Mit catenaccio

Miejsce spoczynku zamkniętych tematów.

Mit catenaccio

Postprzez Zaza So 06.05.2006 13:33

Mit Cattenacio - Jarzyna temat zaczeliśmy jakieś 2 miesiące temu. Potem Zaza musiał zniknąć i nieskończyliśmy [przepraszam :P] Dzis Twój post przypomnial mi o naszej rozmowe. Co prawda wtedy tematem był potencjał piłkarz [La Liga - Serie A] ale do tego też można dojści. A wiec tak - napisałeś dziś ...

Krzysztof Jarzyna napisał(a):
*_Zaza_* napisał(a):Milan tym sezonem po raz kolejny "łamie mity" na temat Serie A = cattenacio Krzywy Ba nawet Juve i Inter pod wzgledem bramek są lepsze niż czołowe kluby w Hiszpani

Tak Zaza, ale musisz zobaczyc, ze to nie wynika do konca ze stylu. Wynika to tez z proporcji sil. La Liga w tym roku jest po prostu bardziej wyrownana. Slaba, ale wyrownana. Oczywiscie poza Barcelona, bo ta byla poza zasiegiem. Ale pozostale ekipy? Slaby Real, chimeryczna Valencia, o Depor juz nie wspomne, czy tez Osasuna "na dorobku". Sevilla pol sezonu grala jakby chciala a nie mogla (do tego kontuzje), Celta beniaminek. Poza tym obecnie w Hiszpanii nie ma takiej sily ognia - poza Barcelona zadna z ekip nie prezentuje w ofensywie jakiejs porazajacej sily. Real - niby potencjal jest, co z tego jezeli nie ma linii pomocy, napastnicy tez graja jak chca, kontuzje, brak formy. Valencia - w zasadzie oprocz Villi bramke tam nikt nie chce strzelac. Osasuna? Z calym szacunkiem ale Milosevic, Webo czy Romeo to nie sa napastnicy, ktorzy mogliby swiadczyc o obliczu ligi. Torres strzela bramki praktycznie tylko Barcelonie (przesada, ale fakt ze jak na taki talent i mozliwosci to sie nie wysila chlopak), Kezman umarl w Atletico, Oliveira nie zagral nawet polowy sezonu, Tristan jak cale Deportivo gra jakby nie gral.


Wiesz mój post był skierowany do tych którzy twierdza że liga Włoska a Hiszpanski różni sie tym że w serie A gra sie by jak najmiej stracić a w La Liga jak najwiecej strzelić - że tak powiem. Krzysiek zgodze się z Toba że w tym sezonie La Liga to teatr jednego aktora. Barca siegą po mistrza w cuglach. Real nadal w kryzysie, Valencia gra w kratke - Osasuna to drużyna jednego sezonu, Słabo Villareal, Atelitco czy Deportivo. Z ligowych snajperów nie zawodi jedynie Eto'o i Villa. Wystarczy popatrzeć jakie sa różnice między duetem Eto'o Villa a reszta. Ogółem Primera Division zaliczyła słaby sezon. I nawet sama bardzie tego nie poprawiła [jedynie swoje konto pucharowe]


Mit Cattenacio jest prawie w 70% nawiązaniem to Hiszpańskiej ligi. Porównania i t d . To jest stereotyp który ma na celu pokazania jaka jest róznica. Ale Cattenacio w serie A umarło w połowie lat 90' :!: Teraz nie ma takiego czegoś bo na całym świecie jeśli chcesz mieć kibiców musisz cos pokazać. Bez kibiców nie ma klubów. Jesli nadal jest grane cattenacio to w całej europie. Liverpool sięgna po 5 puchar Europy zabijając gra. Chelsea ustawiona taktycznie przez Mourinho tez miala jeden cel. Arsenal ? [ to nie znaczy że te kluby graja defensywnie i na 1:0 bo chyba każdy kto oglada primership wie co oba kluby mogą zdziałać z przodu. Taka gra na 1:0 to efekt stawki spotkań [najczęsciej pucharowych] - Wracając to lig o których miała byc mowa ... Wystarczy popatrzeć na ten sezon czy też popszedni i gdzie to Cattenacio ? Serie A w tym sezonie ma tyle snajperów że hoho. Toni odskoczył wszystkim ale reszta też ma sporo bramek na koncie. Świetny sezon Violi. Roma miło że [prawdopodobnie] nie osiądnie swojego celu [LM] gra swietnie. Inter mimo że rozczatorał swoich fanów trzyma poziom. Adriano zacią się na dobre a mają 65 bramek na koncie. Milan grał równo i skutecznie - bramki strzało masse zawodników- Juve mimo że Zlatan nie strzela nic [bo 6 bramek w sezonie to nic] ma juz ich na koncie 67.

1. Juventus - 67 - 23
2. AC Milan - 80 - 28
3. Inter - 65 - 27
4. AC Fiorentina - 59 - 39
5. AS Roma - 68 - 40
6. Lazio - 52 - 46
7. Chievo - 54 - 47
8. US Palermo - 48 - 50
9. Livorno - 37 - 44

1. Barcelona - 75 - 29
2. Madryt - 64 - 33
3. Valencia- 56 - 30
4. Osasuna - 46 - 40
5. Celta - 42 - 31
6. Sevilla - 45 - 34
7. Deportivo - 46 - 42
8. Villarreal - 45 - 36
9. Getafe - 51 - 47
10. Atletico - 43 - 35
[pozycja w tabeli - klub - bramki strzelone - bramki stracone


