Myślisz, że Milanowi pasuje to przekładanie meczów Juventusu, gdy wyraźnie nie jesteście w gazie?
W ostatnim czasie JUVE wygrał z Romą, Udine i Milanem. Nie wiem, po czym wnioskujesz, że JUVE "wyraźnie nie jest w gazie". Dla mnie są w normalnej dyspozycji. Wygrywają z mocnym, ale czasem się potykają na zespołach broniących całą 11.
Milan w meczu bezpośrednim i tak będzie walczył o życie. Piłkarze to może nie są filozofowie, ale chyba wiedzą, że jeśli mają dwa mecze więcej rozegrane i dwa punkty przewagi, to nie są mistrzami jeszcze.
Chodzi mi o to, że sytuacja w tabeli wpływa na nastawienie zawodników. Teraz Milan będzie miał świadomość, że gra o wielką stawkę i to jest normalne, ale nawet porażka nie oznacza przegrania mistrza. Gdyby Milan przegrał i tracił już 7 punktów do JUVE z którym przegrał 3 raz z rzędu, z odpowiednią motywacją mógłby mieć duży problem. Na pewno większy niż gdyby tracił do JUVE punkt i wiedział, że o ile nie jest różowo to jeszcze wszystko może się stać, bo JUVE jeszcze nie wygrał tych starć. Mistrzostwo znacznie łatwiej wygrać, gdy największy rywal czuje, że jest po ścianą, a taka sytuacja dla JUVE jest nieosiągalna tak długo jak ma o 2 mecze mniej niż Milan. To chyba jest oczywiste.