niestety nie bylem na ich koncercie, ale kiedys planuje sie wybrac... ja rowniez przylaczam sie do zyczen.
Myslovitz to zespol, którego slucham juz jakis czas. choc przyznam, ze bardziej podobala mi sie muzyka jaka tworzyli na poczatku swojej kariery. niezapomniane przeboje "Peggy Brown", "Z twarza Manlyn Monroe" - byla to muzyka rockowa. teraz tworza taki bardziej sof-rock, piosenki bardziej wyciszajace, refleksyjne. nie slucham ich na codzien, tylko wtedy gdy mam odpowiedni nastroj. trzeba przyznac, ze Myslovitz to "twardy" zespol. nie poddali sie gdy media zrobily z nich "kryminalistow" namawiajacych mlodych ludzi to popelniania samobojstw. chodzi mi o piosenke "To nie był film", ktora media ziinterpretowaly w zupelnie zly sposob. przez jakis czas nie puszczano ich piosenek w zadnych srodkach masowego przekazu, oni jednak sie nie poddali i tworzyli dalej. Podsumowujac: Myslovitz to zespol ktory darze ogromnym szacunkiem i mam nazdieje, ze bede im skladal zyczenia rowniez za 10 lat