Można dyskutować o stylu jaki prezentowany jest w tych dwóch ligach. Bo np. Atletico gra naprawde o wiele lepiej niż takie Livorno a Sevilla niż Lazio [chyba że Lazio u siebie] [mimo ze piszesz o kontuzjach w Sevilli] Ja jestem zdania że tylko w tym momencie Barca "ma coś wiecej." Nie będe pisał na temat Juventusu bo zaraz się zacznie - powiem tylko że mają najwieksza liczbe fauli w lidze [i to juz powinno starczyć] i grają tak siłowa i schematyczną piłke że nawet w tym wypadku 67 bramek to wyczyn. Real ? chyba zgodzisz sie ze mna że w tym momecie Real odbiega poziomem gry od Milanu czy nawet Romy ! Milan strzela 80 bramek w sezonie [do tej pozy] graja długo tylko 2 napastników - Roma bez napastników ! i Tottiego przed dośc długi czas gra piłka przyjemna dla oka i skuteczna. Nie Interu czy Violi ale Romy bo ta mimo że wyniki tego nie pokazuja gra bez napastników jak mało kto we Włoszech. Patrząc na gre Valenci i Interu też można mieć swoje zdanie. Przed sezone nie jeden by powiedział nie ma Villi nie ma Valenci - nie ma Adriano nie ma Interu. Tak się składa że Villa jest i jest Valencia - "nie ma" Adriano = jest Inter. I nie jest az tak uzalezniony od snajperskich dokonań Adriano. Viola zalicza wspaniały sezon - taktyka gramy na Luce sprawdziła się w 100% - Osasuna gra dwójka w napadzie Serb i Wome ale i tak naprawde drugi sezon pokaże czy oba kluby moga sie nadal poprawiać w gdzie i wynikach. Naprawde nie ma az takiej róznicy w stylach czołowych klubów [i nie tylko] poprostu mit krąży i tak sie utarło że La Liga piłka na "Tak" - serie A na "Nie" a jak byłe trenerem Lecce Zdenek Zeman [obecny trener Bresci] oni potrafili do kontry wychodzić 9 graczy :lol: i zaden nie wrócił bo zaraz była druga kontra :lol;

Ufff koniec :P Czas na Ciebie Krzysiu Pozdro :!:

Forza Calcio :!: :]
Ostatnio edytowano Cz 03.08.2006 12:35 przez Zaza, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Zaza
Gwiazda
Gwiazda
 
Posty: 7198
Dołączył(a): N 21.11.2004 16:26
Lokalizacja: Loża szyderców

Postprzez Krzysztof Jarzyna So 06.05.2006 14:30

To sie Zaza naprodukowales :lol: ;)

Wszystko fajnie i swietnie, z tym ze ja wcale nie uwazam, ze Serie A to obrona, obrona, obrona i gra 10 z tylu, jednym napastnikiem na 1:0. Wiec tak jakby juz na wstepie dyskusja traci sens. No ale skoro tyle sie opisales, to i ja cos napisze ;) Fakt faktem, ze poglad o cattenacio istnieje. Tym bardziej, ze mistrz Wloch (wiem wiem Zaza - scudetto szacunku nie daje :lol: ;)) mniej wiecej wypelnia ten stereotyp.

Drugim paradoksem jest to, ze porownywanie dzisiaj tych lig jest nie do konca trafione. Bo ja caly czas sie bede upieral (mimo, ze malo kto podziela moje zdanie), ze La Liga jest po baaaaardzo przecietnym, wrecz slabym sezonie. Wyniki w pucharach nic nie zmienia, bo to do konca nigdy nie jest wymierne. Z kolei w Serie A mieliscie kilka ciekawych druzyn, a i roznice sa mniejsze, zarowno w punktach jak i poziomie gry. Bo Barcelona byla poza zasiegiem.

Po trzecie - jezeli mowimy o micie cattenacio to rownie dobrze mozemy mowic o stereotypie, ze wszyscy w Hiszpanii graja super ofensywnie. A tak nie jest: Osasuna - 46, Celta - 42, Sevilla - 45 bramek, a to druzyny, ktore walczyly o LM. Sevilla w 36 meczach 45 bramek i to z takimi napastnikami jak Luis Fabiano, Kanoute czy Saviola. Wiadomo, ze kontuzje itd, ale mimo wszystko cos w tym jest. Osasuna z Milosevicem, Webo czy Romeo po prostu na ofensywna gre postawic nie mogla. Oni grali na wynik a nie na efektownosc. Przeciez gdyby ktos przed sezonem powiedzial, ze Garcia i spolka beda grac w LM to by go wysmiali. A ci grali chyba najrowniej caly sezon, z druzyn czolowki (pomijamy oczywiscie Barce) bez fajerwerkow, ale solidnie i swoje wywalczyli.


*_Zaza_* napisał(a):Real ? chyba zgodzisz sie ze mna że w tym momecie Real odbiega poziomem gry od Milanu czy nawet Romy !

Od Milanu bez dwoch zdan, ale czy od Romy? No nie wiem. Byc moze, ale nie zapominaj, ze Roma tez traci wiecej bramek niz obrona Realu, ktora wszyscy uwazaja za obraz nedzy i rozpaczy. W zasadzie Ramos jako jedyny prezentuje sie caly sezon dosc rowno. Reszta - Woody jak zwykle w szpitalu, Salgado do momentu przyjscia Cicinho rzadki strasznie, Cicinho znowu jak poszedl do przodu to zapomnial wrocic srednio 8 na 10 razy, nie mowiac juz ze jego gra w destrukcji to nie jest mistrzostwo swiata, Carlos wiecej gadal niz gral, poza tym wiek, zdrowie, zwrotnosc itd. Mejia - nawet nie wspominam, bo w takim klubie taki czlowiek powinien grac w rezerwach. Jedynie Casillas ratowal wszystkich.

Poza tym wiadomo, ze Juve (w formie) i Milan to mniej wiecej poziom Barcy. Valencia organizacja gry przewyzsza IMO na dzien dzisiejszy Real, choc im tez mozna zarzucic wiele ale nie regularnosc. Inter to taka Valencia - jak graja to graja, a jak stana to tyle, nie ma ze boli. Osasuna - Viola, az ciezko nie szukac analogii. Betis - Udinese, to samo.

