A le syf...
kaczy napisał(a):Niggaz napisał:
Diarra? Emerson? Nie są oni szczególnym zagrożeniem w ataku a potencjał ofensywny naszych piłkarzy jest na tyle duży, że dadzą sobie z nimi radę.
prosze cie powiedz cos teraz o naszej obronie
A wiec obrona była najslabszym punktem Realu. Po wypowiedizach widac kto widział mecz, a kto conajwyzej poczytał sobie o nim na onecie.
Emerson fajnie, tylko wszyscy zadaja sobie pytanei co on robił na boisku, a szczegolnie w drugiej polowie. Taka symulke jaka walnał, zeby nie dostac drugiego zółtka to tylko pozazdroscic. Widac poszła propaganda, ze przeciwnicy dstaja czerwone kartki, wiec tym razem postarano sie zeby to nie maiło miejsca. Juz nie mowie o uderzeniu łokciem Diarry i znowu ofiara Messi, nie wiem, ale czesto w Premiership za to sie wylatuje, bo raczej w pilke tym łokciem nie celował.
Zaza napisał(a):W tymmeczu był taki wymowny moment jak Ronaldinho przyja piłke na 28 metrze i poszedł na przebój środkiem zatrzymali go i piłke i domagał sie faulu. A Canna wszedł czystko. Kilka razy miałem wrażenia ze szuka faulu. Ale wtedy ewidentnie chciał wymusić wolnego na 20 metrze.
Cały czas czekałem na powtorke i sie nie doczekałem. Jesl itak to to była jedyna symulka w innych przypadkach było kontakt wiec i pretekst do rzutu wolnego. LAtawce dmuchawce wiatr, to chyba wczoraj okrelał inna druzyne. Jak sedzi podyktowałby karniaka na Van the man'ie to całkowicie bym sie zalał.
Co do VV nie zagrał zle, ale mogł lepiej, a chyab kazdy kibic Relau wie, ze ten sezon ajk narazie jest najgorsyzm w karierze Ikera, zreszta koncowka zeszłego takze.
A

rewanż

jaki rewanz. Real wygrał 3-0 na CN po dominacji i osmieszniu przeciwnika. Nie. Real wygrał 2-0, zasłuzenie, ale wynik mogł byc 2-1, 3-2.