Darmowa sieć dla Poznania
2007-02-05, ostatnia aktualizacja 2007-02-05 19:47
Bezpłatny bezprzewodowy internet dla każdego? Taki pomysł zaakceptowali, bez względu na przynależność partyjną, wszyscy poznańscy radni z Komisji Budżetu, Finansów i Rozwoju Gospodarczego.
Pomysł zrodził się w głowie radnego centrolewicy Tomasza Lewandowskiego. - Na Zachodzie to bardzo popularne rozwiązanie, które doskonale funkcjonuje - mówi radny. Sieć bezprzewodowego dostępu do sieci działa np. w San Francisco i Amsterdamie. Osoby zainteresowane korzystaniem z niej sieci rejestrują się i otrzymują swój niepowtarzalny kod PIN. Dzięki niemu uzyskują darmowy dostęp do internetu i w zasadzie mają tylko jedno ograniczenie - zakaz ściągania nielegalnych plików. W Polsce, jako pierwsze miasto, na takie rozwiązanie zdecydował się Rzeszów. Tam sieć nadajników pokryła już około 60 proc. powierzchni miasta.
O pomyśle Lewandowskiego dyskutowali w końcu ubiegłego tygodnia radni na posiedzeniu Komisji Budżetu i Finansów oraz Rozwoju Gospodarczego. - Projekt uzyskał akceptację wszystkich radnych - cieszy się Lewandowski. Jeżeli na sesji budżetowej pod koniec lutego poprawkę przyjmie Rada Miasta, jeszcze w tym roku za 100 tys. zł zostanie opracowana koncepcja bezprzewodowego internetu dla mieszkańców. Szacuje się, że koszt budowy samej sieci to 20 mln zł. - Takie inwestycje chętnie dofinansowuje Unia Europejska. Możemy liczyć na pokrycie nawet 60-70 proc. kosztów ze środków unijnych - przypuszcza radny centrolewicy.
Radni zaproponowali też zwiększenie z 8 do 14 mln zł wydatków na wielkopolską szerokopasmową sieć w Wieloletnim planie inwestycyjnym.
Przeciętny poznaniak zainteresowany stałym bezprzewodowym dostępem do internetu będzie musiał kupić odbiornik, którego koszt to obecnie minimum 200 zł. Jednak Lewandowski twierdzi, że taka inwestycja szybko by się zwróciła. Dałaby miesięcznie nawet 60-procentową oszczędność m.in. w wysokości rachunków telefonicznych. Na dodatek internet mógłby dotrzeć do mieszkań w starych kamienicach, których dziś nie można podłączyć do sieci, bo na instalację kabli nie zgadza się konserwator zabytków. Na zbudowaniu sieci skorzystałoby też miasto, bo nie musiałoby już płacić operatorowi za przesyłanie danych np. z monitoringu ulic.
napewno czesc z was to zainteresuje..ciekawe rozwiazanie...nawet powiedzialbym bardzo...czekac tylko az inne miesta wezma przyklad z P-N
PS. Zakladam ten temat, poniewaz nie znalazlem nic podobnego, a dyskusje nad szeroko pojetym tematem internetu napewno sie przydadza...