Jezeli chodzi o napastnikow to juz pisalem w tamatym poscie. Teraz moze cos o pozytywach. Najwiekszy - na pewno dwojka z Zaragozy - Ewerthon - Milito. Nie tylko strzelili razem polowe wszystkich bramek Zaragozy, to jeszcze krecili gre, prezentowali sie naprawde dobrze. Aloisi w slabiutkim Alaves tez sie wybijal, Baiano z Celty, na pewno Larsson mimo, ze nie gral za wiele, ale jak zaczal serie bramek to nie mogl skonczyc. No ale on to ma we krwi, poza tym wiadomo ,ze w Barcy latwiej strzelac bramki.
Ale fakt faktem, ze to sa napastnicy "drugiego garnituru", ze tak powiem. Ci czolowi zawodzili. Bo niby Ronaldo strzelil te 14 bramek, ale jak gral momentami wszyscy wiedza. Torres, Tristan, Forlan, Kezman... od nich wymaga sie wiecej.

Dobra tyle, bo chyba i tak juz sie tematu nie trzymalem :lol:
"- Wspomniał Pan o Realu. Czy nadal czuje Pan sentyment do "Królewskiego" klubu?
Leo Beenhakker: Jeszcze jak! Mówię wręcz, że moje serce jest w 50 proc. "Białe"."
Avatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
 
Posty: 3960
Dołączył(a): Pt 05.08.2005 16:07
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Postprzez RealFan So 06.05.2006 15:01

Ciekawy temat. Jeśli patrzeć na obie te ligi, La Liga i Serie A to ja osobiście nie mogę się oprzeć jednemu wnioskowi. Odbiegając już nieco od różnic punktowych trzeba zauważyć, że głownymi motorami ligi są te same drużyny co kilka lat temu, oczywiście nie licząc zespołów jednosezonowych. We Włoszech jak najsilniejsze były Juventus, Milan i Inter tak jest nadal (mimo, że przez jakiś czas wmieszała się tam Roma zdobywająć nawet scudetto). W Hiszpanii natomiast nadal czołowymi klubami są Real, Barcelona i Valencia (wcześniej było jeszcze Deportivo i był okres gdzie Barca mocno zawiodła). Przez jeden sezon mieszały się różne kluby: Parma (trochę odleglejsze czasy), Udinese, teraz Fiorentina, Sociedad, Celta Vigo (teraz drugi dobry sezon po powrocie z Segunda), Betis Villareal, Osasuna.

Patrząc na przytoczone statystyki z ligowej tabeli łatwo daje się zauważyć, że jeśli chodzi o czołówkę we Włoszech jest tych bramek więcej niż w Primera Division (sumując strzelone ze straconymi). Co obala stereotyp o defensywnej lidze, mimo że u kilku zespołów wciąż da się zauważyć ten właśnie obronny styl gry. On jednak przestał popłacać zważywszy na przyrost liczby "łowców goli".

Niestety inaczej ma się sytuacja w rozgrywkach europejskich, zwłaszcza Lidze Mistrzów. Tu wciąż występuje niestety czysta kalkulacja, czego nie było przed paroma sezonami. Może to pozytywnie wpływa na wyniki, ale w sposób znaczący obniża atrakcyjność tych rozgrywek. Wszystko zaczęło się od Mourinho i jego Porto. To wówczas pojawił się ten nieprzyjemny sposób gry, a może raczej został on rozpowszechniony, bo istniał już wcześmniej w niektórych klubach. Od sukcesu portugalskiej ekipy nudną piłkę zaczęly grać Chelsea (znowu Mourinho), Juventus, który i tak nie grał ofensywnie, ale nie było to aż tak widoczne jak obecnie, czy w końcu Liverpool, który również widowiskowego futbolu nie grał, mimo wszelkich ku temu predyspozycji. Teraz Arsenal. Niby nie jest cofnięty, a jednak żadnej bramki w fazie pucharowej Champions League nie stracił. Tu też objawia się taktyczna rozgrywka Wengera, który w przypadku strzeleniajednego gola uczula swoją drużynę na obrone. Nie dąży do kolejnych bramek, tylko do utrzymania wyniku i ewentualnej gry z kontry.

Jak już zauważyłeś Zaza w najsilniejszych klubach gra przestała się opierać na jednym zawodniku i w przypadku niedyspozycji takiego snajpera jak Adriano, czy Ibrahimovic zespół jakoś sobie radzi. Ciekawe są jednak drużyny Romy i Fiorentiny. Pierwza w zasadzie nie ma klasycznego napastnika, a jednak utrzymuje się w czołówce tabeli, mimo nieciekawego początku sezonu. Druga natomiast ma jednego goleadora. Bardzo obawiam się o losy tej drużyny, w przypadku jakiejś kontuzji Toniego, bądź też przy ewentualności zmiany przez niego barw klubowych. Pieniądze oczywiście będą i następcę można kupić, ale co będzie, gdy ten okaże się niewypałem.

Powiedzmy teraz coś o klubach Hiszpańskich. Barcelona dominuje i temu nikt nie zaprzeczy. Dalej jednak sytuacja wygląda bardzo ciekawie. W La Liga są mniejsze różnice punktowe, niż w Serie A co daje wielce interesującą sytuację na koniec rozgrywek. Real mimo kryzysu utrzymuje się na drugim miejscu w lidze. Valencia, której gra opiera się na Davidzie Villi też nie zawodzi oczekiwań, zwłaszcza w obliczu urazu Vicente. Osasuna jest ciekawą drużyną. Milosevic i Webo, którzy za napastników najwyższej klasy nie uchodzą są świetnie wspierani przez młodego Raula Garcię. Na co stać tą drużynę dowiemy się w przyszłym sezonie. Celta jest beniaminkiem i zadziwia swoją postawą. Tak samo jak ekipa z Pampeluny swoją prawdziwą wartość ujawni za kilka miesięcy. Sevilla natomiast gra bardzo równo od lat, ale nadal zbyt słabo na Ligę Mistrzów. Mają jednak wielką szansę na zwycięstwo w pucharze UEFA. Deportivo już dawno straciło swój blask. Villareal za bardzo skupiło się na "Europie". Getafa zadziwia, ale gra w kratkę, a Atletico po letnich wzmocnbieniach jest jak dla mnie rozczarowaniem tego sezonu.
"Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli - źle, ale złe postępowanie dobrych ludzi to zasługa religii". - Steven Weinberg

Obrazek
Avatar użytkownika
RealFan
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
 
Posty: 8184
Dołączył(a): N 30.04.2006 19:06
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Zaza So 06.05.2006 15:07

Krzysztof Jarzyna napisał(a):Drugim paradoksem jest to, ze porownywanie dzisiaj tych lig jest nie do konca trafione ..(...)


