Trochę lepszy jest chyba jednak Messi, aczkolwiek lepszy to trochę pojęcie względne bo co my tu porównujemy
Obaj są młodzi, obaj pełnią ważne role w swoich zespołach i obaj mają wysokie umiejętności. Ale do rzeczy:

Messi ma pewną przewagę bo jest wychowankiem Barcy, czyli gra tam już parę ładnych lat, ale jednak stosunkowo krótko jest w pierwszej drużynie. Jeszcze nawet w zeszłym sezonie był oszczędzany przez Rijkaarda, nie nadużywał go, szanował jego siły i pozwalał się wkomponować w drużynę. Teraz zbiera tego plony bo Leo bardzo szybko robi postępy
Z Robinho było trochę inaczej bo on grał w Brazylii, tylko w pierwszej lidze, a Messi przecież wcześniej nie występował w Primera Division. Zatem ta liga sama w sobie nie jest aż tak istotna. Trudniej było dla Robinho zaaklimatyzować się w Hiszpanii nie tyle do sposobu gry, co do stylu życia, języka. On miał też gorzej bo od Messiego nikt nie oczekiwał cudów, a Robson przyszedł z etykietką "odpowiedzi Realu na Ronaldinho"

i tego ile to kasy Perez za niego nie wyłożył...nowy Galactico itd. Presja zatem ciążyła na nim spora bo i Luxemburgo bardzo w niego wierzył i stawiał od początku. Najpierw wpuszczał Robinho z ławki, ale z czasem stał się on podstawowym zawodnikiem. Dobrze, że w Realu było i nadal jest kilku innych Brazylijczyków bo w przeciwnym razie Robinho mógłby mieć jeszcze gorzej.
Różnica jest spora, ale przede wszystkim w początkowych oczekiwaniach kibiców, mediów, fachowców względem obu graczy. Wokół Robinho był wielki szum i sam zawodnik uwierzył chyba w to, że już jest gwiazdą, a nawet jeśli chciał się od tego odciąć to nie było jak

Dołączając do tego wszystkiego świetny debiut Brazylijczyka w spotkaniu z Cadiz to już w ogóle okrzyknięto go cudotwórcą.

Od tego momentu sporo się zmieniło. Messi jest kluczową postacią Barcy i kiedy jest zdrowy jego pozycja jest niezagrożona. Gra nie tylko efektownie lecz przede wszystkim efektywnie co jest na wagę złota dla trenera. Messi potrafi indywidualną akcją zmienić obraz meczu. Co prawda nie jest on najsilniejszy fizycznie, podobnie zresztą jak Robinho, ale nadrabia to techniką, ruchliwością, błyskotliwością...
Względem Robsona oczekiwania nadal są bardzo duże, a na początku sezonu w ogóle nie cieszył się on sympatią Capello. Mówiło się nawet o jego odejściu z Realu chociażby do Milanu. Wszystko zostało oczywiście powiązane przez prasę z Kaką, ale zostawmy ten temat

Jak Robinho pojawiał się na boisku to tylko z ławki, niejednokrotnie wyłącznie na kilka minut. Po paru dobrych występach w końcu wskoczył do pierwszego składu i jest raczej pewniakiem, aczkolwiek niektórzy oczekują od niego bramek, których nie strzela. Gra dobrze, widowiskowo, lae trochę ograniczył swoje rowerki na rzecz zespołu. Ma zatem mniej głupich strat. Ważne jest jednak to, iż obecna taktyka i sposób gry Realu trochę go ograniczają bo jednak nie ma aż takich zapędów ofensywnych całego zespołu, jakie odpowiadałyby Robinho.
Warto zauważyć, że jak gra cały zespół tak grają Robinho czy Messi. Barca prezentuje futbol bardzo ofensywny, kreatywny to Argentyńczyk ma możliwość, aby się wykazać swoimi umiejętnościami. Real gra bardziej asekuracyjnie to również Robinho ma mniej okazji do zaprezentowania swojej nienagannej techniki i szybkości

Z racji tego, że obaj prezentują w miarę zbliżony poziom i grają w nieco inaczej na chwilę obecną usposobionych drużynach trudno jasno określić, który jest lepszy. Jak błyszczą koledzy to błyszczą i oni. Jak koledzy zawodzą to i oni stają się bezbarwni bo tak jest ze wszystkimi. Nikt nie wygra sam przeciw jedenastu. Messi jest kilka lat młodszy, więc to jego można uznać za nieco lepszego, choć to wszystko jest sprawą dyskusyjną i każdy ma własną opinię
