Od ponad 3 lat prowadzę portal promujący młodych piłkarzy -
www.PilkaCV.pl. Taki okres czasu pozwolił mi się dość dobrze zaznajomić z polskim szkoleniem młodzieży. Udało nam się pomóc niejednemu piłkarzowi (tylko w tym sezonie co najmniej dwóch dostało szansę gry w młodzieżowych drużynach tak mocnych ekip GKS- Bełchatów oraz Polonii Bytom (nie wspominam o mniejszych klubach) - o tylu przynajmniej jesteśmy poinformowani).
Z swojego punktu widzenia, muszę przyznać, że przy szlifowaniu talentu piłkarskiego u młodego zawodnika ogromną rolę odgrywa rodzina. Niejednokrotnie zdarzyło mi się rozmawiać z ojcem zawodnika, który dziękował mi za to, że mu pomogliśmy. W takim rozmowach od razu było widać, że ojciec podchodzi od najmłodszych lat bardzo poważnie do piłkarskiej kariery dziecka - ogląda jego mecze, które później razem analizują, wspiera, gdy forma nie jest odpowiednia, ale również dba, by "woda sodowa" nie uderzyła mu do głowy, gdy gra ciut lepiej od rówieśników. Jest jego menadżerem. Takim prawdziwym, który nigdy nie rozwiąże z nim kontaktu z powodu słabej gry.
Co do samego szkolenia młodzieży, to wydaje mi się, że EURO2012 pozwoliło nam zrobić kilka kroków w przód. Wciąż mamy problem, aby zrozumieć, że dobrych piłkarzy należy kreować od najmłodszych lat, jednak chyba powoli do tego dorastamy. Szkółki są na wysokich poziomach, drużyny ściągają młodych, wyróżniających się zawodników z całej Polski - widać, że w coraz większej ilości klubów młodzież brana jest pod uwagę.