I tu masz racje bo nie tylko Ty tak sądzisz. La Liga teraz mi. przez to że taka forme prezentuje Real i Valencia przezywa spadek notowań - że tak napisze. A sama Barca nie zmienia tej opini. Spadek notować serie A jest przez inne "wydarzenia :roll:- szacunku scudetto nie daje - mowa :] ] Oczywiscie w następnym sezonie sytuacja może sie odwrócić. Mówie o grze w poszczególnych ligach. Bo chyba sam wiesz ze Osasuna czy Celta może nie powtórzyć tego wyniku.

To nie chodzi o jakieś wywższanie Calcio czy też pokazanie która liga lepsza. Bo są w gronie 3 najlepszych lig swiata :] A ją sadze że w serie A wracaja stare dobre czasy. [w pozytywnym tego słowa zniaczeniu :roll:] Zwróć uwage na to że pierwsze 6 miejsc zajmuje tak zwana śmietnaka Calcio. Viola sie odbudowała po degradacji - Lazio dało rade wygrac z problemami. I nie ma w czołówce miesjce ale Palermo [czyli np. Osasuny] Livrono czy Chievo. Także to też jest ta przewaga [na dzien dzisiejszy] bo gdyby było tak w La Liga czyli np. 1. Real 2. Barca 3. Valencia 4. Atletico 5. Villareal 6. Deportivo. A kto wie czy tak nie bedzie za rok o tej porze ? Bo Osasune zniszczy syndroma LM jak Betis czy Udinese itd.


Krzysztof Jarzyna napisał(a):Po trzecie - jezeli mowimy o micie cattenacio to rownie dobrze mozemy mowic o stereotypie, ze wszyscy w Hiszpanii graja super ofensywnie.


No tak racja ale na ten steretyp odpowiedziałes sobie sam :wink: pisząc: "Tym bardziej, ze mistrz Wloch mniej wiecej wypelnia ten stereotyp" i tak samo w druga strone tylko z innym działaniem.


Krzysztof Jarzyna napisał(a):Od Milanu bez dwoch zdan, ale czy od Romy? No nie wiem. Byc moze, ale nie zapominaj, ze Roma tez traci wiecej bramek niz obrona Realu, ktora wszyscy uwazaja za obraz nedzy i rozpaczy


Hmm może przesadziłem :roll: choć powiem ci że nie do końca bo Roma naprawde jako styl prezentuje sie świetnie. Oczywiście traca wiecej bramek. I cos w tym jest co piszesz że psioczą na obrone Realu - ale to też mit - bo chyba każdy obiektywny fan widzi poprawe - zreszta witaj w klubie bo ja trzymam z emerytami :wink: którzy nie dają rady - Mecze Romy 4:4 czy 3;3 są "przegrane na ich życzenie" mi. dla tego że zabrakło cattenacio ... "Chcieli wiecej i wiecej" jak śpiwa Peel Motyf :lol:

RealFan zgadzam się z Toba ale napisałeś jedno ciekawe zdanie którego ja nie poruszyłem..

Edit :arrow:
RealFan napisał(a): Real mimo kryzysu utrzymuje się na drugim miejscu w lidze.


No właśnie - od takich klubów wymaga sie wygrywania - ale jeśli jest sie na drugim miejscu to czy naprawde trzeba mówić o kryzysie ? Przeciesz nie jeden klub w lidze nie ma szans a 3 a co dopiero 2 :P To jest właśnie to że w tych ligach ton nadają "pewnaki" Po chudych latach budzi sie Barca - Milan walczy z Juve - Valencia stara sie dorównać kroku - nowa Viola = nowa siła. itd. Nagle znika Deportivo w środek tabeli. Inter przez 60% zawiązywał walke z pierwsza 2. itd.

To sie już może nie zmienić [bynajmie nie szybko] ton rozgrywką nadal nadawać beda firmy - coś wiecej niz kluby piłkarskie :wink:
Ostatnio edytowano So 06.05.2006 15:29 przez Zaza, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Zaza
Gwiazda
Gwiazda
 
Posty: 7198
Dołączył(a): N 21.11.2004 16:26
Lokalizacja: Loża szyderców

Postprzez Martin Pellegrino So 06.05.2006 15:29

To może i ja coś napiszę ;)
*_Zaza_* piszesz o catenaccio, że wymarło w połowie lat 90'. I ja się z tym zgadzam :p. Owszem niektóre mecze w Calcio wyglądają tak jakby piłkarzom nie chciało się biegać (patrz mecz Juve - Milan z tego i poprzedniego sezonu) i wywieźć jeden punkt jak najmniejszym nakładem sił. Jednakże Polska jest to taki dziwny kraj, że aby oglądać i wiedzieć co się dzieje w piłkarskim świecie trzeba mieć platformę (nie obywatelską) cyfrową z C w tytule, która nie okłamujmy się do najtańszych nie należy. Znów zaczynam odbiegać od tematu :roll: Chodzi mi o to, że jeśli ktoś nie jest pasjonatem, albo chociaż nie czyta gazet, różnych for dyskusyjnych, opinii prawdziwych specjalistów i nie szuka tej piłki światowej to ma takie zdanie o Calcio jakie ma (żadne). [lekko wtrącę - oglądałem mecz Celticu, w którym poraz pierwszy wystąpił Nakamura - czy jak mu tam - i komentator - z telewizji ze słoneczkiem - powiedział "wspaniałe" zdanie, które utkwiło mi w pamięci do dziś - była jakoś tak 60 minuta meczu, Japończyk dzień, albo dwa dni wcześniej wrócił z Japonii: "widać, że w poprzednim sezonie grał w lidze włoskiej, sił mu już brakuje. W lidze Szkockiej biega się więcej niż we Włoszech i oto jest tego przykład" - czy jakoś tak, grunt, że sens zachowany]. Jak oglądam TVP ze wspaniałymi "specjalistami" i "fachowcami" od piłki nożnej ze Szczęsnym na czele to mnie krew zalewa. Jak można tak olewać tak wielką widownię jaką są kibice piłki nożnej. I potem tacy jak ja (trochę czytam to i owo :)) muszę tłumaczyć mojemu tacie, że Włosi ostatnio strzelają więcej bramek niż na przykład w takiej Hiszpanii - a mój ojciec na to - no coś ty, przecież tam oni grają tak, żeby jak najmniej stracić. No i bądź tu mądry :roll:

