sienkiewicz), „Pan Tadeusz”, „Ogniem i mieczem”, „Quo vadis” czy „Zemsta” Aleksandra Fredro, filmami zajmuje się czołówka polskich aktorów pracują nad nimi najlepsi eksperci a i sukces kasowy gwarantowany bo dzieciaki z szkół całej Polski pójdą obejrzeć lekturę co by najeść się popcornu i stracić trochę lekcji, jednym "słowem"... [']
Tylko czy poza naszym sarmackim zaściankiem te filmy ktoś widział, wątpię. Nie potrafimy robić filmów takich jak powstają a chociaż by w krajach skandynawskich albo nawet biorąc przykład ważnych wydarzeń w historii narodu wystarczy zobaczyć film „Good bye Lenin” gdzie upadek muru, sztuczny podział narodu na dwa wrogie obozy, rozpady rodzin i szarą socjalistyczną rzeczywistość potrafiono przedstawić w fenomenalny sposób, w Polsce zrobiono by to o wiele gorzej jestem tego pewnien. Dlaczego tak jest? Miedzi innymi dlatego = vide post powyżej.

Edyta bo zapomiałem:

Moja ocena 5,5/10

PostNapisane: Cz 27.09.2007 22:21
przez Loczek
"Gang z boiska" to oparta na faktach opowieść o tym, jak wiele może jeden człowiek. Sean Porter jest opiekunem w zakładzie poprawczym. Z pomocą innego opiekuna poprawczaka, Malcolma Moore'a, w cztery tygodnie tworzy drużynę futbolową, w skład której wchodzą najbardziej niebezpieczni młodzi przestępcy. Porter uczy ich szacunku do samych siebie i odpowiedzialności. Dzięki niemu młodzi ludzie dostają szansę na rozpoczęcie normalnego życia i resocjalizację. Wcześniej jednak Porter będzie musiał przekonać do tego eksperymentu swoich przełożonych oraz trenerów drużyn szkolnych, którzy nie chcą, aby ich podopieczni grali przeciwko młodocianym przestępcom.

http://rapidshare.com/files/55637988/GGang.part1.rar
http://rapidshare.com/files/55638020/GGang.part2.rar
http://rapidshare.com/files/55639212/GGang.part3.rar
http://rapidshare.com/files/55639790/GGang.part4.rar
http://rapidshare.com/files/55640074/GGang.part5.rar
http://rapidshare.com/files/55640090/GGang.part6.rar
http://rapidshare.com/files/55641304/GGang.part7.rar
http://rapidshare.com/files/55641842/GGang.part8.rar

Password: jazdaaa

PostNapisane: N 28.10.2007 17:20
przez franz
Sztuczki

Gdy usłyszałem w telewizji rekalme tego filmu jakoś w tym rodzaju: "Sztuczki film o kobietach, samochodach i miłości" to odrazu pomyślałem, że szykuje się nam kolejny gniot w stylu "Czas Serferów" albo innych "RH+" (chyba jeden z najgorszych polskich filmów jakie w zyciu widziałem).

Jednak gdy pózniej zobaczyłem, że za reżyserie i scenariusz odpowiada Andrzej Jakimowski (ten od świetnego jak na nasze warunki "Zmruż oczy") od razu postanowiłem udać się na ten film i teraz nie żałuje.
Andrzej Jakimowski ostaecznie udowodnił, że potrafi tworzyć niezwykłe filmy, które zawierają niby proste historie ale jednak z tych prostych na pierwszy rzut oka historii emanuje jakaś chm... "magia" tak to słowo dobrze oddaje klimat jego filmów. Tak było w przypadku "Zmruż oczy" świetną kontynujacje tego mamy w Sztuczkach. Akcja filmu dzieje się w zaniedbanych murach starego Wałbrzycha (świetne zdjęcia Adam Bajerskiego) gdzie swoje dzieciństwo spędza pewne rodzeństwo Stefek i Elka. Dzieciaki wierzą, że za pomocą pewnych sztuczek można w pomyślny dla siebie sposób sterować losem... reszty akcji oczywiście opowiadać nie bedę aby nie psuć zabawy tym, którzy wybiorą sie do kina a na prawdę warto.

Po takich obrazach odzyskuje wiare w polskie kino.

Moja ocena: 8,5/10

PostNapisane: Pn 05.11.2007 13:18
przez baziu
Halloween 9 (2007)

Film jest dosyć ciekawy, gdyż pookazuje nam historię Michaela Myersa, przykładając prawie całą uwagę na jego dzieciństwo, na rzeczy które doprowadziły do masakrycznej nocy w Halloween.Po siedemnastu latach(w zamkniętym sanatorium leczniczym), w dzień Halloween Michael ucieka z sanatorium i rozpoczyna swój morderczy powrót do Haddonfield, by kontynuować tam dzieło zniszczenia, a także, by rozwiązać parę spraw ze swej przeszłości.
Obsada słaba, lecz nadrabia to fakt, iż reżyserem był Rob Zombie (znany nam z takich filmów jak:Grindhouse: Death Proof czy Bękarty Diabła).
Muzyka bardzo dobrze dobrana, wg mnie wręcz idealna do tego filmu.
Pasjonatom gatunku jakim jest horror, film nie powinien uciec uwadze.

Moja ocena:
7,5 /10

PostNapisane: Pn 05.11.2007 22:13
przez baziu
The Condemned Potępiony


Bardzo dobry, bardzo dobry i jeszcze raz bardzo dobry. Sam pomysł na film jest dla mnie wyjątkowy. Wciągający, pełen akcji, pełen brutalnych scen walki a także pełen napięcia.
Film jest w formie internetowego reality-show, którego producent przekupując dyrektorów najgorszych więzień z całego świata, zbiera 10 skazanych na kare śmierci i zabiera ich na bezludną wyspę, gdzie na oczach milionów widzów walczą o wolność. Jednak by tą wolność odzyskać muszą zabić innych uczestników.
Muzyka dosyć dobra. Obsada mało znana, lecz i tak na bardzo wysoką notę zasługuje gra głównego bohatera (Steve Austin - znany nie licznym z wrestlingu).
Jak dla mnie jest to jeden z lepszych filmów jakie widziałem w ostatnich kilku tygodniach.

Moja ocena:
9/10 8)