Moim zdaniem to forum nie jest dobrym miejscem na takie rozważania. Większość z nas jest prawdziwymi pasjonatami piłki nożnej i wie co się dzieje w innych ligach nawet jeśli się nie jest jej kibicem. Podejżewam, że 90% na tym forum zgodzi się z Tobą Zaza, że Catenaccio umarło śmiercią naturalną. Tak poprostu w nowowczesnym futbolu grać się nie da. Teraz każdy musi dobrze grać w obronie jak i w ataku. Dla mnie słowa sir Alexa Fergusona, że dobry napastnik to dobry defensywny pomocnik na zawsze zostaną w pamięci. Co do La Ligi i Serie A to jest takie stare pożekadło: gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta. I jak narazie się to sprawdza. Rok temu pogodził obie ligi Liverpool, a w tym roku szansę na to ma Arsenal.

Podsumowując te moje wypociny, które z tematem niewiele mają wspólnego, ale chciałem poprostu pokazać, że Catenaccio żyje, ale w umysłach widzów TVP, gdzie każde dotknięcie przez Ronaldinho piłki kwitowane jest głośnym "GENIALNIE". Polityczne żelazna kurtyna runęła dawno temu, piłkarska ciągle jest zasłoniętna i nie wydaje mi się, aby ktoś mógł ją szybko zdjąć.

Dzięki, że zechciałeś(aś) to przeczytać. Nie odpowiadam za doznany uszczerbek na zdrowiu po przeczytaniu powyzszego postu ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
 
Posty: 902
Dołączył(a): Pt 09.12.2005 21:20
Lokalizacja: Literaki :P

Postprzez Zaza So 06.05.2006 15:50

Martin pierwsza czeście Twojego postu to nie tyle problem mitu Cattenacio co nasz Polaków :roll: Niestety ale tak jest - Nasze społeczeństwo, natura i nawyki - wielu uzależnia swoje zdanie na zdaniu inne osoby. Itd. Nie patrzą co my mamy ale co inny. Oczywiście mówie o poważnych ludziach bo to tez sie ich tych a nie dzieci które dopiero wierza w mity. To już taka nasza "choroba" Media spełniają swoją role i wcale tego nie zamierzaja zmienić. Choc jest to zła rola. Nie mam na myśli C+ bo na to by wydać przeszło 150 czy 100 [bo są pakiety] jest w dzisiejszach czasach dylemat. Niestety takie są czasy że nawet za piłka w najlepszym wydaniu trzeba płacić. Ale inne media nie spełniaja roli jaka powinni. Tak naprawde tylko w temacie są maniaki. Oni sie nie kieruja tym co powiedzieli w TVN 24 :p czy wspomniani "znawcy" z TVP i innych stacji. Prasa prasa ale ona jest dla maniaka dodatkiem - liczy sie sól tej ziemi :P

Ale tego nie zmieni problem Mitu Cattenacio ... to jest inny problem

Przepraszam że odeszłem od tematu :wink: Ale to tez ciekawy wontek poruszony przez Matrina :wink:
Avatar użytkownika
Zaza
Gwiazda
Gwiazda
 
Posty: 7198
Dołączył(a): N 21.11.2004 16:26
Lokalizacja: Loża szyderców

Postprzez monami23 Cz 03.08.2006 5:01

Jako, że znam włoski sugeruję, że jest mały błąd w nazwie tematu.

ktoś tam napisał(a):wymarło w połowie lat 90

Jako, że skończyłem szkołę trenerską w Hamburgu, powiem jedno, cattenacio jest było i będzie.
Zapraszam Francuzki na romantyczną noc w Lille. Uprasza się także o wyżelowanie nóg i włożenie mini.

Postuluję utworzenia na forum działu: KĄCIK TOWARZYSKI, celem wyeliminowania z forum kibiców Realu i wszelkiej głupoty, make it done...
Avatar użytkownika
monami23
Imitacja forumowicza
 
Posty: 29
Dołączył(a): Śr 02.08.2006 11:47
Lokalizacja: Paris

Postprzez monami23 Cz 03.08.2006 5:14

Przed czterema laty, Włosi dotarli aż do finału belgijsko-holenderskich mistrzostw. Tam, dopiero po dogrywce ulegli Francuzom. Czy i tym razem mają szansę zajść tak daleko?

Zacznijmy jednak od przeanalizowania kadry Azzurrich. Podobnie jak na mistrzostwach świata w Korei i Japonii, pewniakiem w bramce jest Gianluigi Buffon. Jego niegdyś równorzędny konkurent, Francesco Toldo, ma za sobą jeden z najgorszych sezonów w karierze i tym samym nie będzie mu dane pokazać tego, co prezentował na poprzednich mistrzostwach (87% skuteczności). Angelo Peruzzi, niegdyś pierwszy bramkarz drużyny, do Portugalii jedzie jako golkiper numer trzy.

Wielki mecze, na wielkich turniejach Włosi wygrywali zazwyczaj po dogrywkach lub rzutach karnych oraz dzięki bardzo solidnej obronie. Do dzisiaj ekipa z Półwyspu Apenińskiego posiada jeden z najlepszych na świecie bloków defensywnych. Jednakże ostatnie klubowe występy jego członków, zwłaszcza w ostatnich meczach tego sezonu, mogą być powodem do niepokoju. Dla Christiana Panucciego z Romy miniony rok nie był wyjątkowo udany. O Fabio Cannavaro pisałem już przy okazji krytykowania tegorocznej postawy Interu Mediolan. Dla porządku przypomnę, że 31-letni defensor nie pokazywał nawet połowy tego, do czego nas przyzwyczaił. Alessandro Nesta miał całkiem udany sezon, ale w końcówce nieco obniżył loty (głównie z powodu kontuzji). Także Marco Materazzi dostosowując się do swojego klubowego kolegi z Interu, grał dużo poniżej oczekiwań. Massimo Oddo, Matteo Ferrari i Giuseppe Favalli jadą do Portugalii jako zmiennicy. W obronie ma wystąpić także nominalny pomocnik - Gianluca Zambrotta.

Trener Giovanni Trappatoni powołał ośmiu pomocników, w tym aż czterech o usposobieniu defensywnym (plus trzech skrzydłowych oraz bardzo ofensywnie grający Totti). Wszyscy oni mają za sobą, mniej lub bardziej, ale jednak udane sezony. Każdy z nich nadaje się do gry w reprezentacji, a Pirlo i Totti mają status gwiazd światowego formatu. O ich atutach można by napisać osobny tekst, dlatego pominę tą wyliczankę, ufny w wiedzę czytelników.

Zazwyczaj defensywnie nastawieni Azzurri mają w tym roku w kadrze aż pięciu nominalnych napastników. Największe szanse na regularne występy na portugalskich boiskach mają Christian Vieri i Alessandro Del Piero. Wielu specjalistów i chyba jeszcze więcej kibiców liczy także na eksplozję talentu młodziutkiego Antonio Cassano.

Trener Trapattoni, jako jeden z nielicznych ogłosił jedenastkę, która ma wystąpić w pierwszym meczu turnieju (poniedziałek, 14 czerwca o godzinie 18:00 z Danią) Wygląda ona następująco:

Buffon - Zambrotta, Nesta, Cannavaro, Panucci - Camoranesi, Perrotta, Zanetti, Del Piero - Totti, Vieri.

Już na pierwszy rzut oka widać, że "Trapowi" nieco pomieszały się nominalne pozycje jego zawodników. Włoski szkoleniowiec postanowił powtórzyć błąd, który Marcello Lippi popełnił w Juventusie i wystawić Zambrottę na lewej obronie. 27- letni Włoch jest, moim zdaniem, najlepszym lewym pomocnikiem spośród Azzurrich i żal patrzeć, jak jego wartość jest świadomie ignorowana przez selekcjonera. Należne mu miejsce na lewej flance zajmie napastnik, czyli Alex del Piero, a z kolei na jego pozycji (cofnięty napastnik) zagra Francesco Totti, który w spisie kadry figuruje jako pomocnik. Tyle jednak o „pozycyjnym miszmaszu” w ekipie Trapattoniego. Pora skupić się na największym błędzie trenera - rezygnacji ze znajdującego się w świetnej formie Andrei Pirlo. Piłkarz ten, nie dość że może śmiało zastąpić w odbiorze piłki obu defensywnych pomocników (Perottę i Zanettiego) naraz, to jeszcze umie świetnie rozpocząć akcje zaczepne, najczęściej za pomocą długich i szalenie dokładnych podań. Pod dużym znakiem zapytania stoi także postawa Vieriego. Jego obecność w składzie jest jednak konieczna, gdyż Corradi i Di Vaio nie stanowią tej klasy zawodników, którą reprezentuje popularny „Bobo”.

Skąd taki a nie inny dobór piłkarzy i ich ustawienie? Co stało się z niegdyś błyskotliwym i pomysłowym Trapattonim? Nie chcę udawać psychologa, ale wydaje mi się, że pan Giovanni jest selekcjonerem po prostu za długo. Kiedy tyle czasu ma się pod opieką taki zespół, a nie odnosi się żadnych sukcesów, można nabawić się urojeń maniakalnych i zacząć poszukiwać dziury w całym. Być może z tego powodu Trap wystawia pomocników w obronie, napastników w pomocy itd. (dobrze, że przynajmniej Buffon gra jeszcze na bramce). Rezygnacja z Pirlo, która już została przez selekcjonera zapowiedziana, może być prezentacją postawy „ja tu rządzę i nikt nie będzie mi mówił kogo mam wystawić”. Podobnie zachowywał się w zeszłym sezonie Carlo Ancelotti, który ciągle sadzał na ławie nowo przybyłego do Mediolanu Rivaldo, by pokazać, że w jego zespole nie ma gwiazd ani liderów. W ten sposób jedynie zepsuł Brazylijczykowi ostatnie lata kariery. Kolejnym przejawem megalomanii Trapa jest wystawianie do jednego składu Del Piero i Tottiego. Już na japońsko-koreańskim mundialu wszyscy żałowali, że na jednej pozycji mają dwóch identycznie grających, tak samo utalentowanych graczy. Wszystkich bolało, że jeden z nich musiał grzać ławę. A selekcjoner postanowił utrzeć nosa specjalistom i pokazał, że obaj gracze mogą wystąpić w jednej drużynie. W ten sposób naszykował sobie i Azzurrim kolejny, po poprzestawianiu graczy i rezygnacji z filarów zespołu, gwóźdź do trumny. Pozostaje mieć nadzieje, że w trakcie turnieju pan Giovanni oprzytomnieje i zacznie wystawiać po prostu najsilniejszy skład.

Myślę, że jeżeli w turnieju bierze udział 16 równych sobie drużyn, to wszelkie prognozowanie nie ma sensu. Jeżeli w dobrej formie będą defensorzy to Włosi mogą znów daleko zajść. Jeżeli jednak Azzurri będą dawali sobie strzelić więcej bramek niż zwykle (a wiele niestety na to wskazuje), to nie wróżę im większych sukcesów. Jednak nawet najbardziej pesymistyczny scenariusz zakłada, że ekipa Trapattoniego wyjdzie z grupy. Wśród Danii, Bułgarii i Szwecji, lepsza od wciąż aktualnych wicemistrzów Europy może okazać się jedynie reprezentacja Trzech Koron. A co będzie potem? Nikt nie jest w stanie przewidzieć.

Na koniec chciałbym się pobawić w selekcjonera i spośród 23-osobowej kadry wybrać, moim zdaniem najlepszą jedenastkę. Przypomnę, że Włosi grają systemem 4-4-2 ze stoperem i forstoperem w obronie, dwoma defensywnymi pomocnikami, ofensywnymi skrzydłowymi, mocno cofniętym napastnikiem oraz typowym łowcą goli z przodu. Proponuję zatem jedenastkę:

Buffon - Panucci, Nesta, Cannavaro, Favalli - Zambrotta, Pirlo, Perotta, Fiore - Totti, Vieri.

Zapraszam Was do proponowania swoich składów w komentarzach.

Kadra Włoch na EURO 2004:

bramkarze:
Gianluigi Buffon (Juventus), Francesco Toldo (Inter Mediolan), Angelo Peruzzi (Lazio);

obrońcy:
Christian Panucci (AS Roma), Fabio Cannavaro (Inter Mediolan), Alessandro Nesta (AC Milan), Massimo Oddo (Lazio), Giuseppe Favalli (Lazio), Matteo Ferrari (Parma), Marco Materazzi (Inter Mediolan);

pomocnicy:
Stefano Fiore (Lazio), Mauro German Camoranesi (Juventus), Simone Perrotta (Chievo Werona), Cristiano Zanetti (Inter Mediolan), Gennaro Gattuso (AC Milan), Andrea Pirlo (AC Milan), Gianluca Zambrotta (Juventus), Francesco Totti (AS Roma);

napastnicy:
Christian Vieri (Inter Mediolan), Alessandro Del Piero (Juventus), Bernardo Corradi (Lazio), Marco Di Vaio (Juventus), Antonio Cassano (AS Roma).




I ty mówisz, że cattenacio wymarło.
Zapraszam Francuzki na romantyczną noc w Lille. Uprasza się także o wyżelowanie nóg i włożenie mini.

Postuluję utworzenia na forum działu: KĄCIK TOWARZYSKI, celem wyeliminowania z forum kibiców Realu i wszelkiej głupoty, make it done...
Avatar użytkownika
monami23
Imitacja forumowicza
 
Posty: 29
Dołączył(a): Śr 02.08.2006 11:47
Lokalizacja: Paris

Postprzez Totnik_ASR Cz 03.08.2006 9:27

powiem krotko, wszyscy co uwarzaja slowo cattenacio to ignoranci i nie sledza na bierzaco Ligi Wloskiej a swoja wiedze opieraja na stereotypach z przeszlosci badz uprzedzeniach, "fachowi" dzienikarze ktorzy jak gra wloska druzyna nie umia nic innego wymyslec bo nie maja zadnej wiedzy ale znaja jedno fajne popularne slowo i go urzywaja... wlosi juz od lat nie graja cattenacio ... to ze sie ma DOBRA obrone to jescze nie znaczy ze sie tylko broni.. a tak wogole jak wlosi to catanccio to co dopiero anglici.. cattenacio jakie pokazuje rep i kluby np chelasy nie ma sobie rownych i wlosi by sie uczyc mogli

Kadra Włoch na EURO 2004:


mi sie wydaje ze jest rok 2006... i ze byly MS.. i ze ta rep to juz zupelnie inna bajka niz za Trapa... jak powiecie ze Lippi gral cattenacio to ja juz nie mam wiecej pytan
Obrazek
Avatar użytkownika
Totnik_ASR
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
 
Posty: 671
Dołączył(a): Cz 06.07.2006 15:42
Lokalizacja: FORUM ROMANUM

Postprzez Janio Cz 03.08.2006 10:04

Totnik_ASR napisał(a):mi sie wydaje ze jest rok 2006... i ze byly MS.. i ze ta rep to juz zupelnie inna bajka niz za Trapa


Po prostu monami23 zna tylko funkcję kopiuj-wklej, a niestety na ten temat nie znalazł w światowych zasobach www nic nowszego niż artykuł z 2004 roku. Żeby napisać coś od siebie trzeba najpierw mieć coś do powiedzenia i chyba tutaj tkwi problem tego usera :roll:

Co do tematu to jak dla mnie choćby fakt, że ciężko znaleźć w necie informacje o catenaccio nowsze niż sprzed 2-3 lat świadczy o tym, że ten styl gry nie dominuje już we włoskiej piłce tak reprezentacyjnej jak i klubowej. To raczej siła przyzwyczajeń jest tak wielka, a prostota
stereotypów tak przystępna, że najprościej tłumaczyć sobie - Aha, Włosi to catenaccio, Brazylia - sztuczki techniczne, a Niemcy - nudna gra i wymęczone 1-0 na koniec. Tymczasem na tegorocznym mundialu Włosi grali ładnie dla oka, ofensywnie i skutecznie, Brazylia skrępowana była sztucznymi (jak dla mnie) schematami gry wdrożonymi przez trenera i ograniczającymi indywidualne predyspozycje i styl gry większości graczy, a Niemcy strzelali mnóstwo bramek, wysoko gromili rywali i zdecydowanie ofensywnie poczynali sobie na boisku.

Mimo tego myślę, że jeszcze długo przyjdzie poczekać, aż ludzie mający pojęcie o piłce jak Roman o edukacji przestaną operować wyświechtanymi sloganami zasłyszanymi gdzieś, kiedyś na meczu w '88 u Jurka na imieninach :wink:


EDIT

olałem tą wypowiedź ciepłym moczem.


No ja myślę :roll: Raczej ciężko znaleźć na ten temat jakieś argumenty w sieci i wkleić, (pomijam już że nawet nie podając źródła :? )
Ostatnio edytowano Cz 03.08.2006 12:04 przez Janio, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
 
Posty: 928
Dołączył(a): So 26.02.2005 17:22
Lokalizacja: Polska

Postprzez monami23 Cz 03.08.2006 11:19

Janio napisał(a):
Totnik_ASR napisał(a):mi sie wydaje ze jest rok 2006... i ze byly MS.. i ze ta rep to juz zupelnie inna bajka niz za Trapa


Po prostu monami23 zna tylko funkcję kopiuj-wklej, a niestety na ten temat nie znalazł w światowych zasobach www nic nowszego niż artykuł z 2004 roku. Żeby napisać coś od siebie trzeba najpierw mieć coś do powiedzenia i chyba tutaj tkwi problem tego usera :roll:

Co do tematu to jak dla mnie choćby fakt, że ciężko znaleźć w necie informacje o cattenacio nowsze niż sprzed 2-3 lat świadczy o tym, że ten styl gry nie dominuje już we włoskiej piłce tak reprezentacyjnej jak i klubowej. To raczej siła przyzwyczajeń jest tak wielka, a prostota stereotypów tak przystępna, że najprościej tłumaczyć sobie - Aha, Włosi to cattenacio, Brazylia - sztuczki techniczne, a Niemcy - nudna gra i wymęczone 1-0 na koniec. Tymczasem na tegorocznym mundialu Włosi grali ładnie dla oka, ofensywnie i skutecznie, Brazylia skrępowana była sztucznymi (jak dla mnie) schematami gry wdrożonymi przez trenera i ograniczającymi indywidualne predyspozycje i styl gry większości graczy, a Niemcy strzelali mnóstwo bramek, wysoko gromili rywali i zdecydowanie ofensywnie poczynali sobie na boisku.

Mimo tego myślę, że jeszcze długo przyjdzie poczekać, aż ludzie mający pojęcie o piłce jak Roman o edukacji przestaną operować wyświechtanymi sloganami zasłyszanymi gdzieś, kiedyś na meczu w '88 u Jurka na imieninach :wink:


olałem tą wypowiedź ciepłym moczem.

Tak na monitor?? :badziewie: 2WP //maestro
Zapraszam Francuzki na romantyczną noc w Lille. Uprasza się także o wyżelowanie nóg i włożenie mini.

Postuluję utworzenia na forum działu: KĄCIK TOWARZYSKI, celem wyeliminowania z forum kibiców Realu i wszelkiej głupoty, make it done...
Avatar użytkownika
monami23
Imitacja forumowicza
 
Posty: 29
Dołączył(a): Śr 02.08.2006 11:47
Lokalizacja: Paris

Postprzez Zaza Cz 03.08.2006 11:51

Mój kochany temat :P Calciomania na minus :P


Złotko no "hola hola" jak mówi poseł Cymański - Słuchaj Monami23 nie wiem czy wiesz podstawowe ustawnie cattenacio cechował tzw. libero - czyli ostatnio obrońca - [ 5 w lini ] którym miał za zadanie trzymać lini i czyścieć co popadnie ... kto teraz gra 5 w lini ? gdy boczny obrońca to zarazem skrzydłowy ?


Ty tu przedstawiłaś przykłady reprezentacji :roll: turnieje gdzie gra się max 10 spotkań i każde może decydować o odpadnięciu. Nie wiem do czego zmierzesza bo idą tym tokiem myślanie na mundialu w Niemczach -cattenacio grała co 2 reprezentacja :roll:


Weź pod uwage piłka klubowa a nie turnieje typu ME czy MŚ bo on nic Ci nie powiedzą choć by z tego powodu że od lat w takich turniejach liczy się wynik końcowy ...

Cattenacio umarło w połowie lat '90 ...


Pozdrawiam i życze miłego spędzania czasu na tym forum - za pewne jeszcze wymienimy pogląday - obiecuje :] Papa
Avatar użytkownika
Zaza
Gwiazda
Gwiazda
 
Posty: 7198
Dołączył(a): N 21.11.2004 16:26
Lokalizacja: Loża szyderców

Postprzez Chlopaczek Cz 03.08.2006 11:57

To ja sobie nabije posta.

Pisze sie catenaccio.Jedno "t" i dwa "c"

Dziekuje.
Gdyby nazisci czytali powiesci -
Tak utrzymuje Iks
- a konkretnie powiesc Iksa o nazistach
Nie byloby zadnych nazistow.
Avatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
 
Posty: 5014
Dołączył(a): Pt 16.07.2004 13:00
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz.

Postprzez myhalek_acm Cz 03.08.2006 12:08

Catenaccio Zaza odeszło w niepamięc razem z Trapattonim :wink:
Noi del Milan siamo qua e per voi non c'e pieta :boruta:
Avatar użytkownika
myhalek_acm
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
 
Posty: 1209
Dołączył(a): N 21.05.2006 13:16
Lokalizacja: B-stok

Postprzez goofii Cz 03.08.2006 12:13

Powiem tak ... obecnie w futbolu wszyscy daza do jednego ... zeby grac futbal tak zwany totalny , czyli glownie chodzi o to zeby znalezc taki sytem gry czy ustawienie aby zrownowarzyc dzialania w obornie jak i ofensywie oraz ze kazdy z zawodnikow ma zadania kreatywne jak i destrukcyjne ... oczywiscie sa wyjatki ale ogolnie tendencja jest taka ja mowilem ... dodaz nalezy ze pilka stala sie obecnie szalenie wymagajaca jesli chodzi o przygotowanie fizyczne i kondycyjne wiec pilkarze czesto przypominaja atletow ...
LA ROMA NON SI DISCUTE, SI AMA! FORZA MAGICA FACCE SOGNA!
Avatar użytkownika
goofii
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
 
Posty: 490
Dołączył(a): N 06.02.2005 13:09

Następna strona

Powrót do Wracając Do Meritum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Pilka.pl